reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

witajcie:)
weekendzik w pelni i widze, ze pusteczki nastąpiły:)
u mnie wczoraj troche lenistwa było, sprzatac mi sie nie chcialo. ale za to dzisiaj musze troske popracowac, ostatni tydzien pracy przed urlopem i musze kilka rzeczy podopinac. bardzo sie ciesze na urlop, odpoczne sobie, uslysze szum morza:) w 1 tyg. bedziemy z moim mlodszym rodzenstwem, w drugim sami:tak:
od wczoraj cos mnie żebra z tyłu na plecach pobolewaja, nie wiem skąd to, moze gdzies mnie przewialo. w kazdym razie bol jest wkurzajacy. a moze po prostu za duzo siedzę i sie nie ruszam... to moze też być powod..:happy2:
no i jak widac, @ mnie dzis nawiedzila, nawet nie testowalam. ten cykl bedzie wypoczynkowy, w nastepnym, jesli znow sie nie uda, zdecyduje sie chyba na hsg, a mezus bedzie powtarzal badania. Jednak jakos jestem pelna optymizmu i wiary!
życzę wszystkim udanej niedzieli! buziaki:) szczegolnie dla tych, ktorych dawno tu nie bylo! - vonko, sensi, monik75:tak:
 
reklama
dzien dobry...
pusteczki u nas.... ale pewnie to zasluga niedzieli i ladnej pogody...
my zaraz jedziemy do Toronta zegnac sie z mama Joe,ktora jedzie do Portugalii na cale dwa miechy .... a pozniej pewnie wybierzemy sie gdzies do parku i moze popstrykamy zdjecia... czuje sie ok, choc podbrzusze mnie ciagle pobolewa,a wczoraj nawet troszke bardzo momentami jajnik lewy mi doskwieral... poza tym juz sie wyplakalam w piatek i teraz probuje byc znowu optymistka.....
Kajdus- przykro mi z powodu @.... ale wypocznijcie sobie teraz na urlopie i nie myslcie o dzidzi tylko przyjemnosci... mnie znajoma juz dawno "zalecala" wyjazd w celu fasolkowym,bo nic tak nie pomaga jak pelny relax i wlasnie ona poczynala swoje dzieci podczas wakacji ( za drugim razem tak skutecznie,ze ma blizniaki :-))....
Najko- powiem im,ze jestem dyspozycyjna w wakacje najbardziej... samopoczucie dobre... w koncu mi nie powiedzial jeszcze i pewnie nie powie,ze nie moge miec dzieci,tylko zalecil laparo... a ona juz nam pomoze na pewno - przynajmniej tak sobie tlumacze.... najwazniejsze,ze dzialamy,a nie obserwujemy i czekamy na Bog jeden wie co....
Antilko-ja tez bym sobie popatrzyla na fajerwerki,ale u nas beda dopiero na Dzien Kanady - 1 lipca.... czyli juz niedlugo....
Moniolek- dzieki za slowa otuchy... ja sie boje troche anestezji, i prawde mowiac wole,zeby mnie uspili,bo piatkowy zabieg byl wyjatkowo nieprzyjemny i momentami nawet bolesny....
 
witajcie:-)
tyle się czeka na ten weekend, a on tak szybko mija:-( szkoda..
Antilko no to miałaś fajowy pokaz z balkonu:-) prywatny:-D
Ewuś a ja wierzę, że będzie dobrze u Ciebie wszystko:tak: zobaczysz, najważniejsze, że masz plan działania:-)

Kobitki a jaka reklama..??:szok: u mnie nic nie wyskakuje..:baffled::-D

Najeczko jak się czujesz Kochana?? a my byliśmy wczoraj w Lublinie, bo to Dzień Taty :-) wracaliśmy wieczorkiem i taka nas burza zdybała:szok: ale zdążyliśmy jak zwykle troszkę jeszcze po Krakowskim połazić, fajnie tam..:-)
Moniś masz już wybranych lekarzy? prywatnie się wybierasz, czy do klinik?
Kajduś ależ Ci zazdroszczę tego urlopu! jak ja bym gdzieś wyjechała sobie, połaziła po plaży..szkoda, że póki co mogę sobie tylko o tym pomarzyć..chociaż może w lipcu wyskoczymy sobie nad morze chociaż na weekend:tak: ja w każde wakacje MUSZĘ chociaż ,,na chwilę'' być w Trójmieście i w Augustowie:-D kiedyś pojechaliśmy do Augustowa, żeby tylko popływać w Necku:-D szaleństwo! niestety w te wakacje do jeziorka raczej nie wejdę, ale co tam! za rok pojedziemy tam we 3:tak:

Kurcze! ta moja torbiel, to jest wredna! już mnie nie bolała w ogóle, a tu od piątku nie daje mi spokoju:wściekła/y: cały czas na prochach przeciwbólowych jadę, strasznie! mam nadzieję, że powoli będzie przechodzić.. i chyba niepotrzebnie dzisiaj polazłam na sport..:baffled: na brzuch oczywiście nie ćwiczyłam, ale to nie była najlepsza decyzja raczej..no nic to! muszę odcierpieć swoje!
miłej niedzieli Kochane!
 
Witam!
Dziś byliśmy u mojej mamy na imieninach. Pospacerowaliśmy też trochę. Przestawił mi się od tygodnia zegar biologiczny. Wstaję około 7, a o 22 już najchętniej byłabym w łóżeczku. Zwykle w weekendy nie wstawałam wcześniej jak 9, 10!:-) Mąż zdziwiony, a ja mam najwięcej energii tak między 7, a 10 rano!:-D a potem to dzisiaj najchętniej bym spała cały dzień.
Zrobiłam rano kolejny teścik i wyraźniejsza kreska! Jestem dobrej myśli, chociaż już strasznie chciałabym zobaczyć tą kropeczkę na usg prawidłowo umiejscowioną i słowa lekarza usłyszeć, że wszystko w porządku!
Kajduś pełna optymizmu i wiary! Bardzo się cieszę, wiara nie zawiedzie!:tak:
Ewo na pewno laparo pomoże, działania szybkie i fachowe, więc zaprocentują!
Antilko to chociaż sztuczne ognie... fajny widok musi być na Kraków z 11 piętra!:-)
Aluś fajnie, ze w Lublinie byłaś! Tutaj teraz dużo remontów niestety i utrudniony przejazd przez miasto, ale mam nadzieję, że niedługo juz to potrwa. Wredna torbiel, niech sobie idzie już!:no:
A ja czuje się nieźle, nospa pomaga na ból podbrzusza i już tylko trochę pobolewa, piersi bolą(ale cieszę sie, bo to chyba dobry znak?), no i ta senność. Ale ten teścik mi pomógł i psychicznie jest nieźle. Napiszę jutro co lekarz powiedział. Jak w końcu się dowiem na pewno to Was wszystkie pozarażam!:-D
Dobrej nocki!
 
Witajcie kobity!
Najeczko
senność to niewątpliwy objaw:tak::tak::tak: mówi Ci to kobita przed rozdwojeniem:tak::tak:

Ewo dobrze, że się coś dzieje-gorzej gdybyś cały czas tkwiła w niepewności i oczekiwaniu na kolejny brak @. A tak....na pewno się uda:tak::tak::tak:

Vonko gdzie jesteś:confused:

A propos strajku lekarzy..w mojej pipidówce lekarz za 1 dyżur ma 600zł. to tyle co pani sklepowa na miesiąc:szok: i w czasie takiego dyżuru najczęściej nigdzie nie wyjedzie:szok::szok::szok:. wynagrodzenie owszem godne być powinno, ale za wykonana pracę a nie za "bycie lekarzem". Człowiek podejmujący decyzję o pracy powinien być też świadomy wynagrodzenia za nią. Wykształcenie lekarza niczym się nie różni od wykształcenia np. nauczyciela, a pielęgniarki najczęściej mają wykształcenie tylko pomaturalne) i tylko zakorzeniony w umysłach stereotyp lekarza i prawnika pokutuje nadal w społeczeństwie i zmusza do myślenia, że są to wyjątkowe grupy zawodowe.
każdy lekarz kończący studia (pielęgniarka zresztą też) składa przysięgę dotyczącą rzetelności pracy, a jak jest naprawdę-ostatnio miałam sporo do czynienia ze służbą zdrowia, więc mogę coś na ten temat powiedzieć...
A poniżej krytyki wydaje mi się fakt, że człowiek mający kolejny termin chemii zostaje odesłany z kwitkiem, bo akurat jest strajk....
 
Witajcie
ja już po imprezach wróciłam i jestem padnięta :-)
NAjeczko - trzymam kciuki dalej mocno zaciśnięte - skoro teścik jest mocniejszy to wszystko ok.
Moniś- cieszę się ,że rozpoczynasz na nowo - masz jakieś nowe namiary na ginów ? poleconych?
Ola ja czuje sie dobrze dalej lecę na luteinie i w sumie nie wiem kiedy ja odstawić - nie czuje żadnych objawów , nie mierzę temp. i nie mam też @ . (ale trudno na luteinie ja mieć:-)) .dziś 24dc i 12 dpo. czyli jeszcze wcześnie ;-)
Kajduś,Antilko,Ewo ,wagnies, Novaczka, Leyna , Sensi buziaki.

Co do strajku- żadna kwota (nawet 600zł - ale tu chyba chodzi o dyżur świąteczny) nie jest w stanie zastąpić nieobecności ukochanej osoby przy wigilijnym czy świątecznym stole.A czasami zwłaszcza w małych miejscowościach te dyżury są obowiązkowe bo nie ma kto dyżurować i lekarze muszą się dzielić miedzy sobą.
pozdr
 
reklama
Dziewczyny, mój brat jest strażakiem, ma dyżury również w wigilię. Raz jak zaczełam się go wypytywać o akcje, to już więcej tego nie zrobiłam, bo zbladłam, kiedy opowiadał o gaszeniu magazynów z butlami gazu. Na szczęście awansował i nie jeździ już do akcji. Lekarze napewno zarabiają za mało, pielęgniarki również, ale po tym co miałam okazję uświadczyć podczas mojego jedynego jak narazie pobytu w szpitalu, to móje wsparcie dla nich jest bardzo słabe. Leżałam 3 tygodnie bez zmiany prześcieradła (bo niby nie było, ale jak poprosiłą o to inna dziewczyna, która była prywatną pacjentką naszego lekarza prowadzącego, to się cały komplet znalazł), z domu mi Piotr w końcu przywiózł. dodam, że był to oddział septyczny, a ja miałem silne krwawienia, żygać się chciało. Miałam irygacje, 3 dni dwa litry wody utlenionej, dwa razy dziennie, nie wiem po jaką cholerę aż tyle tej wody, mam podejżenie, że wkurzyłam lekarza prowadzącego, to mi fundnał taką przyjemnośc, położna tak skutecznie nie trafiała końcem rurki, że aż mi krew poleciała. Lekarz nie chciał mi powiedzieć, czy dostanę Kaprogest ponieważ - cytuję "to on jest lekarzem i wie co mi podać". W końcu mi nie przepisał. A on akurat (pod oknem miałyśmy parking) do pracy podjeżdzał najbardziej eleganckim samochodem.
Zmiana basenów była 2 razy dziennie i to w dodatku musiałyśmy prosić, bo się za przeproszeniem przelewało. Mam więcej takich historyjek w zanadrzu i nie dotyczą tylko mnie, ale właściwie mało kto był traktowany lepiej, a bywało że gorzej.
Do tego szpitala, napewno póki będę przytomna nigdy w życiu nie pojadę i tych akurat lekarzy i położnych nie popieram, bo nie zasługują na lepszą pensję.
Ja też nie chcę by wszyscy wyjechali do Irlandii, wolę żeby te pieniądze przeznaczone na np. te szczepionki przeciwko rakowi szyjki macicy poszły na inne pilniejsze wydatki. Ale zwroccie uwage na traktowanie pacjenta w szpitalach - maly zuczek, nic od niego nie zalezy, niby ma jakies prawa, ale po cholere je mu, tylko zawraca gitare. Ech...nie bede sobie zbytecznie cisnienia podnosila, mam nadzieje, ze po porodzie bede pisala peany na czesc naszej sluzbiy zdrowia, czego sobie, mojemu dziecku i Wam zyczę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry