Gochson
Mama Adasia
Ja tak na szybko bo zaraz sie klade spac. Jutro jade do Warszawy i wstaje o 3 stad ta wczesna pora. Pewnie jutro nie uda mi sie zajrzec bo jak wroce to padne.
Ja dzis zjadlam dwa paczki i jednego faworka. Jakas taka przepelniona jestem.
Tere fere to roczek teraz juz w weekend?
Zuza mam nadzieje ze to nic takiego. Adasiowi tez szybko ciemiaczko zaroslo potem lekarka stwierdzila ze tez ma mala glowe a na kolejnej wizycie inna powiedziala ze jest ok...a ja troche sie zamartwialam.
Aleksis ja mialam poduche do karmienia ale taka mala rogalik sie zwala czy cus. Uzylam chyba tylko raz, a tak to karmilam przewaznie na lezaco. Nie myslalam aby kupowac do spania bo ja strasznie dobrze spalam w ciazy. Nawet przy koncu. A jak mi brzuch zawadzal to podkladalam poduszke.
Dobra spadam. Milego piatku zycze.
Ja dzis zjadlam dwa paczki i jednego faworka. Jakas taka przepelniona jestem.
Tere fere to roczek teraz juz w weekend?
Zuza mam nadzieje ze to nic takiego. Adasiowi tez szybko ciemiaczko zaroslo potem lekarka stwierdzila ze tez ma mala glowe a na kolejnej wizycie inna powiedziala ze jest ok...a ja troche sie zamartwialam.
Aleksis ja mialam poduche do karmienia ale taka mala rogalik sie zwala czy cus. Uzylam chyba tylko raz, a tak to karmilam przewaznie na lezaco. Nie myslalam aby kupowac do spania bo ja strasznie dobrze spalam w ciazy. Nawet przy koncu. A jak mi brzuch zawadzal to podkladalam poduszke.
Dobra spadam. Milego piatku zycze.
Może zajrzysz do mnie po drodze ?;-)

jak mały zaśnie, ja ledwo na oczy patrzę...jakieś przesilenie czy coooo????


noo i jak jest przy nim to obie mówimy, że jakąś ma tą głowę małą....noo ale tutaj nikt tego nie sprawdza...eee pewnie znowu histeryzuję..nawet eMowi nie mówię, bomnie serio zamknie w psychiatryku
a co do przesilenia to ja też jestem po calym dniu padnięta i nie mam siły na nic tylko bym się chętnie położyła
więc nie mam co podważać jej kompetencji w książeczce zdrowia ma wpisywane obwody główki i klatki i jednak mało rośnie
i musiałam tak czy siak rano wstać
ale było i tak super ,fajnie się tak wyrwać na ploty ale nie ukrywam ciężko mi było wyjść z domu
normalnie wstawał około 8-ej, czyli dość przyzwoita pora...godzinę wcześniej to ciut za wcześnie. Ale to jakoś bym przebolała, najgorsze, że ledwo otworzy oczy i już jojczy
bozeeee o co mu chodzi!!!!! do południa jeszcze coś się sam zabawi, to szybko upichcę mu obiad, jakieś drugie śniadanko sklecę, sobie coś zrobię, ale po obiedzie już koniec. Muszę się z nim bawić, jak wejdę do kuchni to ryk od razu wrrrrr...co za skok znowu przechodzi?????????????