reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Szyszka a no co do psiaka, to ja nadal chcę ale już nie mam takiego rozpaczliwego parcia, a eM nadal kategorycznie NIE! Co nie ukrywam mnie wkurza i jest mi przykro, że on nigdy na psa się nie zgodzi... Może kiedyś sama kupię i jego będę miała w nosie.

Ani@k stara ja na takie drobnostki nie zwracam uwagi, sama zapominam o urodzinach ema notorycznie i przyjaciółki, u mnie to norma, to jak ktoś jeden dzień pomyli, to w zupełności rozumiem... hihihihih
aejjj to zaraz łobuz będzie Ci raczkował. Ale ekstra! SUper jest ten moment...kiedy dziecko staje się mobilne.

Gatto Ani@k
no Patryk to spory facet w takim razie! Tymek też nosi 80, ale ze 2 bodziaki ma jeszcze 74 i kurtkę.

Co do wit D i w ogóle , to też nie należy przesadzać. Podpytywałam lekarzy, to mówią żeby na razie w zimę podawać. Skandynawia nie zaleca podawania wit D i dzieci nie chorują na krzywicę, a mają mniej słońca niż my, Polska zaleca dzieci też nie chorują... I bądz tu mądry. A Lena gdy była na badaniach szczegółowych co jej te rączki popuchły, to wyszło jej spore przedawkowanie wit D, a dostawała tak jak zalecają 1 x dziennie. Ja uważam, że nie ma co przeginać, bo to gorsze jak widać. Daję Tymkowi jak mi się przypomni. Co trzeci, czwarty dzień. Ale nie codziennie. Gdy dłużej będzie słońce to w ogóle odstawiam.

Katiuszka ja to w Tobie mam takie oparcie...dzięki. Znasz moje myśli babo jedna i chyba mnie na wylot i wiesz co chciałabym usłyszeć...hihihihihi Fenks Czarownico jedna.
Jedzenie Tymka średnio, ale wróciło do starego trybu. Zupkę czasem całą zje, czasem pół, mleko 90-100ml, czasem w nocy 120ml zje więc więcej nigdy nie robie, bo i tak wylewam. Kaszkę nawet zjada ładnie, owoce lubi bardzo, ale też wiele nie zmieści. Choć widać, że zajada aż mruczy, gdy dostanie kwaśną mandarynkę lub kwaśne jabłko.
Ty teściówkę zlewasz, a ja nie mogę, bo w niej pomoć. Ona pilnuje Tymka. A wolę to niż obce baby. Wiem, że jak ma go u siebie to jest na każde jego skinienie.

A fotelik będzie się bardzo podobał Julkowi, bo dziecko siedzi wysoko, przodem do kierunku jazdy, więc wszystko widzi. Fajnie.


A co do nocnika to Ti też już się przymierza od tygodnia. Siedzi dumny jak paw i ogląda ulubioną książeczkę! Hihihihihihi Pokazuje na nocnik, mówi po swojemu na niego i się cieszy jak go chwalę.

Muma kurde stara współczuję CI. Masz właściwie jak ja. Brak mamy. Kochanej mamy. Tej, która kocha wnuki nad życie, całuje, rozpieszcza, płacze z Tobą jak któreś jest chore lub podpowie stare sposoby, wesprze... Dzwoni codziennie, pyta co u nich, cieszy z pierwszego ząbka, kroku i takich nie wielkich ale dla nas ogromnych sukcesów... Echhhh...

Gochson no też pokręcona sytuacja u Ciebie. Cholera no nie ma normalnych rodzin???
 
reklama
Kurde Tymek spadł mi dziś z łóżka. Cholera bawiliśmy się na łóżku. Ten jak jest na golasa to dostaje takiej głupawki, że szok. Wygłupy, skakanie, rzucanie się na mnie, na poduszkę, piszczy, chichra się w niebogłosy... Założyłam mu pieluchę i sięgnęłam po piżamę i tylko widzę w zwolnionym tempie jak lecie tyłem na plecy i głowę. Fak! Płakał chyba z 5 minut, ie mogłam go uspokoić. Co przestawał, to zaczynał, aż w końcu założyłam mu tą piżamę w płaczu i usnął mi na rękach. Pewnie w nocy będą jazdy, bo przez sen może płakać... Oby nie, bo ja się prawie z zawałem wtedy budzę. Jakoś gdy Tymkowi coś się śni i zaczyna przez sen płakać, to serce wali mi jak dzwon, mimo że wiem co jest grane. To chyba takie moje wyrwanie ze snu, no nie?
 
elooo:-)
tere tort było z tych gotowców, nazywał sie Andaluzja. Pyyycha! prawie cały czekoladowy:-)
katiuszka Młoda tez sama sie nie bawi, no moze 3-5 min da rade, a tak to trzeba z nia byc. Ale teraz wiekszosc dnia w złobku spedza,wiec my jestesmy do jej dyspozycji 3-4h, z czego ona czasem wiekszosc przesypia;-):-). My tez ją mierzylismy, staneła przy scianie i 76cm wyszło... pewnie srednio dokładny ten pomiar, bo ten dziec prosto przecież nie ustoi ni sekundy... A nocki Młoda przesypia, niezaleznie czy spi całe popołudnie czy tylko czesc:-)

Dzisiaj z nia na spacerek po zlobku poszłam, zapoznała sie z psem sasiadki. Super sunia, baaardzo łagodna i przyjazna, od razu do całowania sie wzieła(ale nie pozwoliłam po buzi lizac, no jakos nie moge tego zniesc:sorry2:... ale poraczkach ok) , ale sie dzieć cieszył!!! :-)Po spacerku Młoda padła i na kąpiel musialam ja budzic (ryk byl oczywiscie, ale usnela w lozeczku natychmiast).
Ani@k hyhy jak sie nie zwraca uwagi na jęczenie to dzieć nie ustąpi:-) Trzeba go zając czyms i juz, albo dac to czego chce. Na histerie i krzyki jedynie oboje nie zwracamy uwagi. Na razie nie skutkuje, ale mam nadzieje,ze kiedys sie nauczy,ze wrzaskiem nic nie wskóra;-):-). A trampki Ewcine sa jeszcze za duze..kupiłam jakies wielgachne takie, ale mniejszych nie mieli...na jesien chyba beda dobre:tak:
Patryk juz 80nosi??? :szok:rraaaaany ale długasny jest, moja teraz 80-86 nosi...
Muma kurcze, no typ egoistyczny jest ta Twoja matka:-(, współczuje kochana:-( tym bardziej tesciowej brakuje. :*****
Gochson ojjj szukaj zlobka:tak:. CHyba babciom opieka nad wnukiem nie jest tak całkiem na ręke. Złobek to tansza opcja, niania sporo kosztuje (chyba ze zrzucicie sie z mamą chrzesniaka i bedzie sie opiekowac dwójką dzieci na raz). Wszyscy beda zadowoleni, Adas kolegów nowych pozna, zajec w złobku mu nie zabraknie (hehe energie tez rozładuje , masz przykład Młodej;-):-)). Urodzinki rób, pewnie!:tak: To dla dziecka impreza! dorośli się tu mniej liczą;-) A moze przed impreza poinformuj babcie, ze złobek/niania teraz beda sie Adasiem zajmowac i babcie beda wolne. Na imprezie juz humorki beda miały lepsze;-)
tere hehehe to masz taką samą pamiec do urodzin/imienin jak ja ciagle o kims zapominam;-) Timusiowi nic nie bedzie, spokojnie. pewnie sie bardziej wystraszył niz go bolało.

kurcze, ja Młodej daje wit D codziennie, pediatra tak zaleciła, do 2 roku zycia... zaraz poczytam o objawach przedawkowania
 
Tymek ładnie przespał noc. Nie płakał przez sen, a guza też nie ma, więc spoko. Wystraszył się bardziej, niż to było warte.

Co tam porabiacie babki w ten piękny dzień???

Ani@k Szyszka domagam się zdjęć chłopaków!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zmieniają się z dnia na dzień, a tu cicho, zwłaszcza fotek Patryka nie widziałam, a już taki duży jak piszesz!
 
Hej,

tere fere - to się najadłaś strachu, nie ? Oj mój też na golasa dostaje dziwnego przyspieszenia :tak: A a propos , że cicho to wrzuciłam filmik na fb:-p
To co napisałaś o mamie, nie mogłaś lepiej tego ująć..

kok.o to niezłe te trampy Ewciowe kupiłaś, myślałam, że to takie zupełne maleńtasy były :-p Te Twoje są super, to był jakiś sieciowy sklep czy wrocławski butik ?? Julka nabrała ochoty na takie ;-)

Gochson robić , robić urodzinki, Adasia do żłobka zapisać i od razu się babcie psychicznie wyluzują. A będą z nim niestety na początku równie często..
Ja na przykład w ten piękny dzień zrobię dziesiąte podejście do krzaków, za dużo mi się nie udaje bo muszę Olka ganiać;-)
Poza tym robię naleśniki z tuńczykiem i pieczarkami bo eM i Julka lubią bardzo.
Poza tym będę się uczyć bo ostatnie parę dni nie robiłam testów a tu 2-3 tygodnie i egzamin jakoś :szok::szok::-D Serio to już się nie moge doczekać.

Aaa wyczaiłam inny żłobek (jest duży i nie trzeba stać w nocy w kolejce). I ma lepszy dojazd i większy parking a to dla mnie ważne hahaha.

Buziaki dla wszystkich Dziewczynek i Dzieciów ***:-):-):-)
 
cześć

Muma kurcze.. ja tak jak Katiuszka się wystraszylam odnośnie podawania witaminy d.. usiądzcie bo coś powiem.. :zawstydzona/y::-( jeździliśmy do ortopedy - te początkowe wizyty odnośnie bioderek.. mieliśmy chyba ze 3 wizyty co 2 miesiące, za każdym razem usg, lekarz małomówny ale za to szybki.. razem z rozebraniem Patryka i wyjściem na korytarz po badaniu wszystko trwało 5 minut :szok: ortopeda pier..olił coś ale tak szybko że nic nie zapamiętywałam ale odnośnie witaminy d zapamiętałam.. otóż w okresie wrzesień - styczeń kazał dawać w systemie 1-2-1-2 czyli dziś jedna ampułka, jutro 2 ampułki.. konsultowałam to z pediatrą mówiła że taaak, daaaawac.. że witaminę d to taaak się podaje :szok: więc dawałam.. od lutego ortopeda kazał dawać w systemie 1-1-2-1-1-2 :szok: i podawałam.. wczoraj z tego wszystkiego nie dałam.. boszszsz trafiłam na jakieś forum (wiem, wiem - nie czytać takich rzeczy) gdzie różne dziewczyny róznie opisywały podejście lekarzy do witaminy d.. i bądź tu człowieku mądry!!!:wściekła/y: przecież jak się człowiek nie wgłębi i nie będzie pytał to nikt (żaden lekarz) nic nie powie grrrrr :wściekła/y::angry:
a odnośnie Twojej Mamy.. kurczę.. nawet jak bym chciała znaleźć coś na Jej obronę to trudno coś znaleźć.. :-( smutne to.. ale może jeszcze przyjdą te bardziej 'normalne' dni??? moze się Babcia zreflektuje że Wnuki są jednak ważniejsze niż.. piesek.. buziaki :***
Gatto, Tere, Kok.o może uściślę.. Patryk nosi rzeczy w rozmiarze 80 z c&a z cocodrillo 74 są dobre.. z endo bodziak 74 już się w kroku nie dopina.. z innych tzw 'bazarowych' firm 74 już dawno poszły w odstawkę.. więc chyba wszystko zależy od firmy jaka ciuch szyje..
Gochson już samochodzik zdalnie sterowany poszedł w odstawkę??? :-) a urodzinki zrób.. może bedzie okazja aby Babciom oznajmić że zapisujesz Adasia do złobka, żeby nie było że którejś coś nie pasuje.. jak eMowi oznajmiłam że Patryka zapiszemy do żłobka to coraz częściej mówi o dowożeniu Go do rodziców.. z tym ze u nas sytuacja jest taka że mama eMa wiecznie chora, potrafi tygodniami siedzieć w domu bo boi się wyjść na powietrze żeby nie zachorować.. z kolei moja Mama ostatnio skarżyła się na zdrowie.. ale u Was jak cały czas Adaś miał opiekę babć.. to może będzie to fajna okazja aby się pogodziły z tym że Wnuk jest najważniejszy a nie jakieś dąsy ;-) hehhh łatwo mi mówić.. radzić.. rzeczywistość jest czasem brrrutalna.. :sorry:


idę się bawić.. Patryś właśnie się obudził..
miłego dnia Babeczki, buziaki dla Was i dla Dzieciaczków :-) :***
 
Ani@k -spokojnie, Ty karmisz piersią i dajesz wit D normalnie , ja dawałam w systemie 1 x dziennie i tylko Julce jak się tak pociła bardzo okresowo rano i wieczorem,
Teraz ja podaję 1-2 razy w tygodniu a za chwilę przestaję w ogóle, tzn wiosna - lato.
Ubranka mają różne rozmiarówki , baaardzo różne, Oli ogólnie ma teraz 92 ale i niektore 80 są dobre jeszcze;-)

Dziewczynki, naprawdę nie bójcie się żłobka, poza chorobami (które i tak dziecia dotkną) ogólnie jest wielka zabawa tam przecież i 90% dzieci pięknie się aklimatyzuje, Jak już są starsze to matka zmęczona po robocie siedzi i czeka w poczekalni aż się skończy bawić dziecko niezadowolone , że to JUŻ...
 
Ostatnia edycja:
Cześć dziewczynki


Zrobiłam obczajkę w cenach i wygląda na to że przedszkola prywatne są tańsze niż żłobki prywatne. Ogólnie u nas w mieście jest 1 żłobek a obok w mieście aż 4. Najgorsze jest to, że przyjmują tylko dzieci zamieszkałe w danym mieście, więc kicha.
Przedszkola państwowe przyjmują od 3 lat, więc pozostaje prywatne.
Tutaj wielkie pola do popisu, ceny po prostu nie wiadomo od czego zależą. Napisze Wam po krótce:
Czeladź - wpisowe 250, Czesne 489, Wyżywienie 190
Czeladź inne - wpisowe 200, Czesne 450 (z wyżywieniem)
Katowice - wpisowe 200, Czesne 380, Wyżywienie 240
Będzin - wpisowe 200, Czesne 590, wyżywienie 180 (akurat znalazłam byki ortograficzne na stronie, więc nie bardzo bym tam chciała dziecko posłać.
Sosnowiec - wpisowe 500, czesne 500, Wyżywienie 200


Wygląda na to, że trzeba dać od 500 do 800. Nie wiem jak to jest u Was.
Znalazłam też opcję, gdzie można np. dawać 3 razy w tygodniu i wtedy:
Wpisowe - 500, Czesne 450, Wyżywienie 120


Ja Wam powiem, że ja się boje dawać dziecko do przedszkola. Mój synek jest bardzo spokojny wiec sie boje ze będzie płakał, czy go dzieci będą biły itp. Pewnie też będę cały czas myśleć co tam u niego, co mu dają do jedzenia.


No ale prędzej czy później będzie musiał iść do przedszkola.


Szczerze to na razie mam dość babć i imprez. Najchętniej bym się zaszyła gdzieś z moją rodzinką. Jest mi przykro, że tak wyszło i babcie są o siebie zazdrosne, że jedna ma lepiej albo druga. Przecież to ich wnuk. Najgorsze jest to, że same naciskały kiedy będzie wnuk i że pomogą, a teraz każda się chce rozwijać - uniwersytet III wieku, spacery, wyjazdy. Moja babcia wychowała trójkę dzieci i jakoś nie przypominam sobie żeby tak narzekała...ale chyba czasy się zmieniły i teraz ludzie mają gdzies rodzine.
 
reklama
Gochson też wesoło masz z tymi babciami, jak już tak piszesz o urodzinach to naprawdę musi być nieciekawie.. Ale takie życie, umiesz liczyć - licz na siebie - niestety rodzina jest do zdjęć , generalnie od święta, mnie już niestety o tym bardzo dawno wiadomo..
A dlaczego bierzesz pod uwagę tylko prywatne przedszkola i żłobki ?? nie macie tam publicznych ??
Nie wiem jakie jest zdanie dziewczyn, ale ja jestem pewniejsza jeśli chodzi o państwowe miejsca tego typu. Ciągle nadzór nad prywatnymi nie jest do końca taki jak powinien być.
O Adasia nie martw się, pięknie mówi - wszystko Ci opowie. Lubi pojeść, wybawi się to będzie głodny a jedzenie jest OK w przedszkolu, dzieci są zadowolone. Pamiętam jak Julka poszła do szkoły i chodziła na obiady to ona i jej koleżanki (z różnych przedszkoli) z rozrzewnieniem wspominały przedszkolne pyszności.
Aaa nikt nie będzie bił Adasia bo po pierwsze on jest duży i rezolutny chłopiec a po drugie panie nie siedzą tam na kawce podczas gdy dzieci walą się po głowach ciężkim sprzętem. Teraz każdy dba o swoje miejsce pracy i naprawdę nie ma się o co bać.
Zresztą wspomnisz moje słowa jak odbierając go usłyszysz : DLACZEGO JUŻ PRZYSZŁAŚ, O NIEEEEEEEEEE:tak::tak:

Co do babć jeszcze, teraz takie czasy porąbane i babcie nie mogą się odnaleźć, Niby są jeszcze młode kobitki i dużo mogą ale powinny jakoś łączyć to wszystko. Miesza im się w głowach niestety. Ich matki w ich wieku siedziały w domu , piekły ciasto i opiekowały się ich dziećmi a teraz nie wiadomo co jest czyją rolą.
Pewnie, że od opieki nad dziećmi są rodzice przede wszystkim ale miło gdy ktoś pomoże.
Ale nie przejmuj się , jest eM i dacie radę :tak:

Ja się strasznie bałam jak Julka szła do żłobka, nie mogłam spać, potem siedziałam i obgryzałam pazury jak była te pierwsze dni.
Teraz się już nie martwię choć Oli to nie Julka i na pewno będzie trudniej. Ale wiem , że lubi dzieci i raz dwa zatrybi, że jest żłobek jest zabawa;-):-) A na przytulańsko przyjdzie czas wieczorem:tak:

Olek odsypia spacer, już śpi 2.5 godziny, zaraz go chyba obudzę żeby wieczorem znów nie tańcował jak wczoraj,
Padł dopiero ok.21ej jak wróciłam z jazdy.

Doczytałam teraz o tych państwowych, no ale trzeba próbować składać tam papiery.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry