reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

hej,
Gochson-przykro mi, ze taka sie sytuacja wywiazala z babciami. A nie mozna jeszcze z nimi porozmawiac i znelezc jakies wyjscie? Drogi ten zlobek, wolalabym np.babci oplacic potem jakis kurs niz dac zarobic zlobkom. Trzymam kciuki, ze cos zaradzicie wspolnie

Ani@k wlasnie, tak nam te fotki Patryka regelementujesz;-) Prosimy bo ja chcem zobaczyc jak rosnie Twoje duze Malenstwo

Terefere-ciesze sie, ze Timek juz w dobrej formie i znowu je i jest wesoly. A z pieskiem to jednak obowiazki, a Ty juz masz tyle zajec i spraw na glowie. Moze chomika?;-)

Muma
no to kciukasy zacisniete! To kiedy ten egzamin teoretyczny i praktyczny?
A z Mama-ej, jak nie dociera poprzez kwiatek to moze by tak warto powiedziec wprost co czujesz i myslisz? Raczej sie boisz, ze wtedy sie calkowicie odwroci. Niech Mama nie zapomina, ze ona tez sie starzeje i zdrowie nie to, a nie wie co jest jej dane na stare lata.Ja chyba bym jej delikatnie dala do zrozumienia, ze na szacunek i opieke trzeba sobie zapracowac i zasluzyc, ze bycie rodzicem nie geneuje automatycznie zapewnienia sobie opieki od dzieci na starosc. Czlowiek z natury takie czarne scenariusze niestety spycha gleobko w podswiadomosc, lecz ten temat na pewno bedzie wczesniej czy pozniej na wokandzie. I sprawa dziadkow-to juz jest serio ale ponizej pasa, to Jej rodzicie nie Twoi. Wszystko na Twojej glowie, egoistyczne i malostkowe zachowanie. Mysli, ze skoro ma dorosla(i nadziana-pewnie w jej i jej partnera rozumieniu) corke, to niech sie ona martwi, a ja sobie bede spokojnie mieszkac i dbac tylko o siebie i piesia. Serio, wk....mnie takie
zachowanie. Ale to bardzo delikatna sprawa, ale Ty sie zadreczasz i nie ma znikad pomocy.
Mysle, ze Ona po trochu zazdrosci Wam szczescia rodzinnego, tego, ze sie kochacie. Moze sama nigdy nie doswiadczyla wlasnie tego, co Ty masz i stad jej postawa. Choc z drugiej strony to matka, wiec nie powinna tak myslec tylko zyczyc Wam wszystkiego najlepszego. I te komentarze pod adresem Olka....Sorry, ale Ona nie jest pepkiem swiata i bedziesz miec z kim spedzac wolny czas na Twoje stare lata:tak:

Katiuszka Kochana, Ty tez sie nie zadreczaj ze tam cos nie wyjdzie, tzn. nagotujesz a Dziec mowi nie. Po co? Szkoda Twego zdrowia. Julian wiecznie maly nie bedzie i potem nie bedziesz mogla go odgonic od lodowki i garow:tak: Robisz wszystko co w Twej mocy i jestes Super Mama!

Pieknaszyszunia oj to slomiana wdowka bedziesz na weekend;-) Mieszko jest przeuroczy i taki duzy jak na swoj wiek, no ale co sie dziwic skoro byl od poczatku kawal chlopa. Super egzemplarz Ci sie trafil, az zazdroszcze bo sie boje co mnie czeka
A Ty jak dlugo bedziesz w domku i opiekowac sie Synusiem? Zamierzasz pracowac part time czy od razu full time?E, chyba pisalas dawno

Kok.o no ale Twoja Ewa to jest serio taki partyzant, w pozytywnym sensie! Lubi spac, lubi jesci i jest wesola! A ze lubi tez czasem pobroic to fajnie, super sa takie dzieciaki

Zuzanka co u Was? Malo piszesz i rzadko wstawiasz nam fotki Myszki

Gatto dalej spadek formy czy Prosecco wieczorem poprawia troche humorek? Oj, ale bym sobie chlapnela takie lodowate biale winko

Piszecie o tych cm Dzieciowych..Kurcze, wez czlowieku badz tu madry

USG wyszlo dobrze, Synus sie dobrze rozwija, lozysko w porzadku. Waga +1 wiec nie ma co plakac i rwac wlosow z glowy, to sobie potem nalozylam miseczke lodow.
Cos mnie ostatnio boli w boku, tak w podbrzuszu rano gdy jeszcze leze w lozku-mysle, ze to od kregoslupa i jednej zbyt dlugie pozycji horyzontalnej w lozku. Potem klade sie na chwile na bok, ale zauwazylam ze Fasolek tego nie lubi. Czasem tworzy mi sie taka "gora" z jednej strony na brzuchu i nie wiem czy to Jego glowa, pupa czy co innego:-D Ah, i zgaga czasem dolega -ale to nigdy z glodu,, raczej z przezarcia:-D We wtorek kolejne USG kontrolne, mog gin stwierdzil, ze nie widzi nic dziwnego w wymiarach tych miedniczek..Hm, moze sie wyrownaly? Dam Wam znac po wizycie.

Dzis gotuje kapusniak, pierwszy chyba w mojej karierze jako zony

Milego Dnia!
 
reklama
Aleksis Ty zgrywusko! Chomika? A moze złotą rybkę? He he.
Super,że łobuziak dobrze. Juz nie moge sie doczekac jak go zobacze. A o górę na brzuchu to zapytaj gina jak jest ułozony,mi powiedziała. Wiec juz wiedziałam że moja góra to jego plecy.
A do kapuśniaka będą prażoki?
 
elooooo:happy2:
niech juz bedzie weekend! kij ze w niediele do roboty ide (na krótko na szczescie), ale niech bedzie juz weekend. mam takiego lenia i nie moge sie skupic na niczym,ze masakra!
:szok:
Muma
trampełki w CCC kupione. Inne wersje kffiatkowe tez są. A trampy dla Młodej praktyczne kuopiłam hehe, no bo po co kilkumiesiecznemu bobasowi czarne trampy? A tak chociaz z nich dzieć skorzysta..;-) A wiesz, ja podobnie jak Aleksis pomyslałam,ze Twoja mama zazdrosci wam chyba tego jak sie poukładało wam w zyciu(jednoczesnie nie mysli,ze to kosztowało wiele pracy)
:-(
Gochson
no co Ty? dzieci w przedszkolach raczej na ustawki sie jeszcze nie umawiają:-p, przeciez panie mają wiekszość ich akcji pod kontrolą, wiec raczej Adasia nikt nie bedzie tłukł. O przedszkolach moze w necie jakies opinie są? albo rozpytaj znajomych, moze doradzą które przedszkole najlepsze (te z ortami tez bym omijała). A babcie namawiając was na wnuka miały na mysli,ze pomoga raz na miesiąc i teraz zdziwione, ze czesciej są potrzebne..no nie wiem, ale tez byłabym rozczarowana na Twoim miejscu... szkoda.. :-(A jeszcze Ci powiem,ze nie masz sie co bac, Muma dobrze pisze ze Adas zatrybi szybko, ze jest przedszkole/zlobek,jest zabawa.:tak: Młoda cieszy sie jak tylko eM wyciaga ja z fotelika pod złobkiem, w szatni i na korytarzu jak do sali idą to ma wieeeeli usmiech na twarzy. No mowie Ci,naprawde jej sie tam podoba:tak:
Aleksis pogłaskaj brzuchola, super ze badania ok i maluch sie rozpycha...ale fajnie to,nie? jjeeejjj
 
Jeszcze na chwilkę,
Aleksis - super , że wszystko dobrze , teraz to już będzie Młody figury coraz lepsze Ci przez brzuchola wystawiał:happy: Ale ciesz się tym bo będzie CI tego brakowało później :tak:
A miedniczki mogły się wyrównać , Dr D. mówił, że często tak już się dzieje w życiu płodowym.
Aleksis, kok.o - to tak dokładnie jest z Mamą jak piszecie, duża w tym 'zasługa' jej faceta. Jest dom, jest kasa wg nich Nieważne , że to lata pracy no i kredyt do końca życia. A tam pierdzielę. Już dzisiaj mi przeszło.
A gadać z nią nie ma sensu bo to nic nie zmieni. Może jak zrobię to prawko to ją odwiedzę czasem sama i da radę jakoś pogadać ..

A właśnie, egzaminy wewnętrzne mam w ostatnim tygodniu marca w szkole jazdy. Jak zdam :-p to się będę w WORDzie umawiać dopiero. No mam nadzieję do Świąt przynajmniej jedną próbę zrobić ;-)
tere - udanych zakupów!! Napisz potem koniecznie co kupiłaś :tak:
Mam wiadomość od zuzanki - pozdrawia Was wszystkie, jest chwilowo odcięta od neta. Też są przeziębione z Myszką trochę i też nie ma na nic siły i czasu. Taki standard...
Lecę bo właśnie Oli napiernicza puszką tuńczyka w szafkę RTV :-D

Papapa
 
Ostatnia edycja:
wtam sie i ja!!!
na moment, bo na moment...ale zawsze dobre i to, nie?;-)
Młody śpi u mnie na łóżku, oblożony pościelą, mam nadzieję, że nie zleci:baffled:
No właśnie....tere fere dobrze, że się nic nie stało!!! Julek też zaliczył kilka upadków, ale ten ostatni to taki konkretny było. Na szczęście skończyło się na guzie, ale i dobra strona tego taka, że już pięknie schodzi z kanapy, a nie na głowę...jak wcześniej:-) No takie to uroki dzieciństwa...guza za guzem i tyle:-p A co masz w planie zakupowym?? zaraz Wam napiszę jakie ja dziś miałam zakupy:angry:
Muma przykro mi, ze mama tak się "interesuje" Tobą, dziećmi....Słuchaj, nie możesz jej po prostu powiedzieć tego prosto z mostu? ja bym chyba powiedziała w ten sposób, że Twoje dzieci straciły jedną babcię, druga się nimi nieinteresuje, jak coś powie, to tylko, żeby dopiec...że im jej brakuje itp. Myślisz, że poskutkowałoby??? ale wiesz, tak dobitnie, nie owijać w bawełnę...
Aleksis super, że u Synka wszystko dobrze!!!! ranyyy ale to leci, nie???? a te wypukłości to może być właśnie pupcia, głowa, może kolankiem wypycha:confused:ojjj jeszcze nieraz będziesz miała kanciasty brzusio hehehe Kurka....ale Ty linię trzymasz!!! ile przytyłaś od początku ciąży??? ale cyba niedużo, nie?:tak:
Ani@k dokładnie jak piszesz, co lekarz to inne zalecenia...pogubić się można jak nic!!!! noo ja już dziś nie dałam...jutro też nie dam..bo słońce tutaj na całego. Jak tak ze dwa tygodnie będzie pochmurno to wtedy znowu zacznę, ale jak Muma pisała 1-2 razy w tygodniu.

Dziewczyny, ale miałam wkur....z samego rana!!!! umówiłam się z Kasia od Gabrysia na wyjście do sklepu z ciuchami, takie jest niedaleko wielkkkkiii..wszystkojest w nim, Szyszka kojarzysz Matalana?
No i umówiłyśmy się o 10-ej przed domem....To ja chodzę i chodze z młodym...dałam mu w wózku drugie śniadanie...i dalej chodzę...Pogadałzm z koleznaką ze Szkocji, bo akurat przyjechała do Londynu...a tej dalej nie ma....Wreszcie dzwonie do niej czy idzie czy co....a ta, że mały Kuuuupeeee zroobił....:angry: noo ok, przebiraj i wychodź! nastepne 30min jej nie było. Koniec końców zjawiła się równą godzinę później, ale jak ona wyglądała...to aż mi głupio było z nią iść..taka nierozgarnięta, nieuczesana, wydarła z szafy bluze jej eMa:baffled: nooo jednym słowem lekka masakra....No i wyobraźcie sobie, że idziemy...a ona mówi, ze chyba się wróci, bo nie zdąży dojść do sklepu, pochodzić tam i wrócić, bo mały zaraz ma obiad:szok::szok::szok::wściekła/y: no żesz....jego mać!!!!! już jej powiedziałam pare słów, bo dajcie spokój! tak jest za każdym razem!!! przecież ja jej nie każę ze mną iść, sama chce...a potem nie może się zebrać. Już trzęsie gaciami jak to będzie za 2 tygodnie kiedy to mają jechać do ambasady złożyć wniosek o paszport dla małego. Mają wizyte przed 11-stą, to ona mówi, ze chyba wstanie o 5-ej rano, zeby się wyrobić:-D w sumie fajnie, ze ona taka jest...przynjamniej ja przy niej wyglądam na mega zorganizowaną mamuśkę:laugh2:
Młody wstanie, zje obiad i idziemy na plac zabaw, nie będę z nią łazić, bo mnie dziś wnerwiła hehehe A poza tym to jej ten mały jakiś dziwny...spotkałyście się czymś takim, że dziecko jak śpi w wózku na dworze tojest ok, a jak sie tylko obudzi to się drze??? noo ten tak ma właśnie...i ona tez trochę dlatego nie chce z nim dalej się wypuszczać. Kupiła nawet niedawno wózek, żeby mały ją widział, dookoła tez zeby się rozgladał...niby ciut lepiej, ale dalej jojczy i jojczy...a mnei od raz nerwa bierze, bo o co się drze??? wyspany,pojedzony, dupsko mu się wozi...noo ale nie moje dziecko...co się będę wtrącać...
Ahaaa i koniec ciszy...dziadek Jamajczyk wrócił z Afryki:crazy: z 1,5 miesiąca go chyba nie było....
Ok, spadam coś zjeść, może wpadnę wieczorkiem.
Miłego dnia!!!!
 
Dzięki za wszystkie informacje. Ja wiem, ze to nic strasznego, ale zawsze jest jakiś strach przed nieznanym. Zastanawiałam się, czy też nie dac go na poczatku np. 3 dni w tygodniu - babcie przestaną zrzędzić i w portfelu będzie więcej. Zobaczymy, na razie szukam czegoś. Może uda mi się zaciazyć za 3 miesiące i problem będzie z głowy.
W nocy mały zrobił koncert - o 3 się obudził i szaleć mu się zachciało. W końcu eMek wziął go do nas, no ale zaczął się bawić lampką, potem mnie kopał, więc powiedziałam koniec idziesz do siebie. Podreptał grzecznie, ale kazał iść za nim. Położyłam się u niego w pokoju i w końcu o 5 zasnął, wiec wróciłam do siebie. Sobie nie myślcie, że było mi wygodnie. Zabrałam kołdrę i walnęłam się na podłodze. Może przydało by się jakieś małe łóżko u Adasia, bo tam jest tylko pufa, więc w nocy nie ma się na czym walnąć. Z drugiej strony nie zdarza się to za często - powiedzmy dwa razy w miesiącu.
Mama dzwoniła przed chwilą, że mały jej zrobił afere przy zakładaniu szalika - mówił że go boli i ryk. W końcu zrezygnowali ze spaceru. Chyba jutro popracuje w domu i go poobserwuje.
Najgorsze jest to, że eMek też cos marudził, że go gardło boli, mnie też lekko pobolewa....no a kuzynka ma przyjechać jutro z tym chorym chłopcem. Miała u nas spac, ale qrcze jak nas cos zlapie to chyba ją odesle do rodziców. Nie chce żeby jej maluch coś złapał, bo dla niego każda infekcja to strach.


Muma u nas młody zawsze nabiera powera wieczorem tak koło 21. My już padnięci a ten lata jak mały samolocik.


Aleksis to, że USG wyszło dobrze to mnie wcale nie dziwi. Ty szczesciara jestes ze mozesz sie tak zajadać lodami.


Tere fera powodzenia na zakupach no i pochwal się potem cos nakupiła.


Koko - a młoda też w żłobku panstwowym ?


Muma ja tam wierze, ze szybko zdasz, bos zorganizowana i obowiązkowa. Widac że się przykładasz.


Katiuszka masz przeboje z tą koleżanką, ale powiem Ci, żeś cierpliwa, że na nią ponad godzinę czekałaś. Ja to bym się wkrzurzyła i tyle by mnie widziała. Mój Adas jak był mały to strasznie się darł na spacerach...no ale jak jeszcze jeździł w gondoli. Normalnie czasem jak mnie ktoś zaczepił to aż mi głupio było no i jezdziłam z nim na jakieś odludzia. Potem miał etap, że jak tylko wyjechałam z klatki to zaraz zasypiał, a teraz wychodzimy i w nogi.
 
Muma Katiuszka Gochson kupiłam sukienkę i torebkę w mohito. Jest dzień rabatów. Wszystko -20% więc nieźle.

Katiuszka no do kitu ta kumpela,w zasadze bez sensu sie z nią umawiac. Szkoda czasu kurna i nerwów. A i jak ten mały drze sie to po co masz w nerwach chodzic.
 
Ostatnia edycja:
Witam w piąteczek :-)

U nas pobudka dziś 5.40:baffled: No ale dzięki temu już pranie się suszy i chałupa posprzątana, Dopijam kawkę, lecimy na spacer i Glut idzie spać a ja mam wolne ;-) Tzn zupę dyniową muszę ugotować, sąsiad mi wczoraj sprezentował pół dyni wielkiej no to żal nie zrobić z niej zupy na tydzień :-D
Od wczoraj znów mój eM ma lekkiego focha, nie wiem o co chodzi, tzn chyba wiem ale to tak głupie, że aż nie będę pisać. Mam nadzieję, że mu przejdzie w weekend. Ogólnie to ma focha coraz większego jak wracam z tych jazd i opowiadam podekscytowana. Zazdrosny chyba o Mareczka czy jak ? :happy: Marek jest łysy i niższy ode mnie chyba :-D

katiuszka - masz cierpliwość do tej koleżanki... no ale , że tak powiem za dużego wyboru nie masz zdaje się ;-)
Nasze bliźniaki mają prawie takie same kurteczki, fajnie by razem wyglądali :tak:

Gochson jeśli ten nerw na babki jest aż tak duży to może powiedz, że z okazji urodzin Adasia zabieracie go gdzieś (do jakiegoś figloraju albo parku dinozaurów albo coś w tym stylu) a na tort nie zapraszasz tym razem bo musisz kasę odkładać na nianię:-p Jak tam zdrówko w rodzinie ??
tere fere sukienkę bardziej zimową czy wiosenną kupiłaś sobie ?? Ja mam zamówionych kilka do domu, czekam na nie, pewnie znając życie wszystko odeślę ;-)

Buziaki Dziewczynki, miłego dnia !!!

PS
Już wiem dlaczego zawsze unikałam dyniowej zupy. Prawie obcięłam sobie kciuka..
 
Ostatnia edycja:
reklama
witam moje Panie:-) tzn. cześć Muma ....bo tylko Ty się odmeldowałaś:szok::-p
Niezłą macie porę wstawania!!!! mój się przestawił, do 8 pośpi, oczywiście z przerwą na mleko i zmianę pampersa:-pAle coś ostatnie dwa dni dziwnie zasypia. Niby śpi,a co chwilę jęczy, a to się rozpłacze...:eek:Kurka, obstawiam początek kolejnych zębów. Paluchy strasznie gryzie i jak coś je, to się trzyma za policzek. I szczypie go od czasu do czasu...myślicie, ze to od zębów? nic innego w środu niewidać typu afty czy cuś:eek:
Teraz śpi, ja szybko na bb i kładę się koło niego, bo teraz popołudniami śmigamy na plac zabaw, zresztą z foto widać;-) No i mały tak mnie ściga, że wieczorem padam na pysk dosłownie!!! dlatego musze se oddychnąć w ciągu dnia...
Muma eM ma focha,bo pewnie zapomniałaś o Dniu Mężczyzny 10 marca, co???;-):-) ja wiedziałam, ale zrobiłam to samo co mój na dzień kobiet...pytam się Julka wielce zdziwiona czy on coś przygotował dla taty, bo mama zapomniała;-):-) i cisza...spokój...bez docinek hehehe
Gochson Muma dobrze radzi, weźcie małego do jakiegoś miejsca, gdzie jest pełno dzieciaków albo do kina, a potem na lody czy coś w tym stylu...jak mają fochy stroić, wszystkim dookoła psuć nastroje, to bez sensu...Ahhh te babcie.....ja mam mamę w Austrii, to jest tzw. babcia komputerowa, druga w Polsce, ale ona widzi tylko tamte dzieciory...to mój Julek taki sierotka babciowy:sorry:

Ale się uśmiałam dziś z Kaśki...pytam jej rano "chcesz isć dzisiaj do tego sklepu? weź obiadek ze sobą i nie bedziesz musiała zaraz wracać"...a ona..."nie!!!! nie dam rady, jestem zmęczona po wczorajszym i muszę odpocząć":laugh2::-D dobre, nie?....Fajna ona jest, to znaczy pod innymi względami, ale pod tym to nie spasowałyśmy się za cholerę:no: No i jest do kogo gębę otworzyć, a to na kawkę wyskoczyć, chłopaki się bawią razem...
Muma jak robisz tą zupę dyniową? ja robię, ale jestem ciekawa Twojego przepisu? dajesz imbir?

Ok, zmykam do łożka, mam nadzieję, że się nie obudzi wyspany zaraz jak się ułożę:-p
Miłego dnia Kobitki!!! aaa widziałam w tv, ze jakieś paskudne załamanie pogody się szykuje na weekendzik...a więc korzystajcie z ładnej pogody póki jest!!!!:tak::-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry