reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Zdecydowałam że pójdę na urlop macierzyński roczny tj. (20 tygodni podstawowego urlopu macierzyńskiego i 6 tygodni dodatkowego urlopu macierzyńskiego) i później przedłużę o kolejne 26 tygodni (urlop rodzicielski).
 
reklama
jestem i ja....
Mały śpi, ale już była jedna pobudka z płaczem:eek: boziuuuu ile to jeszcze potrwa???:-(
tere fere ja bym na serio sobie darowała tą imprezkę rodzinną. No przecież to nie jest nie wiadomo co...fajnie, że się lubią, są za sobą, no ale bez przesady...nawet u królowej angielskiej można się nie stawić;-)Moim zdaniem zdrowie małego jest wazniejsze niż ewentualne dąsy rodziny. A z drugiej strony jakby to na mnie padło i by mi fochy strzelali, to bym pojechała równo po nich...to co? Ty masz chore dziecko, na antybiotykach ciągać, bo oni tak chcą, a jak nie przyjdziesz to się obrażą...eee no weźźźź....Ok, może do soboty będzie już zdrowszy, ale odporność może jeszcze nie być odbudowana i co? zaraz znowu choróbsko....nie wiem, zrobisz jak uważasz, ale ja bym olała centralnie.
Gatto hehehe skąd my to znamy???:tak::-) mój to włazi gdziekolwiek może, a gdzie nie może też próbuje:-D mamy takie same huśtawki, nie? młody włazi na ten fotelik, bynajmniej nie po to by na nim dupskiem siąść, nogami wchodzi, stoi na wyprostowanych, trzyma się za oparcie i w najlepsze się huśta:szok::-pkolejna rozrywka...chce wejść do łóżeczka turystycznego:tak: trzyma się za poręcz, czy jak to nazwać...nogami włazi po tej siateczce i już do połowy się wychyla, jeszcze trochę i wpadnie na łeb do środka. Na wszelki wypadek wkładam tam miśki, jakby rzeczywiście wpadł, to może sie strasznie nie poturbuje. Każdy stołek, krzesło, cokolwiek na co może nogę podnieść musi wypróbować czyli w praktyce milion razy na dzień ściągam go z różnych mebli, przedmiotów, zabawek itp. Już się przyzwyczaiłam:tak::-p A mała Twoja może marudzić na zęby. Na pewno coś jej tam się już rusza w środku, może nie widać, ale w dziąsłach może coś sie dziać...no chyba, ze miała taki humor...ale mnie na zęby wygląda.
Aleksis ile będziesz czekała na wyniki? mam nadzieję, ze przed świętami już będziesz wiedziała, że jest wszystko ok!!!!! ja czekałam 3 dni, co i tak mi się dłużyło w nieskończoność, ale w Polsce czeka się nawet do 5 tygodni!!!! masakra jakaś!!!!!!!!!! noo chyba, ze zapłacisz za Fisha, to wyniki są bodajże za 3 dni. Mam nadzieję, ze szybko je dostaniesz.
Gochson a Ty gdzie się podziewasz??? nie powinnam podpowiadać...ale lepiej melduj się choć raz dziennie, bo jesteś na świeczniku;-)tzn. mamy na Ciebie oko;-):-) a dlaczego?....wkrótce się przekonasz:tak::cool2:heheheheeeee
Zuzanka tak, tak, przedłużaj jej systematycznie o te 15 min, powinna się niedługo przestawić. Najlepiej jakby miała te dwie drzemki, druga tak między 15-17, to wytrzyma do wieczora. Ahaaa niektóre dzieci nie śpią długo i koniec. Mój jest taki, Oli Mumy tez...oczywiście zdarzają im się lepsze dni z dwugodzinnymi drzemkami, ale generalnie śpią krótko w ciągu dnia. I nie pomaga mega wybawienie się:no: ja to wszystko próbowałam i nic....Jak mu się chce spac, to będzie spał, nawet w huku, a jak nie...to choć będzie idealna cisza -20-30 min i koniec spania.
szyszka a to się Mieszko zabarykadował:-D strajkuje czy co??? widocznie dobrze mu tam:-pale coś czuję, że lada chwila się zacznie...skoro już się "oczyściłaś" w kibelku;-) U mnie było to samo, ale ja wtedy o tym nie wiedziałam:sorry2: rano w kibelku, jakiś dziwny brzuch...nie wiedziałam, ze to są słabe początkowe skurcze, w południe jakoś dziwnie się czułam, ale jeszcze luzik...około 17 skurcze coraz mocniejsze co 15 min, telefon do szpitala, kazali wejść do ciepłej wody, jak skurcze ustaną, to zostać w domu, jak będą częstsze, takie co 5 min mam się pakować do szpitala. No i po kąpieli skurcze co 20 min...myślę sobie...eeee jeszcze nieeee....A tu nagle jak mnie nie pieprzenie w krzyżu, w brzuchu i nie wiem gdzie jeszcze, to aż mnie zgięło w pół i nagle skurcze co 5 min:szok::-D w poczekalni szpitalnej spędziłam na krześle jeszcze 2 godziny ze skurczami co 2-3 min, o północy założyli mi znieczulenie, Julek urodził się o 9:22:-D a jeszcze dzień wcześniej nawet mi się nie śniło, ze się zaczyna:tak:Daj znać koniecznie co Ci doktorek "tam" wypatrzy. Może Mieszko wywiesi jakiś transparent...może ma jakieś żadania;-):-)
kok.o trzymam kciuki za Ewunię na pełnym etacie&&&&&&&&&&&&&&&& Da radę, dzielna z niej dziewuszka!!!! a Ciebie już widzę, jak pędzisz po nią po tych 8 godzinach:happy2: wklej później te ocenzurowane fotki z Mikołajem:tak:
Muma a Ciebie tez coś mało dzisiaj? aaaa pewnie polujesz po sklepach z darmową wysyłką:tak:upolowałaś coś ciekawego? a menu na urodziny Julki już obmyśliłaś? zrobisz to co alex proponowała?
Żegnam się babeczki, spadam do wyrka, ale czy zasnę???? masakra z tym spaniem....
Dobranoc!!!
 
Szyszka to z fona zajrze po drodze z huty do ginki. A nie ginke mam po 14ej. No to jakos pozniej.
Po gince jade do Manu na zakupy dla tescia i chrzesniakow na Mikolajki. Potem jade do foto wybrac zdjecia z sesji juz wam znanej. To wpadne pewnie wieczorem.
A co z tematem macierzynskiego tak dumalas? Trzeba isc na roczny i juz! Zawsze mozna dorobic sobie dla zdrowia.

Katiuszka zeby dr sie odezwala,ze moze niekoniecznie z nim na ta impreze to bym miala z banki,ale teraz doopa.
Zapowiedzialam eMowi,ze jak cos zlapie to on teraz siedzi z nim i spi. Wtedy dostanie po dupie niezle.

Ahoy babole.
 
Cześć dziewczynki


Melduję, że żyję i nie pochłonęły mnie całkiem prace nad maluszkiem :)
W tym tygodniu pracuję w domu, więc jestem bardziej zajęta, same zresztą wiecie. Niby praca ale tu się wstawi pranie, tu coś sprzątnie, ugotuje, itp. Mały pojechał do babci bo inaczej nic by się nie dało popracować, bo by było co chwilę "mama chodź".


Rodzinka dalej nie doszła do siebie - eM już powoli lepiej, ale dalej pociąga nosem, ja przejęłam mega katar, ale już gardło mi przechodzi. Adaś dalej robi kupy, ale chyba już lepiej, bo są już mniej glutowate no i jest ich mniej - wczoraj było 5. Za to śmierdzą strasznie. Pupa już ładna, no i dziś uciekał przed pieluchą, więc widać, że jest lepiej...no i nasikał na dywan, ale u niego to normalne.


Katiuszka mimo, że wczoraj nie pisałam to przeczytałam ładnie wszystko :)


Pieknaszyszunia ja też bym brała roczny. Skoro jest taka możliwość spędzenia czasu z dzieckiem to szkoda by było nie skorzystać. Potem jak się pracuje to tego czasu jest mało. Daj znać co tam na wizycie.


katiuszka mój smyk to już się cwany zrobił, że jak czegoś nie sięga to sobie krzesło przysuwa i myk na góre.


Aleksis wszystko wyjdzie ok na badaniu - to pewne. Kompletnie nie wiem jak ono wygląda, ale z tego co czytam to parę dziewczyn ich miało.


Koko no to Cię młoda chciała wymrozić na tym dworze, ale widzę, że mama jak zwykle sprytniejsza. Ona się wyspała, a Ty coś porobiłaś.


tere fere zdrówka dla Tymka - niech te nasze dzieciaki w końcu dadzą spokój z tymi chorobami.


Muma jak tam - kupiłaś coś ? Ja zamówiłam tylko jakieś leki. Święta idą to na razie oszczędzamy. Nie wiem tylko co z prezentami. W sumie też bym odpuściła i kupowała tylko dla dzieciaków, a dla dużych tylko drobiazg. Ciekawe co na to rodzinka.

Ide na śniadanko, bo jeszcze nie jadłam. Trzeba było się wyspać, skoro jest okazja. No i Adaś spał dziś całą noc bez marudzenia i wstał o 7:15, więc jestem mega wyspana i wypoczęta. Teraz łatwiej zwalczę katar.
 
Hej Dziewczynki,

Ja narazie tylko się witam i na śniadanko idziemy, do tej pory od 7.30 sprzątaliśmy, zmienialiśmy pościel itp
Pogoda znów ładna to lepszy humor od razu :tak:

Poodpisuję za czas jakiś,
Buziaki !!:-)
 
No tu widzę znowu pusto prawie..

Gochson -kciuki za staranka, żebyś pod choinkę mogła zapakować II &&&&&&&&&&&&&&&&&&&& Bo to jakoś tak wyjdzie, nie ?:-) Ale byłby super prezent :tak:

Szyszunia &&&&&&&&&&&&&&&&& za wizytę i KTG, ja z ostatniej wizyty już nie wróciłam w pierwszej ciąży;-):-)

koko - ta Twoja Wańka Wstańka to tak jakby mój Oli jak ma fazę:-p Znam to doskonale, nie ma zmiłuj żeby leżał , po prostu wstaje od razu jak się go położy, na szczęście ostatnio coraz rzadziej. Teraz tak co parę dni się budzi około północy, bierzemy go do nas, głaskanko po pleckach, 15-30 minut i śpi na tyle mocno, że ląduje z powrotem u siebie , ufff:-)

katiuszka
fajnie, że masz już ten kalendarz dla Mamy, nieważne, że coś tam Juliankowi ucięło i tak się babcia ucieszy:tak: Ja mojej to kupię jakieś witaminy bo ciągle tylko marudzi jaka jest chora i na nic nie ma siły, to jej nie zaszkodzi, oczywiście nie w płynie i z %;-)
No i masz rację , poszalałam wczoraj na zakupach w necie ale głównie dla Julki jak zwykle, na przykład kupiłam jej takie profesjonalne ołówki do rysowania i bloki - widziałyście na fb jak lubi rysować :tak:

zuza - ;-) A będzie coraz lepiej eee jak już zakupy były to nie jest źle :-) Daj no jakieś świeże foty..

tere fere rodzina wiadomo jaka jest, najlepiej z nią na zdjęciach. Powiem Ci tylko , że z mojego doświadczenia z chorobami dzieci to ja by, po takiej kolejnej infekcji nie brała Glutka w gości bo za chwilę Święta i co będzie jak się wtedy rozłoży...:eek: A ludziom nie wytłumaczysz żeby nie pluli na niego i nie dotykali, poza tym to trochę głupio..
Co do rodziny to ja też się ze szwagierką nie dogadam nigdy , inna bajka , nie moja.

Gatto -ja tam też myślę , że to marudzenie zębolowe jest u Gattinki. Oj to trudny czas, tym bardziej, że już jest ruchliwa i trzeba mieć oczyska dookoło głowy bo wiadomo, że wszystko się może zdarzyć.
Pytałaś o menu ale już nie wiem czy na imprezkę niedzielną czy na Wigilię. Wigilia to tradycyjnie ale w niedzielę 'rozdam' parę dań do przygotowania a na urodziny Julki mam zamówiony tort malinowy z bezą znów w tej fajnej cukierni a nad resztą dań dziś pomyślę tzn zupkę i drugie jakieś fajne - normalny obiad robimy.:tak: No i płyty i ksiązki i piżamka i trochę kosmetyków dla wszystkich

Aleksis jak było w pracy ? Coś popracowałaś czy tylko ploty ? ;-) Nie przemęczaj się :-)

Ani@k -też poprosimy o jakieś aktualne zdjęcia no i pisz trochę a nie tylko podglądasz :-D

Mój Synek aktualnie bawi się nocnikiem:-D Tzn pustym i czystym, dłubie w nim paluchem i nocnik wyśpiewuje mu jakim jest zuchem bo załatwia się do nocnika, no dobra zacznijmy od tego...;-)
Dziś mam w planach dokończenie wycinki uschłych kwiatów na działce, wiem, że trochę późno ale to ostatni dzwonek przed śniegiem a w tym roku jakoś wszystko na drugi plan zeszło...
 
Ostatnia edycja:
cześć dziewczyny

kok.o no to widać,że Młoda lepiej sypia na dworku ,może ją wystawiaj na balkon to będziesz miała na nią oko :tak:i spokojnie będziesz w domu robić.
katiuszka no Juliankę muszę przestawić jak nic bo 17 to środek dnia jak nic :tak:no to wesoło masz z Julkiem wrzuć jakąś poduchę do łóżeczka :tak:;-)
Muma ja na zakupach byłam sama jak Mała spała :tak:no a suchotniki poobcinaj bo śnieg zasypie i doopa ;-)
szyszka a może Mieszko czeka na piątek ;-)
Gatto ja też tak pomyślałam,że marudella jest na zęby ,moja też ma teraz fazę marudzenia bo zębale idą :tak:
Gochson za II &&&&&&&&&&&&&&&
alex_ nie wariuj już mówiłam:wściekła/y::-)

ja zupkę ogórkową dzisiaj gotuję
 
Muma ja w niedziele kwiatki usunęłam z balkonu. Dacie wiare w grudniu. Jeszcze jeden wisi, ale dziś już widzę, że liście opadają bo mróz chwycił.
Powiem Ci, że ja odkąd mam dziecko to tylko jemu kupuje, a sobie jakoś nie. Co to będzie jak dwójka będzie.:szok:


U nas nocnik służy do zabawy, do jeżdzenia na nim po przedpokoju. Czasem posadzi na nim misie.


Pieknaszyszunia ja miałam tylko jedno KTG w ciąży. W sumie nic nie pokazało i mały się jakoś nie chciał ruszać.


Zuzanka a jak tam brzuszek Julianki - lepiej ?


Dziewczyny podrzućcie jakieś przepisy na pierniki. Już je sie powinno robić, czy kiedy?
Tylko jakieś łatwe poproszę, bo ja amator kucharz jestem.:-p
 
reklama
zuza - no rozumiem, że jeszcze razem z Julianką nie buszujesz po sklepach ale uwierz mi to jest moment i tak będzie :tak:

Gochson ja prawie wszystkie przepisy biorę ze strony mojewypieki, są pyszne i sprawdzone przez setki internautek, zawsze w komentarzach widać czy wszystko OK. Tu znalazłam CI piernczki, które nie muszą leżeć przed Świętami żeby zmięknąć.
Moje Wypieki | "Szybkie" pierniczki

A ja ubierałam Olka na dwór, matka zadzwoniła i tak go trzymałam jedną ręką drugą gadałam, patrzę a on chrapie :tak: I już śpi w łózeczku bo nie dało się go dobudzić:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry