reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Hej,

to ja też posyłam fluidki ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 
reklama
Aleksis wierzę Maleńka ,że jest dobrze :-)
szyszka dzięki ,na pewno się przyda :tak:

Mała śpi ja ogarnęłam co miałam ogarnąć i zjemy jak się obudzi i na spacer pójdziemy mózgi przewietrzyć a ten mój niech se siedzi w domu :laugh2:
 
ohhoooo a myślałam, że dużo do nadrobienia będę miała, a tu dwa wpisy???:szok:
Aleksis ja coś tak czułam, że to badanie namiesza...o kant doopy można je rozbić -tyle Ci powiem!!! to co ja przezyłam przez to dziadostwo, to chyba do końca życia nie zapomnę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nie dość, że miał być zespół Downa, to jeszcze AVSD!!!!!! dobrze, że wtedy zrobiłam amnio, bo bym sfiksowała do końca ciąży!!!!!! nie wiem w ogóle po co je robią, skoro to czysta staystyka. W sumie nigdy nie jest sie pewnym tak do końca..żona kolegi mojego eM tak właśnie miała, w moim wieku, pierwsza ciąża, przyszedł list, ze ma niskie ryzyko...spoko luzik...nie myślała o amnio, bo i po co jak wszystko ok!!! na połówkowym usg tez ok....przyszedł czas porodu...urodziła się dziewczynka z zespołem Downa i wadą serca AVSD!!!!!!!!!!!! rodzice w totalnym szoku!!!!!!!!!!!!!!!!! póxniej dopytywali jak? skąd? dlaczego wczesniej nikt nic nie wykrył? a lekarze do nich, że oni podają zawsze 1: do iluś tam....i niech będzie 1 do miliona nawet, ale zawsze jest ten jeden....no i ona właśnie tak miała!!!! a skoro miała niskie ryzyko, to za bardzo sie u usg nie wpatrywali. A u mnie zobaczyli aż za dużo:crazy: czyli na to wychodzi, ze albo trzeba zrobić jakies super badanie genetyczne u genetyka albo od razu amnio...z tym, że amnio wiadomo ma ułamek procentu że coś może pójśc nie tak. Doczytam na fb, co zamierzasz dalej robić. Powiem tak, jak i tak chcesz urodzić, bez względu na wszystko, nie ma sensu amnio...to i tak nic nei zmieni, no a jeżeli nie...no to trzeba wiedzieć wczesniej. Moim zdaniem nie masz się czym stresować, swego czasu przeczytałam 1000 stron forum o przezierności karmowej i amnio i 99,9% przypadków kończyło się dobrze!!!!!!!!!!!!!!! podobno przy dziewczynkach wychodzą złe wyniki z Pappa, no ale ja nie potwierdzam tej reguły. Trzymaj się dzielnie i nie daj sie stresowi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! będzie dobrze!!!!!
 
Uuuu...czyżby już weekend nastał?

Cisza...

Katiuszka w wersji książka ze zdjęciami też mam, taki kalendarz duży jakby do wypełniania, ale tam nie opiszesz codziennych sytuacji, historii… choć też wypełniam. Ja mam wersję z włosami, zębami, odciskami, drzewkiem general., szpital, goście, zabawki, skąd imię, co miesiąc waga wzrost, opis świąt, chrzcin itp. Ale chciałam coś takiego już od początku ciąży i dlatego wzięłam się za takie coś w formie książki normalnie i wklejam foty. Pierwszy spacer, śniegi w kwietniu, podwórko z placem zabaw jak wygląda, a ciekawe jak za 15lat będzie dla porównania…

A czemu miałaś wysokie ryzyko przy badaniach w ciąży?

Muma kurde ja też muszę się wziąć za zakamarkowe sprzątanie, choć po remoncie nie mam etgo wiele, bo tak zaprojektowałam wszystko, żeby jak najmniej powierzchni kurzowych było, ale zawsze coś tam jest do umycia.

Szyszka kochana Ikea w ostatnim etapie ciąży? No nie wiem. Żeby Cię prze to łażenie nie złapało właśnie. A pić w Sylwestra możesz karmi, wspomaga laktację, serio!


Zuzanka póki pamiętasz opisz pierwsze emocje, które towarzyszyły Ci gdy się dowiedziałaś, że czeka na Ciebie Mysza, potem pierwsze spojrzenia, przytulasy, ja takie rzeczy opisuje, emocje właśnie,że najpierw się bałam małego, potem jakoś dziwnie było, potem miłość wielka itd… Fajnie jak do tego wracam już teraz, a co dopiero za 10 lat np.

A jak Mysza? Lubi spacery?


U nas lepiej. Spanie po półtorej godziny w nocy,pion i znów półtorej godziny. Nagle o 4.00 słyszę nagły płacz, otwieram gały małego nie ma. Ja pierdziele! Przecież obłożyłam go poduchami i na poduchach...a on obok łóżka. Kurna chata! Na szczęście pomyślałam przedwczoraj, żeby położyć grubą kołdrę przy łóżku, bo przez tą flegmę, nawet na poduchach nie śpi dobrze i się wałkuje, gdy mu brakuje tchu, więc różnie może być. I dobrze. Leżał bidny na tej kołdrze puchowej i płakał.Ojej! Ale w sumie czemu, przecież wpadł jak w pierze,? No i jak wróciłam z pracy to już wiem czemu, ma guzioła na czole i lekko sine przy nosku, musiał przy upadku niefortunnie zahaczyć rant łóżka i dlatego się rozpłakał.
A pamiętam chyba koko?Jak pisała, że mała spadła i nawet się nie zorientowała, bo leżała na kocu i poduchach...heheheheh dobre.

Resztę buziakuję.
 
tere fere eee ja bym tak nie umiała pisać:baffled: w tej mojej książce też są miejsca na opisy emocji...ale na razie są puste...nie wiem co pisać,jak...ehhh kiedyś się za to wezmę:tak:
A to moje ryzyko cholera wie skąd się wzięło!!!!!!!!!! do tej pory nie wiem...padło na mnie i dobra, bo innej przyczyny nie mogę dojść:confused: na szczęście wszystko skończyło się dobrze, ale co ja przeszłam między telefonem ze szpitala a amnio i po amnio do wyników, to tylko ja wiem:crazy: nie życzę największemy wrogowi!!!!
Kurna..dobrze, że przewidziałaś sytuację i położyłaś kołdrę!!!! ja mam łóżko dosunięte z jednej strony do ściany, więc nie ma obaw, że mały zleci jak śpi ze mną, a od brzegu ja śpię, więc o tyle lepiej. Ale ja się niewysypiam jak z nim śpię, bo też łazi przez sen po mnie, a to nogami mnie walnie, a to z główki pociągie. Aaaa no i zawsze jestem skulona na samym końcu łóżka, a księżę rozwalony na reszcie:tak::-)
zuzanka ojjj widzę, że eM dalej żyje starym życiem:no: najwyższa pora się przestawić Drogi Panie M.;-) A Ty nie odpuszczaj, na każdym kroku mu o tym gadaj i w końcu załąpie. Super, ża mała zdrowa, silna!!!! a rehabilitacja to na co? wiem, że wcześniaczki mają, ale dokładnie nie wiem co i jak...Poćwiczycie troszkę i będzie wszystko dobrze!!!
 
heja wieczorowa pora!

Aleksis nie wiem co ci napisac, bo na szczescie ja nie musialam decydowac czy robic amnio czy nie, ale dluuugo zastanawiam sie czy w ogole robic pappa, bo faktycznie do dupy to jest! Drugi raz bym pewnie nie zrobila, bo nie umialabym zdecydowac o zakonczeniu ciazy, gdyby jeszcze amnio wyszla zle. Chyba juz wszystko bylo napisane na ten temat. Jakakolwiek decyzje podejmiesz: robic czy nie, ja bede cie wspierac, bo wiem, ze wszystko jest w porzadku;-):tak:

Zuzanka fajnie, ze mloda rosnie, a eM jak nie zje raz czy dwa obiadu to se kanapke zrobi:-p

Tere fere fajny pomysl z tym pamietnikiem, ale tez chyba nie wiedzialabym co pisac....Teraz to musiaalbym pomysle i wrocic troche do tych pierwszych dni i miesiecy i nie wiem czy pamietam wszystko. Piszesz to w formie "do niego" czy ty jako ty-mama.

Katiuszka wiec co, ty to sobie przelec twoje wlasne posty tu na bb od momentu urodzenia Julka, potem zrob co niektorym fragmentom kopiuj-wklej i potem delikatnie popraw i masz suuuper pamietnik, bo duzo tu pisalas takich perelek, jak wydzwonil w szafe, jak usnal w skoczku, jak warczal i takie tam...wszystko juz wlasciwie masz, tylko nalezaloby jakos to w kupe zebrac:tak:

Szyszka a co w Ikea bedziesz kupowac??

Od 3 dni mam eMa w domu i jak w nim jestesmy to ciagle cos robimy, ja lub on i powiem wam, ze nie widac tej roboty. Ja uprasowalam wszystko co mialam, dzis mam juz pol pokoju mlodej zawalonego praniem:-(
eM sprzatal i nadal jest brudno, no sciany sa czyste, bo je czyscil tez w lazience i impregnowal okna, ale tego jako tako nie widac. Ja posprzatalam w szafkach kuchennych, kilka rzeczy wywalilam przeterminowanych i tego tez nie widac, a pol dnia nad tym sleczalam:dry: wychodzi na to, ze jutro nadal nas czeka sprzatanie bo podlogi pozal sie Boziu i ciag dalszy systemowania kuchni, glownie dla mlodej, bo mi wstaje przy kazdym krzesle, stoliku, szafce, koszyku z gazetami, zmywarce jak otwarta.....musze doprowadzic kuchnie do w miare bezpiecznego stanu dla niej.
 
Ostatnia edycja:
JUż dawno tak nie było, całą przerwę na reklamę pisałam posta i całego mi zeżarło :angry:

To powiem w skrócie :

katiuszka -
Oli też ma teraz fazę na przytulania, zwłaszcza po porannym mleku, cały cieplutki i bekający;-):-) Leży na mnie , mruczy a palcem sprawdza czy mam po nocy oczy i zęby:-D

Gatto - hehe moja kuchnia też się cała składa z szuflad ale na szczęscie to mu szybko przeszło, teraz się tylko ekscytuje jak otwieram tą z przyprawami, po prostu pieje z radości na widok tych torebek :-):-)

tere fere -
no trza uważać na dziecki spadające z łóżek, nam się narazie udaje ale w nocy też tak fika jak Julek a ja na brzegu skulona a eM rozciągnięty jak zwykle:-p

Aleksis - Ty wiesz :tak:

Buziaki i miłego weekendu dla Wszystkich !!!:-):-):-)
 
Gatto tak sie sklada ze moja kochana sis byla dzis w ikei wiec eskapada jutrzejsza odpada na szczescie....aaa i kupila mi wszystko to co chcialam, a mianowice duuuuuuzo swieczek, reczniki do wycierania Pepie łap bo po kazdym spacerku je wycieramy to sie zuzywaja), dla Mieszka pojemnik na grzechotki i zabawki i to chyba wsioooo.
Ja tez dzis walczylam w kuchni w szafkach, Pepa mi towarzyszyl, jak mi suchy makaron spadł to Pepa spałaszował:sorry2:, wiec podłoga czysta:-D:-D:-D no i w koncu udalo mi sie wygospodarowac szafke mieszkowa na pierdy spozywcze...aa i od ema uslyszalam ze jak uda mi sie jeszcze zrobic miejsce na wielofunkcyjny robot kuchenny czy jak to sie tam nazywa to mi kupi:tak:;-) no to zrobiłam:-D

Pytanie do Was, jakie macie w domu roboty??? Polecacie cos szczególnego???
Zalezy mi bardzo zeby byla koniecznie funkcja mielenia miesa....

Katiuszka to zes sie nie obkupila, szkoda....bo Ci sie nalezy, za to kolezanki beda uradowane:dry:
Muma, cieplutki i bekający, hmmm juz to poczułam, hihi
A co do tych zebow i oczu fajnie to musi wygladac:-D
Aleksis, trzymam kciuki za decyzje!
Zuzu super ze z Julianka coraz lepiej, oby tak dalej super mamo:tak:
Co do ema to sluchaj rad naszych babek, naumie sie szybko sobie jesc szykowac, hehe

Wlasnie sie dowiedzialam ze przez caly styczen bede miec ema pracujacego w domu, mam nadzieje ze nie bedzie konfliktow:baffled:, owszem teraz tez pracuje z domu no i az do stycznia, ale zaraz pojawi sie dziec i jego pokoj przemeblujemy na biuro co bysmy mu nie wadzili w salonie, a on nam, ehhh same zmiany....

no nic czas cos poczytac ciekawego....

spokojnej nocki dla wszystkich bobasow i rodzicow :-)
 
Katiuszka czyli Ty raczej jak dziennikarka. Opisujesz dokladnie fakty. Takie streszczenie dnia. W tym jestes dobra... he he a Gatto ma racje z tymi postami.

No a co do spania to samo mam. Królewicz w poprzek i nogi na podusi mojej. Jak przestanie sie dusic w nocy normalnie wraca do łóżeczka.

Gatto ja pisze do niego. Konkretnie dla niego bedzie książka. Opisuje emocje taty (eMa) jak to denerwował sie przed jego przyjsciem,że ubral dla nas mieszkanie gdy wychodzilismy ze szpitala,ze dostalam bukiet roz,ze dziadek plakal itp. Albo ze ja i tata fusiamy sie na siebie bo sie poklóciliśmy o to jak mamy dać Ci na imię... teraz to jest śmieszne.

Muma to chyba te dzieci sie umawiają,bo mój tez sprawdza moje uzębienie i liczy rzęsy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry