reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Alek antybiotyku nie bralam... ja od wielu lat lecze sie lekami homeopatycznymi i antybiotyk biore w ostatecznosci... a jutro musze isc do pracy i zobacze co bedzie dalej...

Leyna jak znajdziesz troszke czasu to zagladaj do nas!

Najka wateczek juz nam dziala... przed chwila dostalam info od Admina!!!!
 
reklama
Anusia byłam u swojego:-D ale dzisiaj długo nam zeszło, bo była dyskusja i dylematy..;-) stanęło na ivf (ewentualnie icsi, będzie zależało od ilości jajeczek, ivi nie ma sensu w moim przypadku, bo pęcherzyki nie chcą pękać, a jak pękają to robi się to, co teraz mam:-( mi też szkoda, że na antykach 3 m-ce (z przerwami na @), ale lekarz nie chce ryzykować kolejnych torbieli- tak jak u Ciebie, no cóż..widać taki sposób jest nam pisany..:-) obym nie zwariowała przez ten czas przygotowań i oczekiwania na rezultat;-)
Najeczko spokojnie..:tak: betka ładna i myślę, że na pewno będzie przyrastać:-) za 3-4 dni zrobisz test i zobaczysz, jakie piękne II krechy wyjdą:tak:
Wagnies a może weź ten antybiotyk jednak..?? po co masz się tak męczyć??
 
Aluś no to "poszły konie po betonie" jak to mawiała moja babcia:-)Spokojnie nie zwariujesz nawet się nie sposrzeżesz a będziesz nam tu wklejać teścik z II:tak:Do kina dziś nie poszliśmy, bo przyjaciółka musiała zostać dłużej w pracy.
Najeczko lekarz pewnie powie Ci, czy powtarzać betkę. Ja robiłam kilka, bo mi lekarka zaleciła. Co do przygotowań ,zapisałam się do dentysty na przyszły tydzień, powtórne próby wątrobowe wyszły lepiej, ale nadal nie idealnie.
Ewo ureoplasma to bakteria, leczy się ją antybiotykiem doustnym i globulkami.Może ona jest przyczyną braku fasolki:confused:
Wiecie co, ja to jestem oferma. Wywaliłam się na rowerze, i to jak:szok:Chciałam wjechać na krawężnik, ale przed nim była kałuża a tam chyba dziura, bo mnie przystopowało i rąbnełam z całej siły. Kolana obdarte, ale to nic....gorsza sprawa, że odrzuciło kierownicę i oberwałam w kość łonową. Mam tam takiego guza, jakiego świat nie widział:-DSiedzę teraz i przykładam sobie lód w to miejsce .Mój M się najpierw przeraził a teraz się śmieje, że ja wszystko muszę porządnie zrobić, nawet jak się wywracam to na całego:-D
 
Antila - :-D:-D:-D no współczuję tego guza, ale nie mogłam się powstrzymać od parsknięcia i zaplucia monitora :-D:-D:-D fajne miejsce sobie obrałaś na nabijanie guzów, niech mąż pocałuje, to bedzie mniej bolało :rofl2:

Najeczko - zacznij myśleć o zdrowych posiłkach, wysypianiu się itp, a co masz sobie przebadać, to już Ci powie lekarz. Możesz w przysżłym tygodniu się już bryknąć do gina - oni rozpoznają ciążę od 6 tyga, wtedy już nawet może bić serduszko. Betka jest jaka jest - powyżej 4 - znaczy się młodziutka ciąża :-)
Obstawiam dziewczynkę :-)


No to mamy wątek zamknięty, teraz to jesteśmy ważniaczki, co nie ;-) Ja tam już się zalansowałam na wątku :cool2:
 
witajcie ...
juz sobie poczytalam na temat tej bakterii i rozmawialam z moja doktor ( ona mi powiedziala,zebym za duzo nie czytala na ten temat i sie nie przejmowala)... a jesli chodzi o ta bakterie to rzeczywiscie wlasnie przez nia moge nie moc zaciazyc,a nawet jesli by mi sie udalo to mam ryzyko poronienia a pozniej kolejnych , ryzyko urodzenia martwego dziecka, klopoty z jajowodami i bezplodnosc.... ale po tych koszmarnych info jest bardzo duzy tunel nadziei,bo w 90% po pierwszej dawce antybiotyku wszystko moze byc ok, jak nie to kolejna, a jak ta nie to juz wiecej nie czytalam,bo przeciez mi pomoze pierwsza :-)... tak wiec moje HSG w piatek stoi pod znakiem zapytania, jutro bede wiedziala,bo dzwonili tez od gina,ale za pozno otrzymalam wiadomosc,wiec musze zadzwonic jutro rano... a wykryli ta bakterie przy rutynowym badaniu cytologii, moja doktorka powiedziala ( nawet nie zwrocilam na to najwiekszej uwagi wtedy) ,ze pobieze jeszcze probke na jakies inne badanie i dobrze,ze zrobila,bo tak najpierw to trzeba wykurowac,a moze i clomid nie bedzie potrzebny.... z tego co wyczytalam to przez 14 dni bedziemy brac antybiotyk ( ja i Joe) nastepnie robnia nam badanie na obecnosc tej bakterii,ktore bedzie trwac kolejne 10 dni i jesli wszystko jest ok to mozemy sie starac,a jesli nie to dalsze leczenie.... w kazdym badz razie to wszystko wyczytalam na internecie,a na pewno bede wiedziec jutro po rozmowie z ginem ... ufff.....

a co do pracy to tez jestem jak najbardziej optymistycznie nastawiona :tak: poleniu****e sobie ze dwa miesiace i bede tryskac energa i entuzjazmem w nowej pracy :tak:... a w ogole dzisiaj widzialam znowu ogloszenie o prace dla dwujezycznych z angielskim i francuskim blisko mojego domu... musze im przefaksowac jutro moje CV i zobaczymy co z tego wyjdzie....
a i jeszcze dzisiaj zeby bylo malo zlych wiadomosci,to jeszcze jak czekalam na dziecko w samochodzie,to sobie sluchalam radyjka przez polgodzinki i chyba w ten sposob rozladowalam akumulator... wiec do domu wrocilam pozno....

Antilko- tez sie usmialam... moja babcia kiedys wywrocila sie na prosciuchnym chodniku : rozbila kolano ( tak porzadnie), potlukla okulary i szczeke ( miala juz wtedy sztuczna) - a cala rodzina i znajomi sie smielismy,ze w taki sposob ona zaoszczedzila na bilecie na tramwaj ( szla od kolezanki,a mogla wziac tramwaj)....
Wagnies-zaraz sobie zerkne na nasz wateczek... a co do antybiotykow- to ja tez nie biore chyba ,ze juz na prawde musze....
Leyna- mnie sie oba imiona podobaja Zenobia juz od dluzszego czasu a Pelagie dopiero co znalazlam... jednak Joe nie da sie do nich przekonac za skarby swiata.... a jak mowili zdrobniale na twoja babcie, bo na moja mowilismy babcia Zenia, akolezanki Zenka lub Zebka...i zagladaj do nas tez,bo przeciez jestes 30-tkowa mama...
Moniolek- moja babcia i moj tata i rowniez Joe to takie chomiki, wszystko by im sie przydalo....
Najeczko- tak sie ciesze,ze sie tobie wreszcie udalo :tak: teraz potrzebny nowy suwaczek i na kiedy masz termin ? ups o juz masz suwaczek ... wlasnie doczytalam dalej- betka jest piekna ( przynajmniej wedlug dziewczyn,a one wiedza) wiec sie cieszymy wszystkie razem :tak:
Alek- trzymam mocno kciuki za wrzesien.... pewnie bedziemy razem testowac ;-)
Carioca- moze zmienilas zdanie co do sukni i nam ja pokazesz... choc rabek?;-)
Vonko-co slychac u ciebie? odezwij sie czasami...
cala reszte serdecznie pozdrawiam...
 
Witajcie dziewczynki! :happy: to ja....

już dawno Wam pisałam o sobie......tak więc: wciąży (obecnie 35tydz.!!!) przytyłam 9 kg.:baffled::baffled:może trochę mało,ale stres związany z chorobą Taty zrobił swoje-brzuchol wyrównał wagę, którą straciłam w wyniku stresu. Podobmo wyglądam rewelacyjnie:shocked2:-chuda z piłką z przodu......Obwód brzucha 102-103 cm-przed ciążą 67-68 cm.
na ostatniej wizycie u Pani gin. w ubiegły czwartek niemiałam usg.więc nie wiem co się TAM dzieje-Kubuś wkażdym razie nieustannie daje znać o sobie przemieszczając się w brzuszku;-)
 
Sensi - no to już prawie finisz, a 9 kg to dość mało, ale moja siostra przytyła w ciąży jeszcze mnie tylko 7 kg i urodziła dużego zdolnego chłopaka. Pewnie będziesz miała usg na następnej wizycie - pewnie już ostatnie. Jak często teraz chodzisz do gina?

Najeczko - jak się czujesz?

Ewa - czyli po prostu jesteś blizęj zaciążenia, skoro wykryto problem, to już więcej niż połowa sukcesu. Zresztą nie wygląda mi to na coś mocno trudnego do zlikwidowania. A wyniki Joe były w porządku i pozostałe Twoje?
Zdjęcia sukienki nie będzie, teraz nawet nie mam jej tutaj bo jest u krawcowej, więc się nie złamę :-)

Wagnies - a nózka już "podobna do ludzi" ? :-)

Miłego dnia!
 
witajcie...
wlasnie wstalam i mam calkiem dobry humorek :-)

Sensi- ty juz lada dzien ujrzysz swoje malenstwo.... 9 kg moze wydawac sie malo,ale biorac pod uwage okolicznosci i jest duzo i najwazniejsze,ze maluch jest rozrabiajacy - oznaka zdrowia- czekamy z toba na niego i na wasze zdjecia ....
Carioca- otoz moje kochanie tak sie wymigiwalo od tego badania,ze jeszcze nie poszedl i idzie dzis.... szkoda slow.... no ale bedziemy musieli zrobic jeszcze raz badania na obecnosc tej bakterii po pierwszej dawce antybiotyku,chyba za dwa tygodnie... wszystko powinnam wiedziec dzisiaj w ciagu dnia....jak tylko bede wiedziec i miec dojscie do kompa to napisze.... Madziujka dala mi tez link do info po polsku i nie wyglada to zle... ja wierze,ze ta bakteria byla glownym "winnym" braku fasolki i nastwaiam sie na testowanko we wrzesniu :tak:...
co do sukienki,zawsze warto sprobowac podrazyc :laugh2::laugh2: a noz widelec moze bys sie dala.....to juz za ciut ponad dwa tygodnie bedziesz "kobieta uczciwa" - tak sie mowilo chyba kiedys o mezatkach...... a ja czekam wciaz na moj pierscionek zareczynowy..... lezy w szufladzie w stoliku kolo lozka.... nie mam pojecia na co moje kochanie czeka......
 
reklama
Sensi jak ten czas szybko leci.Dokładnie pamiętam jak pisałaś nam o II a teraz już prawie końcówka:happy:Wybierasz się może na jakieś L4, czy do końca planujesz pracować:confused:
Carioca teraz na zamknętym to nam masę zdjęć ze ślubu będziesz musiała wkleić:tak:
Wagnies mam nadzieję, że czas w pracy szybko mija.
Ewuś myślę, że szybko się tej bakterii pozbędziecie:tak:I zanim się obejrzysz fasolka zamieszka w Twoim brzuszku:happy:
Uciekam na zakupy -idę nabyć ochraniacze na kolana i łokcie:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry