A ja nie jem nic słodkiego od wczoraj (bo po porodzie to jakoś strasznie miałam ochotę na słodkości - dobrze, że nie przybrałam w tym czasie na wadze). Ja też już powoli zaczynam ćwiczyć brzuszki i sumiennie wsmarowuję kremik w brzuszek, bioderka i udka. Za niecałe dwa tygodnie mam wesele i z racji, że w nic normalnego (w czym mogłabym pójść na wesele) sie nie mieszczę, to postanowiłam, że pożyczę coś od koleżanki no i pożyczyłam ale załamka :-( , bo koleżanka nosi rozmiar 46 :-( . Ale myślę, że przez te kilka dni te ciuszki będą dla mnie już troszkę luźniejsze :-) .
A dziś dowiedziałam się, że najprawdopodobniej na wiosnę żeni się brat mojego męża, wiec teraz to mam już tak silną motywację, że napewno zgubie te zbędne prawie 17 kg (u mnie skutek dwóch ciąż - oj ciąży mi :-( )