Moja corka, 6 lat, bardzo ladnie umie sie sama bawic...ale zazwyczaj tam, gdzie my jestesmy, tzn. w calym domu, a nie w swoim pokoju

. Wlasnie zrobilismy jej tam remont- wszystko, jak chciala , z "centrum kreatywnym" , domkiem dla lalek itd. . Pokoj nadal sluzy tylko do spania, chyba, ze przyjda jakies kolezanki czy koledzy. A tak to caly dom to jej "plac zabaw" , Barbie i inne princessy okupuja kazdy kat

. To nastolatki tak maja, ze zamykaja sie w swoim pokoju. Takie male dzieci chca caly czas byc z nami. . Cieszmy sie tym

.
Matkadesperatka - zapraszaj kolegow z przedszkola Tymka, moze to da Ci chwile dla siebie . I pozwol dziecku zniesc troche zabawek do salonu np., by tam, majac Cie "na oku" , mogl np sobie budowac z klockow, robic tor dla samochodow czy ukladac puzzle. Nie odsylaj go wiecznie do jego pokoju, bo on traktuje to jako kare i pokoj zacznie mu sie zle kojarzyc.