Cześć Kochaniutkie..
Przez kilka dni nie zglądałam z braku czasu.. normalnie się nie wyrabiam, bo jak usiądę na blogu, to już tu nie docieram,, Dziś więc zajrzałam najpierw tutaj, choćby na chwilę, a szczerza mówiąc zwabiła mnie ta PW o wątku.. zaraz tam lecę też.. A tu jakież zmiany!!!
NAJECZKO- GRATULUJE!!!
Na wynikach nie znam się wcale, nic mi one nie mówią, za to test owszem.. Super, strasznie się cieszę..
Sensi, strasznie Ci współczuję.. ale wiesz co, u nas w rodzinie tak się zawsze mówiło, że jakaś wymiana musi być- dzieciaczki przychodzą, a dziadkowie odchodzą..robią im miejsce na ziemi. Ja wiem, że to dla Ciebie bardzo bolesne, zwłaszcza teraz, na świeżo..Przytulam Cię mocno i bądź dzielna. Pozwól sobie na płacz, żebyś przypadkiem nie dusila w sobie bólu, pozwól sobie na żałobę.. uciszenie i ukojenie jeszcze przyjdzie.. Jeśli chodzi o brzusio, to naprawdę mało przybrałaś, ale jeszcze masz troszeczkę czasu i te 2 kg jeszcze mogą podskoczyć, choć niekoniecznie.. no i łatwiej będzie Ci zrzucić potem. U mnie trwało to strrrrrrrrrrrrasznie długo, bo moja macica zwijała się pół roku!! Koszmar! Ale ja nie karmiłam.. Dbaj o siebie.. już niedługo zobaczysz się z Kubusiem..
Witam nowe 30-tki.. :-)
Pozdrawiam was.. acha, u nas OK, zapraszam na blogasek tam jest wszystko..