tere fere
Fanka BB :)
Powiem Wam, że natyrałam się zajebiście przed urodzinami, w piątek po hucie non stop w garach i sprzątanie, dobrze że w czwartek dekorację zrobiliśmy. W sobotę goście się spóznili 15min, a ja jeszcze nie miałam wszystkich przekąsek, ziemniaki dochodziły, mięso wstawione, ja się malowałam, masakra normalnie. A wstałam o 7.30 i od razu do kuchni. Nigdy więcej eMa nie posłucham. Napisałam jakies tam menu na impre, a on... to jeszcze pałeczki z kurczaka, to jeszcze solianke zrób, to zrazy, to , tamto... i od 17ej latałam tylko z kolejnymi daniami, mięsami, przystawkami, ciastem, galaretką...i połowa została żarcia. Goście w 3-4 godziny nie są wstanie zjeść 4 rodzajów mięs z surówkami, sałatkami, ziemniakami, za chwilę sałatki, przystawki,roladki, koreczki, ligawa, warzywka z twarożkiem, tatarem z łosia itd. Potem tort i słodkości. Echhhh. Ale Timi zadowolony. Myślałam, że będzie marudny, bo tyle ludzi, dzieciaki, głośno, a ten chichrał się, prezentami się bawił po kolei wszystkimi, każdy mu się podobał. Wybrał najpierw długopis, potem pieniąchy! Ogólnie wszystko oki. Tort chrupiąca malina PYCHA, ale powinni uprzedzać, że nóż będzie potrzebny, albo siekierka...hehehehehehe Jak się jadło to ok, ale większy kawałek dziabnąć widelczykiem-niemożliwe....hehehehehe
EM w południe jak pojechał odebrać tort i balony z helem to wziął Tima, żebym mogła w garach siedzieć, a jak wrócili, to majty mi opadły! Piękny bukiet kwiatów zrobiony na zamówienie od nich dostałam. Cudny. Nie spodziewałam się w ogóle.
EM w południe jak pojechał odebrać tort i balony z helem to wziął Tima, żebym mogła w garach siedzieć, a jak wrócili, to majty mi opadły! Piękny bukiet kwiatów zrobiony na zamówienie od nich dostałam. Cudny. Nie spodziewałam się w ogóle.
No i co?

eee no pod wrazeniem jestem...u nas to cieniutko było
a i tak zostało wszystkiego!
ale może tak sie wydaje tylko....