tere fere
Fanka BB :)
Sorki za poprzedniego posta, to Tymek napisał tą wiadomość i nacisnął coś i wysłało. Hehehehehe Nie kasuje, może ktoś przetłumaczy.
Gatto zazdroszczę Ci, że młoda je to co wy, jeśli chodzi o zupy to mój też zjada, ale śniadanie jakieś inne niż kaszka, nie ma mowy. Jajko? Nie, twarożek, nie. A tam kiedyś się przekona może.
Ani@k ja na zagęszczenie dodawałam ziemniaka, ale jak był makaron lub ryż to też dałam, nie przejmowałam się aż tak,bo nam dawali parówkę w wieku 5 miesięcy z paznokci świńskich i nic nam nie było. Tzn ja nie lubiłam nic jak Tymek teraz , no ale tak nasze pokolenie się chowało... a jeśli chcesz sama zrobić zupę mięsną dla małego, to takiemu maluchowi powinno się osobno ugotować mięso, osobno warzywa i po ugotowaniu dodać trochę mięsa do zupy. Taki maluch na początek nie powinien jeść zupy na mięsie tylko z mięsem. Ale jak kto chce i lubi... Od tego też nie rosną wąsy. Ja jak robię zupę, to zawsze pierwszą wodę po zagotowaniu wylewam i dopiero na tym gotuję, ale to ja tak już mam. Jakoś mi śmierdzi za bardzo mięsem zupa normalnie gotowana. Ja mam takie odchyły.
Muma heheheh dawaj filmik rechotu Olka! Timek miał wczoraj świeczkę pod nosem, dziś też jak wstał, ale na razie jest ok.
Zuza Sowa jest na pewno u Was, bo to wszędzie jest. Ale Mysza podskoczyła do góry,no patrzcie jaka pannica.
Gatto zazdroszczę Ci, że młoda je to co wy, jeśli chodzi o zupy to mój też zjada, ale śniadanie jakieś inne niż kaszka, nie ma mowy. Jajko? Nie, twarożek, nie. A tam kiedyś się przekona może.
Ani@k ja na zagęszczenie dodawałam ziemniaka, ale jak był makaron lub ryż to też dałam, nie przejmowałam się aż tak,bo nam dawali parówkę w wieku 5 miesięcy z paznokci świńskich i nic nam nie było. Tzn ja nie lubiłam nic jak Tymek teraz , no ale tak nasze pokolenie się chowało... a jeśli chcesz sama zrobić zupę mięsną dla małego, to takiemu maluchowi powinno się osobno ugotować mięso, osobno warzywa i po ugotowaniu dodać trochę mięsa do zupy. Taki maluch na początek nie powinien jeść zupy na mięsie tylko z mięsem. Ale jak kto chce i lubi... Od tego też nie rosną wąsy. Ja jak robię zupę, to zawsze pierwszą wodę po zagotowaniu wylewam i dopiero na tym gotuję, ale to ja tak już mam. Jakoś mi śmierdzi za bardzo mięsem zupa normalnie gotowana. Ja mam takie odchyły.
Muma heheheh dawaj filmik rechotu Olka! Timek miał wczoraj świeczkę pod nosem, dziś też jak wstał, ale na razie jest ok.
Zuza Sowa jest na pewno u Was, bo to wszędzie jest. Ale Mysza podskoczyła do góry,no patrzcie jaka pannica.

swieta prawda
Jedno/dwuskładnikowe dania to ja tez ze słoiczków na samym poczatku dawałam, potem po jakimś miesiacu juz BLW. Zupe gotowałam i gotuje normalnie (ale ja bez miesna dla siebie robie), przed dosoleniem odlewam porcje Młodej. Zeby zagescic o na poczatku ryz lub ziemniaki, a potem makaron.