reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

koko ale śpioch, Tymek to się umywa przy niej. A może coś im dają na sen w tym żłobku? Albo tak jest wykończona zabawą. Czyli w ogóle jakbyś dziecka nie miała, najpierw w żłobku potem śpi. Heheheh.
Jak wybiorę te leki i dalej będzie bolało to robie i gastro i kolono. Kit jakoś przeżyję fakt wkładania rury tu i tam.

Szyszka
mam zmieniony plan w job i sama nie łapię, więc musiałam sobie spisać. Ułożona jestem trochę pod klientki, trochę pod pracowników, bo jeszcze urlopy biorą, więc w niektóre tygodnie codziennie będę w hucie. Z resztą zbliża się okres dbania o siebie więc będę mniej zaglądać i truć wam dupkę.Hihihihih
A co do uzębienia to raczej to nie ząbki, za wcześnie jeszcze, choć zdarzają się ewenementy, którym w 4tym miesiącu wychodzi pierwszy ząb.

Gatto jakoś w przyszłym tygodniu zrobię wszystko chyba tzn badania. Podzwonię gdzie tu najbliżej na USG i najtaniej mogę iść.
To masz wesoło z Cri, mój jeszcze nie chodzi samodzielnie. Kroka zrobi, ale dwa to już za dużo. Nygusek. No i u mnie z tym schodzeniem, to różnie. Jak idzie sam to na pecynę, a jak powiem zwrot : jak mam uczyła? to schodzi nóżkami i tyłem. Hheheheh

Gochson
Adaś jest wzruszający :)


Muma no z tymi stópkami i smarowaniem to działa działa i jeszcze piling gruby do ciała sobie zrób, albo lepiej ema poproś, super złuszczy, nawilży,a przede wszystkim zrelaksuje. Uwielbiam masaże pilingiem, nie tylko stóp.

A Tymek wstał dziś o 6.00 zadowolony, rozgadany jakby chciał opowiedzieć co mu się śniło. W ogóle gaduła się niesamowity zrobił. Gada sobie po swojemu, ale są to już jakieś śmieszne słowa, a nie sylaby...hehehe kutku, kotko, katka i w ogóle tworzy wyrazy śmieszne. Kutku to powolutku, katka to herbatka... i dalej nie jarzę.
 
reklama
Wiecie moje mądre dziecko, obczaiło ostatnio otweranie zamrażalnika:eek:
Mogę go 20 razy wkładać za karę do kojca, on i tak tam polezie. Jak ma wiecej niż 3 sekundy (bo ja nie zdążę dobiec z wrzaskiem) to otwiera szufladę ,grzebie tam, łapie jakieś mrozonki i bach na podłogę, kit warzywa, ale mięcho tak fajnie się ślizga przecież po płytkach i to jest bardzo śmieszne przecież,
Ogólnie masakra, na drzwiach od lodówki nie trzymają mi się te przyklejane zabezpieczenia, macie jakiegoś pomysła ?? ;-)
 
cześć

wiecie co? już miałam ładnie napisanego posta a tu nagle ni stąd ni zowąd wyłączył mi się komp.. sam!!! :szok::shocked2::eek:

Szyszka ja nic nie łykam.. bo nie pamiętam o łykaniu a takie sporadyczne raz na jakiś czas połknięcie tabsy nic nie da.. moja Mama się smiała abym coś na pamięć łykała ale znając mnie to na pewno bym zapominała.. a takie białe miejsca Patryk też miał i ma.. a zęba jak nie było tak nie ma.. ostatnio nasilone ślinienie występuje, więc może?..
Aleksis a no szaleję ze słoiczkami.. kurczaczek się przyjął ;-):-) tzn zupka jarzynowa z kurczakiem.. i muszę powiedzieć ze mimo te potrawki dziecięce są bez żadnych przypraw są bardzo dobre!!! :tak: co nie oznacza ze wyjadam Patrykowi ;-) próbuję tylko :sorry: a takie słodkie wyraźne piegi tez mi w ciąży wyskoczyły.. ale już po nich śladu nie ma..
Kok.o koniecznie się obfotografuj (nie zwracać proszę uwagi na moje słowotwory) przed powortem zimy ;-)
Muma a to kolejność zgłoszeń decyduje o przyjęciu do żłobka??? :szok: ostatnio też zaczęłam się intereswować miejscem w miejskim żłobku.. bo to co nieuniknione się zbliża znaczy powrót do pracy a powiedzenie 'umiesz liczyć - licz na siebie' jak najbardziej adekwatne do sytuacji.. :zawstydzona/y: a bezzarobkowy okres 3 lat w grę niestety nie wchodzi.. a interes o którym intensywnie myślałam oddala się wielkimi krokami.. szkoda.. fajne plany miałam.. ale cóż..


echhh.. wiosna za pasem, zaraz lato.. nie za szybko to wszystko????
miłego dniaaa
 
Muma ja nic nie poradzę, bo mój już otwiera i zamrazalnik i lodówkę. Potem się smieje. Nam żadne zabezpieczenia nie pomogły, po prostu dzieci są chyba na nie za mądre.
 
Hahaha, krzesłami to on jeździ po całym salonie sobie :-D Nic, trzeba chyba przeczekać aż mu się znudzi choć wydaje się, że nigdy..

Ani@k - no jest to jedno z kryteriów, ta kolejność składania podań, bo jesli np 200 rodzin składa i 150 ma takie same punkty za miejsce zamieszkania, zatrudnienie itp to coś musi decydować... Stąd te kolejki śmieszne...
Co prawda dziadek powiedział, że to trzeba iść 'pogadać' z panią dyrektor, ale to może niech on gada, ja tam wolę w nocy siedzieć pod żłobem.
 
ha! dzisiaj mam luzniejszy dzien w robocie to dałam rade wyskoczyc do galerii:-D. Kupiłam w Sowie torcik dla eMa na urodzinki i sobie trampełki. O takie:
2220225090008sur.jpg


hehe tere nio fakt, wczoraj własciwie nie miałam dziecka;-).troche martwiłam sie czy ja choróbsko tak nie rozkłada, ale dzis wesoła, troche smarkata,ale ogólnie ok.
Gochson moja Młoda tez do nogi sie przytula, co rano tupta juz ubrana przez eMa do kuchni(ja tam prowiant dla niej szykuje) i sie przytula. Faaaajne to:tak::tak:
Muma mam kiecke w kwiatki, ale takie drobniutkie i calutka jest w nie. Wydaje mi sie ze nie pogrubia (hyhy:-p ). na wieksze wzory wkładam jednobarwny cieniutki długi sweter, coby sie wysmuklic nieco;-):-).
A Olus, rozumiem,ze do panstwowego złoba startuje? no to trzymam kciuki &&&& Moja sie nie dostała, było chyba setki podan z taka sama liczba pubktów i pewnie "samotne" matki obsadziły wszystkie miejsca:wściekła/y:, a jak cos zostało to dyrektorka pewnie jakis znajomków ulokowała. Patentu z kremem i folia na stopy nie znałam..musze wypróbowac, bo moje stopy o pomste do nieba wołaja (tyle lat cwiczenia na boso dalo im sie we znaki, do tej pory nie wygladaja jak na obrazkach z reklam.;-).)
Moja juz jest blisko odkrycia jak sie otwiera zamrazalnik, juz łapy tam wyciąga... na razie na drzwiach piekarnika sie wiesza (na szczescie wczesniej blokade zamontowalismy). hehehe juz widze te zamrozone kurzęce giry latające po podłodze hehe:-D



a jeszce takie sa fajne, ale juz nie bede ich kupować
2220221390003sur.jpg
 

Załączniki

  • 2220225090008sur.jpg
    2220225090008sur.jpg
    26,8 KB · Wyświetleń: 40
  • 2220221390003sur.jpg
    2220221390003sur.jpg
    35,6 KB · Wyświetleń: 34
reklama
hej babolki:-)
ranyyyy nie wiem co się dzieje...nie mogę się obrobić z niczym:cool: Julek wstaje już ciut później, bo 7-8 rano, w południe śpi 1,5-2 godzin...ale po 45 min muszę się koło niego położyć, bo ZAWSZE wtedy otwiera oczy i sprawdza czy jest ktos koło niego:-p Jak jest, to odrwóci się na drugi bok i śpi dalej. a jak nie, to płacz i po spaniu...Więc teraz mam jeszcze jakieś 20 min:eek: Poza tym za Chiny nie będzie się sam bawił:no: strasznie to wnerwiające, bo jak gotuję w kuchni, to przynosi mi stos zabawek i każe się tym bawić, a on patrzy. Jak usiądę do kompa, to ranyyy od razu rzuca we mnie miśkami, klockami itp. Jak z nim siądę na podłodze, nie musze się już niczym bawić, sam łazi koło mnie, zajmię się czymkolwiek, no ale muszę siedzieć koło niego...ehhhh mam nadzieję, ze mu przejdzie. A tak z drugiej strony to myślę, że mu się nudzi. Sam ze mną całymi dniami...Wczoraj była Kasia z Gabrysiem, to młody miał rozrywkę. Huśtał go w bujaczku, nakrywał pieluchą, żeby spał:-) no fajnie się bawili. Tylko, że mój już biega po całym domu, krzyczy, piszczy...i tamtej się boi:-p czyli tak samo jak Oli i Tymek:tak:
No i co jeszcze miałam pisać....pogoda sie póki co zepsuła. Wczoraj poszłam na spacer, to wróciłam skostniała dosłownie!!! brrrr.....od jutra ma być lepiej. Oby!!!!
Dziewczyny, znowu nie poodpisuję, mój czas już się kończy;-) obiecuję, ze wieczorem się zbiorę i napiszę, raz a konkretnie:tak:
A tymczasem miłego dnia życzę!!!!
do później:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry