reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

katiuszka, Gatto uważajcie z tą wit. D, to nie jest tak jak z wit. C, że się organizm sam pozbędzie nadmiaru, jak już musicie dawać to 1-2 razy w tygodniu może no a za chwilę jak dzieć odkryty na dwór będzie wychodził to wcale. Jeśli nie ma problemów z wolno zarastającym ciemiączkiem to naprawdę ostrożnie.

katiuszka dzięki ale już zalepiłam zamrażalnik, takim rzepolem ordynarnym - ostatnie takie zabezpieczenie mi zostało i narazie trzyma.
Ogólnie są super te rzepy, tanie i skuteczne choć wyglądają jak naklejona na mebel podpaska:-p
Zamknięcie zabezpieczenie samoprzylepne typu rzep, 2szt Pruszcz Gdański • Tablica.pl

Lecę bo się obudził i ryczy makabrycznie, papapa
 
reklama
o kurka...Muma toś mnie wystraszyła teraz :baffled: no to czemu ten lekarz tak mi powiedzial? mówił tez żeby dawać w okresie jesienno-zimowym, a w lecie nie...No to już nie wiem...ale wiesz, zrobię jak piszesz, będę dawać dwa razy w tygodniu. Boziuu i bądz tu mądrym!!!

ahaaa która to mi radziła rodzeństwo dla Julka????? wiecie, co ja raczej podziękuję;-):-) nie mogę pojeść sobie spokojnie przy jednym, a co dopiero dwójka!!!!:szok: ooo niieeeee nieeeee:-p
 
Muma my nadal podajemy witaminę D - fakt nie daję mu codziennie, ale co 2-3 dni. Nam pediatra mówiła, żeby podawać, więc tak robię. Z kolei jak kiedys poszłam do innej to mówiła, żeby nie podawać. Sama już zgłupiałam, ale daję.
Co do mleka mamy bunt od tygodnia. Robię codziennie a potem wylewam, bo jest nie i koniec.


ani@k my mamy samochód zdalnie sterowany. Już poszedł w odstawkę. Zabawa jest tylko jak samochód jedzie a pies przed nim ucieka, ale staramy się tego nie robić.


Katiuszka my jak wyjmujemy pranie to też się zdarza coś znaleźć. Acha miałam Ci pisać, że mój tez się nie umie sam bawić...no może przez chwilę, ale zawsze ktoś musi być obok.


Ja kiedyś pomyliłam właśnie witamine D z C. Mamy obie w kroplach i dałam dziecku 6 kropiel witaminy D zamiast C. OOO matko jak ja się stresowałam - najpierw cały wieczór patrzyłam na niego potem rano go budziłam czy aby mu nic nie jest. No ale nic się nie stało.
 
Gochson a wiesz, ze to samo kiedyś zrobiłam??? na szczeście się w porę pokapowałam, ale o mało co by nie dostał 7 kropelek zamiast jednej:szok: no właśnie, tak jak piszesz, jeden lakarz mówi, podawać, drugi, że nie...a my mamy wiedzieć...ehhh ale nie dawać wcałe zwłąszcza w tutejszym klimacie to niedobrze, za dużo jeszcze gorzej...więc 1-2 w tygodniu powinno być ok.
No ja nie wiem co on ma teraz z tą zabawą. Przyzwyczaił się, że zawsze ktoś przy nim jest i teraz wielka krzywda jak matka chce śniadanie zjeść. Do kibelka ze mną chodzi, ale ja sama go biorę, żeby widział gdzie się sika, powoli będziemy przymierzać się do nocnika. No i teraz jak jestem na kibelku to się pcha, że chce na kolana:baffled:
ok,ide na zupkę, bo zaraz się obudzi i będzie po jedzeniu:blink:
 
Jeszcze zanim się wyłączę (bo mam jazdę dziś po południu i powoli się szykuję) to Wam powiem o mojej matce.
Właściwie rozmawiamy 1-2 w tygodniu regularnie, tak na zmianę dzwonimy raz ona raz ja. Czyli wszystko spoko, poprawnie powiedziałabym. Rozmawiamy o pogodzie, jej chorobach (ciągle niby przeziębiona choć jakoś nie słychać), trochę o Babci (ostatnio była u nich w grudniu !!), trochę co tam Oli tak krzyczy. (że taki łobuz a sama chciałam...)
Ale raz na jakiś czas dostaję wk.. takiego, ze jest bezczelna jednak, nie ?? Widziała dzieci na Boże Narodzenie (no nie licząc tego pogrzebu w lutym ale to tylko przez chwilkę). W ogóle nie pyta czy może wpaść, oczywiście nas też nie zaprasza. Szlag mnie trafia jak sobie tak pomyślę i płakać mi się chce, sama nie wiem co bardziej.
Te moje dzieci straciły Babcię we wrześniu a to niestety jest tylko matka ich mamy.
Moje codzienne rozmowy z Hanią, masakrycznie mi ich brakuje. Wiem, że gdybym na przykład wspomniała, że muszę Olkowi kupić dresik to już by leciała szukać takiego jak potrzeba. Albo jakiejś zabawki. I tu nie chodzi o pomoc finansową, same wiecie o co..
I potrafiłaby go kochać po prostu a nie tylko naśmiewać się jak rozrabia i po co mi to było i że będzie gorzej itp
I g... mnie obchodzi jakie samopoczucie ma aktualnie piesek mojej matki, po prostu mam to gdzieś.
A sobie powiedziałam, trochę mi ulżyło,
papapa.
 
Muma, wspolczuje takiej egoistycznej matki:-( to musi byc okropne sluchanie ciaglego narzekania i na dodatek faktu, ze piesek jest wazniejszy od wnukow:-( Jest mi to bardzo trudno zrozumiec jak mozna byc takim egocentrycznym babolem! Smutne jest to, ze dobre ludziki odchodza, a te wredne zostaja (absolutnie nie zrozum mnie zle, ze zycze zle twojej mamie).

Ja jak Katiuszka nie dawalam wit K, a D owszem daje mala dawke zalecana przez pediatre. Teraz jak skoncze opakowanie to przerwe, bo u nas slonce na calego:tak:
 
W ksiazeczce mam tak napisane:
- dla dziecka karmionego piersia:
---wit.D400 j.m. Razem z wit.K od 8 doby do ukonczenia 3mca zycia
---wit.D400 j.m. Powyzej 3mca zycia

-dla dziecka niekarmionego piersia:
---wit.D400 j.m. Lącznie z diety i preparatów farmaceutycznych
 
Ehh muma przykro mi. U nas tez jakis kryzys z babciami. Byla umowa ze przychodza na zmiane no ale moj chrzesniak duzo choruje wiec nie ma z nim kto zostac no i moja mama tez chodzi do tego drugiego. Troche sie denerwuje bo czasem caly tydzien ma zajety. Tesciowa ma tylko Adasia ale nie widzi potrzeby dlaczego ona by miala byc wiecej w tych dniach co chrzesniak choruje. Do tego moja mama sie zapisala na uniwersytet trzeciego wieku i 2 razy w tygodniu chce chodzic a tesciowa wkurzona ze ona zrezygnowala zeby sie zajac wnukiem no i nie chce isc na ustepstwa. Qrcze juz sama nie wiem co robic. Chyba trzeba bedzie niani poszukac albo zlobek bo coraz gorsza atmosfera. Adas ma za 2 tygodnie urodziny i juz sama nie wiem czy robic impreze czy nie jak maja wszyscy siedziec nafukani. Najgorsze ze dziecko na tym cierpi bo przez to wszystko my tez chodzimy poddenerwowani.
 
Gochson - mysl o zlobku, i tak bedzie chorowal a troche pobedzie z dziecmi. I babcie sie stesknia jeszcze. Ech dziwne czasy z tymi babkami, raczej na siebie trzeba liczycS.
Spokojnej nocy, ja juz w lozku
Do jutra !!

zapisy do zlobka u nas od 1 kwietnia, moze sprawdz u siebie jakby cos ;-)
 
reklama
Gochson o kurde to faktycznie masz posprzatane! tak zle i tak nie dobrze! :-( zapros ludzi na torta i kawe i od razu im to zapowiedz, ze max 2 godziny :happy2:

Muma zazdroszcze lozka, ja jeszcze kolacji nie jadlam :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry