Pieknaszyszunia
Fanka BB :)
Zdecydowałam że pójdę na urlop macierzyński roczny tj. (20 tygodni podstawowego urlopu macierzyńskiego i 6 tygodni dodatkowego urlopu macierzyńskiego) i później przedłużę o kolejne 26 tygodni (urlop rodzicielski).
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
boziuuuu ile to jeszcze potrwa???:-(
:-) mój to włazi gdziekolwiek może, a gdzie nie może też próbuje
mamy takie same huśtawki, nie? młody włazi na ten fotelik, bynajmniej nie po to by na nim dupskiem siąść, nogami wchodzi, stoi na wyprostowanych, trzyma się za oparcie i w najlepsze się huśta
kolejna rozrywka...chce wejść do łóżeczka turystycznego
trzyma się za poręcz, czy jak to nazwać...nogami włazi po tej siateczce i już do połowy się wychyla, jeszcze trochę i wpadnie na łeb do środka. Na wszelki wypadek wkładam tam miśki, jakby rzeczywiście wpadł, to może sie strasznie nie poturbuje. Każdy stołek, krzesło, cokolwiek na co może nogę podnieść musi wypróbować czyli w praktyce milion razy na dzień ściągam go z różnych mebli, przedmiotów, zabawek itp. Już się przyzwyczaiłam
A mała Twoja może marudzić na zęby. Na pewno coś jej tam się już rusza w środku, może nie widać, ale w dziąsłach może coś sie dziać...no chyba, ze miała taki humor...ale mnie na zęby wygląda. 
heheheheeeee
ja to wszystko próbowałam i nic....Jak mu się chce spac, to będzie spał, nawet w huku, a jak nie...to choć będzie idealna cisza -20-30 min i koniec spania.
strajkuje czy co??? widocznie dobrze mu tam
ale coś czuję, że lada chwila się zacznie...skoro już się "oczyściłaś" w kibelku;-) U mnie było to samo, ale ja wtedy o tym nie wiedziałam
rano w kibelku, jakiś dziwny brzuch...nie wiedziałam, ze to są słabe początkowe skurcze, w południe jakoś dziwnie się czułam, ale jeszcze luzik...około 17 skurcze coraz mocniejsze co 15 min, telefon do szpitala, kazali wejść do ciepłej wody, jak skurcze ustaną, to zostać w domu, jak będą częstsze, takie co 5 min mam się pakować do szpitala. No i po kąpieli skurcze co 20 min...myślę sobie...eeee jeszcze nieeee....A tu nagle jak mnie nie pieprzenie w krzyżu, w brzuchu i nie wiem gdzie jeszcze, to aż mnie zgięło w pół i nagle skurcze co 5 min
w poczekalni szpitalnej spędziłam na krześle jeszcze 2 godziny ze skurczami co 2-3 min, o północy założyli mi znieczulenie, Julek urodził się o 9:22
a jeszcze dzień wcześniej nawet mi się nie śniło, ze się zaczyna
Daj znać koniecznie co Ci doktorek "tam" wypatrzy. Może Mieszko wywiesi jakiś transparent...może ma jakieś żadania;-):-)
wklej później te ocenzurowane fotki z Mikołajem
upolowałaś coś ciekawego? a menu na urodziny Julki już obmyśliłaś? zrobisz to co alex proponowała?
ehh
Znam to doskonale, nie ma zmiłuj żeby leżał , po prostu wstaje od razu jak się go położy, na szczęście ostatnio coraz rzadziej. Teraz tak co parę dni się budzi około północy, bierzemy go do nas, głaskanko po pleckach, 15-30 minut i śpi na tyle mocno, że ląduje z powrotem u siebie , ufff:-)
Ja mojej to kupię jakieś witaminy bo ciągle tylko marudzi jaka jest chora i na nic nie ma siły, to jej nie zaszkodzi, oczywiście nie w płynie i z %;-) 
A ludziom nie wytłumaczysz żeby nie pluli na niego i nie dotykali, poza tym to trochę głupio..
No i płyty i ksiązki i piżamka i trochę kosmetyków dla wszystkich
Tzn pustym i czystym, dłubie w nim paluchem i nocnik wyśpiewuje mu jakim jest zuchem bo załatwia się do nocnika, no dobra zacznijmy od tego...;-)
i spokojnie będziesz w domu robić.
no to wesoło masz z Julkiem wrzuć jakąś poduchę do łóżeczka
;-)
no a suchotniki poobcinaj bo śnieg zasypie i doopa ;-)
:-)


I już śpi w łózeczku bo nie dało się go dobudzić