reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Ja ostatnio miałam ciężkie popołudnia. Moja @ jest bardzo dziwna i pierwszy raz tak mnie bolała. Nigdy wcześniej tak bolesnych niemiałam:eek:. Ale pewnie tak ma być. Oczyszcza mi się tam wszystko na grande:baffled:. Dobrze, że to popołudniami takie ataki mnie brały bo tylko na sedesie siedzieć mogłam:baffled:. Dzisiaj jest już lepiej. Zaliczam to pomimo wszystko do pozytywów:-p. Teraz jeszcze czekam na kolejne szczepienie i następną @. Dziewczyny jak ja bym chciała czas przyśpieszyć:tak:.
Bardzo licze na Wasze wsparcie i mam nadzieje, że o mnie niezapominacie?:zawstydzona/y:
 
reklama
Witam Was wszystkie!!!
Antila - WIEEELLLKIIIEE GRATULACJE!!!

Prosze teraz o caly worek fluidkow dla 30-stek!!!

Alek nie topcie jeszcze Marzanny.... na nartkach jeszcze troche chce posmigac....

A wogole to dziekuje Wam Wszystkim za slowa otuchy... caly czas mam "myslenice" co zrobic... i rozwazamy z mezusiem sytuacje ze wszystkich mozliwych stron... Na razie dolek troche ustapil, czekam na nastepny tydzien i na wiesci w pracy....

pozdrawiam Was i zycze milej nocki.....
 
Monik Słonko, co Ty mówisz? jakie "zapominacie"?
NIE MA TAKIEJ OPCJI :no: :no: :no: Jesteś z nami i nie wyobrażam sobie żebyś mogła nas zaniedbać..... Jak potrzebujesz tak poprostu komus się pożalić, pochwalić czy poprostu ponarzekać - masz nas i pamiętaj o tym. Współczuję że tak bolesnie przechodzisz teraz @ ale może faktycznie tak "musi" być. Wierze że następna będzie łagodniejsza. Co do czasu to nie da sie nic przyspieszyć ale na pewno można go czymś zająć. Ja kiedy siedziałam w domu bez pracy to prawie chodziłam po ścianach tak mi się dłużyło :tak: :tak: Teraz skolei nie mam czasu na nic... i nawet jak czasem ten brak czasu mi doskwiera to i tak się ciesze bo nie mam za bardzo kiedy myśleć o tym wszystkim. Najważniejsze teraz u Ciebie to powrót do pełnej formy. A z każdym dniem jesteś bliżej celu. :tak: :happy: :happy:
Kochana, będzie dobrze :tak: Damy radę :tak: :tak:
Ściskam Cię z całych sił.;-)
 
Vonko Bardzo bardzo Ci dziękuję :-):-):-)

Naprawde takie słowa budują i dodają otuchy człowiekowi:happy:. Kochana jesteś bardzo :-) Masz rację, że czasu nieda się przyśpieszyć:baffled:. Właśnie dostałam w pracy mały awansik i będę miała teraz nad czym się skupić. Razem z M myślimy o wyjeździe za granice, żeby zarobić na nasz wymażony domek. Ale jeszcze zobaczymy.
Teraz to właśnie skupiamy się na tym moim zdrowiu. I nawet udało mi się sobie wmówić że będzie ok bo innej opcji nie ma!:tak: Więc jak coś wydaje mi się, że jest nie tak to zaraz wmawiam sobie, że tak musi być i że prowadzi to ku dobremu:tak::happy:. Jeszcze niewiem skąd u mnie się wzieło tyle optymizmu:-D, ale podejżewam że to dzięki Wam:-)
 
Monik 75 - żarty sobie stroisz, żebyśmy miały zapomniec. Tutaj jest zbieractwo fajnych babek i nie zapominamy o sobie, wspieramy się i wyżalamy na cały świat jak trzeba.
A poza tym cierpliwości - im lepiej się przygotujecie, tym bezpieczniejsza następna ciąża. Monik - jest jedna ważna informacja - nie macie problemów z zacązeniem, trzeba tylko się bardzo dobrze przygotować na dzidziusia. Macie na to teraz czas i wykorzystuj jak najlepiej.

Wagnes - mam nadzieję, że nastrój się poprawił :-*

Vonka - bidactwo - oby nie bolało już :(

Najka - może to małpisko się będzie bało przyjśc tym razem? A kysz małpo jedna, wynocha!

Newfie - no takie rewelacje potrafią ściąć z nóg - dużo leż, a jeśli się powtórzy to radziłabym jednak do szpitala podjechać. Oni tam mają śilniejsze leki niż duphaston, zaaplikują, poleżysz i wrócisz zapewne na zwolnionko. Motto mojej ciąży to "byle do II trymestru".

Antila - będę bardzo krzyczała na Ciebie, jesli wybierzesz się znowu na 24 godzinny dyżur! Wiem, że czujesz się dobrze i jesteś obowiązkowa, ale takie wyluzowanie nie zaszkodzi.

A ja czuję się okej, dziś nudności nawet takie do życia były, a ponadto własnie sobie pozwoliłam na kieliszek pyyyysznego wytrawnego winka. Mogę tak ze dwa razy w tygodniu, bo mam niskie ciśnienie :-) A nawet wskazane, la la!
 
aha, a poza tym to weszliśmy na trzecie okienko i zaczynamy trzeci miesiąc, czyli moja fasolina nie jest już embrionkiem tylko płodem. I zaczyna przypominać małego dzidziusia a nie krewetkę :-) Ma ok. 2 cm :-)
 
Hej!
Nastrój lepszy jak Was poczytałam! Wprawdzie jutro bardzo, bardzo rano do pracy, ale tylko na 5 dni, a potem ferie!:happy: :happy: :happy:

Monik fajnie, że sie pojawiłaś! Wiesz, że pamietamy! Szkoda, że @ tak Cię wymęczyła! Ale to pewnie po tych przejściach, a następna już powinna być lepsza.:tak:

Wagnies życzę mimo wszystko dobrych więści z pracy!:-)

Vonko bardzo dobre Twoje działania przeciwbólowe! :tak:

Carioca fajnie, że mdłości odpuszczają, no i to winko, no, no! Gratuluję rozpoczęcia trzeciego miesiąca! Niesamowite, ze takie to dopiero maleństwo 2-centymetrowe!:-) Dzieki za odganianie @, cudnie byoby, gdyby się wystraszyła jednak! :happy:
 
Tak sobie myślę, że pewnie powinnam się przenieść na wątek ogólny, ale u Was jest tak przyjemnie, że jak mnie nie wyrzucicie to zostanę z miłą chęcią!
Wy wszystkie zawsze wszystkim odpisujecie więc wybaczcie, że ja na razie tego nie robię. Muszę Was trochę poznać i wtedy obiecuję poprawę.

Newfie, trzymam kciuki, żeby wszystko się dobrze skończyło. Odpoczywaj i dbaj o siebie i dzidziusia.

Carioca, dobrze, że temdłości nie dokuczają Ci tak bardzo. Pamiętam, że mnie wykańczały przez dwa miesiące, a potem do końca wracały co jakiś czas.

Najko, może opracujemy jakiegoś zaklinacza (czy raczej odwrotność zaklinacza) małp, coby @ nas nie odwiedziła ani teraz ani przez najbliższe naście miesięcy!
 
reklama
Witaj Arabello! Jasne, że zostań u nas!:-)

może jakiś rymowany przeklinacz? MAŁPISKO WREDNE ODEJDŹ STĄD, GDY SIE POJAWISZ TO TWÓJ BŁĄD!:no:
:crazy:Hmm, na razie nic innego do głowy mi nie przychodzi, pomyślę jeszcze!:-D A teraz już dobrej nocki, muszę się zbireać do łóżeczka!:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry