reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Monik też przyłączam się do słów Ewy, żebyś mimo wszystko starała się być dobrej myśli w sprawie tej operacji. To bardzo trudne na pewno. Dobrze, że mąż z Tobą jest i możesz przy nim przeżywać to co się w Tobie dzieje. Bo zamykanie się może pogorszyć sprawę, kiedy tak dużo trudnych uczuć jest w środku. Życze Ci siły, cierpliwości i dobrych ludzi wokół. I też będę pamietać i trzymać kciuki...
 
reklama
Aja na krótko z pracy, potem na zebranie, a potem do lekarza. Najeżdżę się dziś. Ale późnym wieczorem napiszę jak u ginki.
Pozdrawiam Was serdecznie! I piszcie co u Was!:-)
 
u mnie średnio, bo boli mnie głowa i mam zły humor, bo moi przyszli teściowie dostali wiatru w żagle i wyszukują lokalu na przyjęcie weselne, a my już mamy takowy uzgodniony i jestesmy z niego bardzo zadowoleni. Szlag mnie trafi.
 
Witam Was,

Od jakiegos czasu podczytuje watek bo tak jakos pasuje do tematu... ;-)
Mam na imie Agnieszka w ubieglym roku skonczylam 30 late (ale ten czas zlecial...). Mieszkam w Krakowie. Jestesmy malzenstwem juz ponad 3 lata ale jak dotad "nie postaralismy sie" jeszcze o baby. Nieraz przechodza mnie rozne czarne mysli, ze cos jest w takim razie nie tak... ale nie moge sie jakos zabrac za siebie....

pozdrawiam
wagnies
 
witajcie..

jakoś tak kiepsko mi się zaczął ten tydzień:-( jutro środa, a ja czekam już na weekend..:szok:

Monik75 strasznie mi przykro.., ale wbrew wszystkiemu nie wolno Ci tracić nadziei! życzę Ci dużo dużo siły i wiary! ściskam mocno!

Najka jak u gina?? czekamy na wieści..:tak:

Agnieszko witaj w naszym silnym teamie:-) z nami będzie Ci raźniej, zobaczysz :tak:

Carioca rozumiem..i nie zazdroszcze..mnie też by szlag trafił z miejsca:wściekła/y: ja dziś dla odmiany pokłóciłam się z ojcem:wściekła/y: i wydaje mi się, że nigdy w życiu się nie dogadamy..:no:

Anusia buziaczek;-)

Najka czekam..:tak:
 
Cześć! Ja dopiero niedawno wróciłam!:no:Strasznie jestem zmęczona...

Aluś dzięki za pamięć! U ginki okazalo się, ze mam jakąś drobną infekcję i parę dni muszę pobrać coś. Ale może to i dobrze, plemniczków się nazbiera;-)no i mam nadzieje, ze na czas owulacji będzie już OK. Ale ten mój atak bólu to na pewno nie z tym związany. Ginka niczego nie wykryła i mówi, że możliwe, że to coś z psychiką moze być związane (no ładnie!). No, ale usg mam zrobić na wszelki wypadek. Zrobiłam też cytologię, zobaczymy.
Powiedziała, zebyśmy sobie dali jeszcze 3 miesiące na starania bez żadnego wspomagania i badań. Bardzo podobały jej się moje wykresy, twierdzi na ich podstawie, że owulacja jest. No cóż może rzeczywiście poczekać?
Witaj Agnieszka i pisz jak u Ciebie!

Carioca, skad ja to znam! Przy okazji ślubu raczej się nie da bez rodzinnych spięć. Ale mam nadzieję, ze się dogadacie jakoś.
I Ty Alek z tatą też! Czasu może potrzeba?
 
no..doczekałam się..:-D

Najka to cieszę się, że w sumie jest ok, prawda? a infekcja minie:tak: a kiedy masz zrobić usg? bo najlepiej to chyba w czasie owu, przynajmniej coś można zobaczyć:tak: ja już tak się zafiksowałam na tych pęcherzykach, co nie pękają..:wściekła/y: ale skoro masz ładne wykresy, to pewnie wszystko jest jak trzeba:tak: no..to trzymam kciuki..;-) a z moim tatą to czas już chyba też nie pomoże..:no: to po prostu różnica charakterów i poglądów na życie..cóż..:-(

zmykam spać, miłej nocki Kobitki:-)

Najka odpoczywaj ładnie:tak:
 
reklama
Hej!
W sumie chyba OK jest. Może rzeczywiście USG w czasie owu, chociaż najpierw myslałam, że w piątek zrobię. Kurczę, mam nadzieje, ze jednak pękają te moje pęcherzyki... A na wykresie to nie ma jakiegoś znaku czy pękł? (moze głupie pytanie?:sorry2:)
Rozumiem, bo mi też często niełatwo z rodzicami, czasem wydaje sie lepiej, ale zaraz coś. Trzymaj się:tak:.
No to milej nocki!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry