reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Ja tak na szybko bo zaraz sie klade spac. Jutro jade do Warszawy i wstaje o 3 stad ta wczesna pora. Pewnie jutro nie uda mi sie zajrzec bo jak wroce to padne.
Ja dzis zjadlam dwa paczki i jednego faworka. Jakas taka przepelniona jestem.
Tere fere to roczek teraz juz w weekend?
Zuza mam nadzieje ze to nic takiego. Adasiowi tez szybko ciemiaczko zaroslo potem lekarka stwierdzila ze tez ma mala glowe a na kolejnej wizycie inna powiedziala ze jest ok...a ja troche sie zamartwialam.
Aleksis ja mialam poduche do karmienia ale taka mala rogalik sie zwala czy cus. Uzylam chyba tylko raz, a tak to karmilam przewaznie na lezaco. Nie myslalam aby kupowac do spania bo ja strasznie dobrze spalam w ciazy. Nawet przy koncu. A jak mi brzuch zawadzal to podkladalam poduszke.
Dobra spadam. Milego piatku zycze.
 
reklama
Ja wróciłam ale niedawno bo się w mieście zagapiłam i nie w ten tramwaj wsiadłam. Potem bus mi uciekł i już mam dosyć tej komunikacji miejskiej ;-) Dzisiaj jeździliśmy sobie po wąskich uliczkach i parkowaliśmy gdzie popadło. I było fajnie.
Dzieci i eM pojedli pączków, podobno wszystkim smakowały. To są takie pączki jak moja babcia robiła, dobre, domowe ale wiecie, ja to wolę takie zwykłe pąkole z cukierni. No może innym razem:-)

Aleksis ja miałam taką poduszkę do karmienia ale może ze 3 razy na niej karmiłam, najwygodniej mi było na zwykłej poduszce 40x40 podłożonej pod głowę dziecia. No i na leżąco. Oddałam koleżance i jej przypasowała więc trudno powiedzieć może akurat ;-)

Gochson miłej Wawy :tak: Może zajrzysz do mnie po drodze ?;-)

Spokojnej nocy Dziewczynki.
 
hej babolki,
alez zazdroszcze wam tego tlustego czwartku! Ja ani jednego paczka! ale za to nadrobilam czekoladkami:-p

Muma hmmmmmm,,,,a na kogo sie tak zagapilas, ze az z wrazenia w inny tramwaj wsiadlas hihi:tak:

Gochson milej Warszawki...eee..se Warszawka moze byc mila hihi;-)

Dziewczyny dzieki ze pytacie o moja tesciowke, jest pod dobra opieka, byla psycholog, powiedziala, ze niby wszystko ok, ale jednak ja ze szpitala jednak nie wypuszcza, bo kardiolog nie pozwala, onkolog za to zawiesil reszte terapii. Tesc byl u ordynatora i on powiedzial, ze tesciowa zostala przytruta chemioterapia:-( w kazdym razie dopoki w miare nie dojdzie do siebie i nie skontroluja wszystkiego to zostanie na oddziale.

U nas w porzadku, tylko ja nie mam na nic czasu hihi, no coz..takie zycie. Pozdrawiam was jeszcze tlustoczwartkowo:-D
 
ufff nareszcie wieczór!!!
Mały wyspał się w dzień prawie 2 godziny, a wieczorem szalał do upadłego i zasnął o 21 dopiero. Ja coś wieczorami jestem sflaczała:sorry: jak mały zaśnie, ja ledwo na oczy patrzę...jakieś przesilenie czy coooo????
hehehe Muma ma w myślach pana Mareczka i dlatego pomyliła tramwaje:-p;-):-) ale co tam!!! wiosna idzie...głupoty się głowy trzymają;-) mnie się śnią....:laugh2:
Aleksis ja nie miałam tej poduchy. Tzn. do karmienia i tak by mi się nie przydała, bo wiadomo jak to było u nas z cycowaniem. A w ciąży podczas snu miałam między kolanami małą poduszkę , taki jasiek. Ale to pod sam koniec. Też czytałam, ze babki sobie chwalą, ale jak widać...jednej podejdzie, innej nie...no a koszt faktycznie niemały:eek:
Gochson to miłego pobytu w Warszawie:tak:
zuzanka ooo ranyyy teraz i ja będę się martwić czy Julek nie ma głowy za małej:zawstydzona/y::sorry: boo wiecie co...pisałam Wam o tym Gabrysiu, nie? on nie ma jeszcze pół roku a po Julku czapki za małe na niego:eek: a mój w nich śmigał jak miał 10 miesięcy:szok: noo i jak jest przy nim to obie mówimy, że jakąś ma tą głowę małą....noo ale tutaj nikt tego nie sprawdza...eee pewnie znowu histeryzuję..nawet eMowi nie mówię, bomnie serio zamknie w psychiatryku:sorry:aż zaraz poczytam o tym szybki zarastaniu ciemiączka...Trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze z naszą Myszką!!!!!
Gatto dobrze, ze tesciowa ma psychologa, mam nadzieję, ze jej pomogą i choć z tej depresji wyjdzie. Bo kurka.. chęć i wola walki z chorobą to podobno połowa sukcesu...
A tak w skrócie to nie dotarłyśmy na te zakupy, teraz to wina z naszej strony:sorry: tzn. Julka bo za długo spał:laugh2: noo ale nie będę go przecież budzić, nie? moze jutro nam się uda...Ahaaa podobno jutro ma tu snieg spać:szok:
Oki, zmykam do spania!!!
Spokojnej nocki!!!
 
Jeszcze ja na moment. Z fona piszę...przeglądnęłam zdjęcia Julka i głowę ma ok:-p czego nie można powiedzieć o mnie ;-) Jak nie siedzi przy Gabrysiu to ma główkę w sam raz!!!
 
Ani@k ja tak robiłam jak Muma Ci pisała, do obiadku lub do kszki ryżowej ta kaszka z glutenem, a po południu deserek owocowy. Dasz radę mamuśka!!!!:tak: a co już podawałaś Patrysiowi? tzn. jakie warzywa i owoce?
Katiuszka ja kaszki ryżowej nie daję :zawstydzona/y: u nas tak to wygląda: rano w sumie do południa cyc na żądanie, o 12.30 z porywami róznie to bywa obiadek, potem cyc na żądanie.. i wczoraj np o 17 deserek.. do obiadku dodaę pół w porywach do całej łyzeczki kaszy manny..:baffled:
a zacęłam od marchewki, potem jabłko, z zupek jarzynowa (marchewka, ziemniak, por), marchewka z ziemniakiem i na deserek wczoraj była marchewka z jabłkiem, miałam zetrzeć ale jakieś brzydkie jabłka miałam więc dałam ze słoiczka :zawstydzona/y: Patryś później pojękiwał troszkę.. ale nic więcej się nie działo..
Aleksis ja w ostatnim etapie ciąży spałam na siedząco wokół mając chyba z 10 poduszek.. myślę że ten rogal nie byłby mi do niczego wtedy potrzebny.. a po porodzie jak przyszło karmić Patryka.. to ze szpitala już miałam do Mumy dzwonić w sprawie tego rogala, bo pamiętałam ze ona kupowała.. ale trafiłam na kobietę, matkę - urodziła drugie dziecko i powiedziała mi (w odpowiedzi na te wszystkie złote rady położnych szpitalnych i pani od laktacji) że w domu znajdę najlepszą pozycję dla siebie i Dziecka.. i tak było.. ile ja się nasłuchałam o najlepszych pozycjach do karmienia!!!! aż głowa boli.. nie umiałam żadnej wykorzystać.. ale jak przyszło być już w domu, choc w sumie już na dwa dni przed wyjściem ze szpitala - znaleźliśmy z Patrysiem wspólne rozwiązanie.. reasumując.. ja bym na Twoim miejscu jeszcze nie kupowała.. a jak już będziecie z Maleństwem w domku i uznasz rogal za niezbędny - wtedy kupisz :tak: ja Patryka karmiłam w rożku.. tzn Patryk był w rożku ;-) a możesz też popróbować jak Muma mówi - z poduszką.. a kasę którą masz wydać teraz na tą dogodność przeznacz na zakup czegoś innego :tak: chyba ze jesteś na to napalona - wtedy sobie nie odmawiaj :tak: o tom się rozpisała ;-)
Jołasia a spróbuj nie testować (owu) tylko przytulajcie się co 2-3 dni.. też to chyba Muma wspomniała.. moja koleżanka ma 3 córki i za każdym razem ufała testom i była pewna że teraz już bedzie chłopak ;-) choć Mumie testy pomogły.. to chyba też zależy od kobiety, organizmu itp..itd..
Gatto kocham Cię!!! chociaż Ty tez na nic czasu nie masz :*** (jak i ja.. tylko ze ja do tego niezorganizowana) choć!!! muszę się pochwalić ze teraz piszę ale drugą ręką prasuję, pranie zaraz z pralki wyjmę, gary muszę pomyć bo mi się wczoraj wieczorem nie chciało.. no i zaraz Patrys się zbudzi z drzemki więc sobie pośpiewam i się pobawię (to akurat uwielbiam :tak:)
Zuza wszystko będzie dobrze, niekiedy lekarze mają taki ton i powagę w głosie ze wydaje się nam ze katastrofa.. a okazuje się później ze wszystko było w należytym porządku!!! tak też będzie u was, buziaki dla Julianki :***
Muma Ty rozkojarzona.. ja np. jak biorę telefon do ręki bo chcę zadzwonić do eMa to jakoś tak po prostu wchodzę na internet i otwieram bb :baffled: dobrze że ja nie muszę jeździć nigdzie tramwajem/autobusem.. bo bym się zgubiła chyba ;-)


a mi dziś w nocy przez Katiuszkę śnił się mój były szef.. rozmawiałam z nim przed wejsciem do zakładu i mówię że szkoda ze już na halę szef nie wchodzi a on do mnie: "ooo to wchodzę! mam się rozebrac?" a dzień/noc wcześniej śniło mi się ze jestem w ciąży.. już tak wysoko.. ojjjjj ciekawo który sen się spełni??? :-)
 
cześć dziewczyny (mam chwilke bo Mysza się zajęła sobą na macie)

Muma wczoraj pod czytałam ,że piekłaś pączusie bo Julka Cię poprosiła ,takie pieczenie to chyba jednak przyjemność jak się robi to dla swojego dziecka :tak:a później jego radość w zajadaniu się nimi to bezcenne :-) i jeszcze troszkę cierpliwości i będziesz autem śmigać po mieście :tak:ściskam cieplutko Was .

Katiuszka dla mojej wszystkie czapeczki są za duże ale jak na nią patrzę to nie widzę różnicy ma drobną buzię to wiem ale głowa od reszty jakoś mi się nie rzuca :zawstydzona/y:mam nadzieję ,że będzie dobrze :-(A ta Twoja koleżanka to jakas nie poważna jak tak się umawia a nie przychodzi na godzinę umówioną ,mnie by szlak trafił ,bo przecież można sobie to ładnie ułożyć ?? nie ?:confused: a co do przesilenia to ja też jestem po calym dniu padnięta i nie mam siły na nic tylko bym się chętnie położyła

Aleksis ,Gochson no właśnie ta Nasz Pani neurolog jest najlepsza przyjmuje w Centrum Zdrowia Dziecka i ciężko się do niej dostać :no: więc nie mam co podważać jej kompetencji w książeczce zdrowia ma wpisywane obwody główki i klatki i jednak mało rośnie:zawstydzona/y::-( no nic nie będę się denerwować na zapas zrobimy badania w przyszłym tygodniu :***

spijam kawkę na 12 mamy rehabilitację i dzisiaj w planach posprzątać


ściskam Was cieplutko wszystkie i przepraszam,że tak mało piszę


aaa Katiuszka M sobie poradził w piątek tydzień temu z Myszką tylko musiałam rano przyjechać bo wymyślił sobie wyjazd do Wawy :angry:i musiałam tak czy siak rano wstać :wściekła/y: ale było i tak super ,fajnie się tak wyrwać na ploty ale nie ukrywam ciężko mi było wyjść z domu :-D:tak:
 
Hejka,

zuzanka no i tak trzymać, raz w tygodniu chociaż hmmm można napisać ładnie :tak: A z Małą na pewno wszystko będzie dobrze, każde dziecko się w innym tempie rozwija , ona miała różne przejścia ale teraz to już się tylko normować będzie :tak: Wszystko kontrolujesz to nic nie przegapicie przecież.

Gatto, katiuszka mój instruktor Marek wygląda mniej więcej tak jak aktor Marek Walczewski, więc średni obiekt do zagapiania się, no ale nadrabia tym, że jest mega miły ;-) W łodzi same remonty i tramwaje jeżdzą jak chcą, do tego ciemno, baba zmęczona i tyle

Gatto -czyli, że co, przesadzili z chemią ?? To masakra jakaś, nie tylko w Polsce znaczy się knocą lekarze.. A słyszałyście o kobiecie, której w Łodzi (36 latka) zamiast guza jakiegoś wycięli kawałek trzustki i zmarła ? Naprawdę horror, co chwila słychać coś nowego.

katiuszka jasne, że Juluś ma głowę jak należy, tamten pewnie też, przecież siatka jest duża i każdy się tam zmieści. U Gabrysia dodatkowo głowa wydaje się większa bo jest blady strasznie ;-)

Ani@k o proszę następna ma sny ciekawe :tak: Mnie sie ostatnio nic nie śni, może i lepiej bo też potrafiłam mieć jakieś dziwaczne projekcje :-p

Ogólnie jestem zmęczona. Olek wstaje coraz wcześniej, dzisiaj o 5.45 :szok:;-) I dopiero zasnął teraz, po spacerze na nóżkach i kaszce.
A ja przecież się nie położę bo muszę poklikać, powiesić pranie, zrobić sobie pazury itp itd.
To tylko jak mam jazdę w sobotę to drzemka jest z Tatusiem zawsze :-p

Coś jeszcze miałam pisać ale już nie pamiętam co, jak sobie przypomnę to napiszę.
Miłego dnia !!!
 
hej

u was też się coś w szacie graficznej bb zmieniło? czy tylko u mnie? nawet miałam wrazenie że ktoś por:baffled:adek na moim koncie zrobił bo wszystkie podziękowania mi zniknęły :baffled:

Muma na pocieszenie Ci powiem że Patryk budzi się ostatnio o 5, fakt chodzi spać po 19 ale mnie się wtedy nie chce, no chyba ze mnie ekstra zmoży.. ale ja kładę się spać o północy lub o pierwszej.. wieczorem mam czas aby w kuchni pozmywać (jak mi się chce) podłogi przelatuję, potem kładę się obok eMa i albo oglądamy coś albo gadamy albo jeszcze co innego.. aa no i więcej jem wieczorem.. :zawstydzona/y:
 
reklama
hej dziewczynki!
Mój Bąbel też śpi...A ja nic nie robię! obiad dla małego ma zrobiony, ba! nawet deser też:-pTyle co zjadłam śniadanie:baffled: spać mi się coś chce, ale szkoda mi wolnego czasu. Mój tez wcześniej wstaje, na razie o 7-ej:blink: normalnie wstawał około 8-ej, czyli dość przyzwoita pora...godzinę wcześniej to ciut za wcześnie. Ale to jakoś bym przebolała, najgorsze, że ledwo otworzy oczy i już jojczy:crazy: bozeeee o co mu chodzi!!!!! do południa jeszcze coś się sam zabawi, to szybko upichcę mu obiad, jakieś drugie śniadanko sklecę, sobie coś zrobię, ale po obiedzie już koniec. Muszę się z nim bawić, jak wejdę do kuchni to ryk od razu wrrrrr...co za skok znowu przechodzi?????????????:wściekła/y:
zuzanka jak nie pisze to nie pisze nic, a jak już wpadnie to podwójne posty wali:-p:-) No właśnie, Julianka jest drobniutka, to i główka mała - normalne przecież!!! powiem Ci, że Julek jak był całkiem malutki to też wszystkie czapeczki były za duże:baffled: Jak bedę w Polsce u lekrza to napewno każę mu to sprawdzić:-p
Ani@k eee to jak po obiedzie dwałaś samą kaszkę, to spokojnie dodaj ją do obiadku:tak: nawet do deserku można, ale lepiej chyba, zeby obiad był bardziej sycący niż deser. No i dietka już fajnie ustawiona:tak:widzisz!!!! dajesz radę Mamuśka:-)
Muma a o której Oluś zasypia wieczorem? może wcześniej niż zwykle i dlatego wcześnie wstaje? a jak nie, to zmien mu te rolety, niech pośpi choć godzinę dłużej. Dajcie spokój!!! przed 6-tą toż to środek nocy:-D A co do Gabrysia...serio on ma duuużą głowę!!!! ale pewnie z wiekiem to się wyrówna. A właśnie....on ma prawie pół roku...nie powinnien się już powoli obracać na boki? albo trzymać sztywno główkę? :confused:

Jutro eM ma wolne, moze uda nam się skoczyć do sklepów z fotelikami. Muszę koniecznie już mu zmienić, bo zaczyna się wydzierać w tym starym. Niewygodnie bidulkowi.....ahaa miał być śnieg...takie alerty były....doopa a nie śnieg jest:laugh2:jezuuu te ich prognozowanie pogody....ja nie wiem...oni z fusów wróżą czy co??? nigdy się nie sprawdza!!!!! a to tępaki jedne hehehhee
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry