reklama

Ach śpij kochanie...

Nuska,ja juz myslalam,ze Julasek bedzie ciagla do 18-tki:-);-).Podziwiam,ze tak szybko Wam poszlo:tak:.Ja prawdopodobnie tez po urodzinach bede odstawiac:tak:.
Julcia,nie łapie Cie za bluzke lub nie stosuje innych taktyk dostania sie do cycusia?;-)
 
reklama
Tyciu, ale wcale nam szybko nie poszlo...to dopiero pirwszy dzien, dzisiaj ciag dalszy:baffled:mala w nocy plakala, krzyczala szarpala mnie za pizame....probowala dossac sie do polika reki.itp,:szok::-(ale tzreba juz teraz isc dalej nie ma co....
tylko, ze starsznie bola mnie piersi..nie wim co mam robic...robia mi sie same zgrubienia na nich:-(buuuuu....chyba nie bede chciala jednak podtrzymac tego pokarmu zeby szybciej wychodzic z prac...bede sie tylko meczyc:sorry:
 
Nie sprawdzają lekarze, wystarczy, że się mówi, że się karmi słyszałam.

A Ty Nuśka ile miałaś karmień, zanim całkiem zrezygnowałaś z karmienia? Musisz coś z tymi piersiami zrobić, bo dojdzie do zapalenia, jak już nie doszło :eek:
 
Jak komus sie nie chce to niech nie czyta:-Dbo to prawie wypracowanie:szok:

Kasiad jakies cztery piec od wieczora do rana....w zaleznosci od jej spania:dry:
Dzisiaj jak rano troszke sciagnelam, wydaje mi sie ze jest troszke lepiej:sorry2:moze nie mam jescze zapalenia....probuje przed sciaganiem troszke te miejsca rozmasowac i tak jakby ''puszczalo'' troszke....

Dzisiejsza noc byla cudowna.....Jak na razie jest OK...Wyobrazcie sobie ze jak Julke polozylam o 20. tak przebudzila sie po godzinie, wzielam ja na rece troszke ponucialam i polozylam do naszego lozka a ona usnela bez plakania...i spala tak do 24...dostala mleczko wypila i spala jakies 2 godzinki...pozniej przebudzila sie troszke pomarudzila <nie plakala> i usnela obudzila sia ok 4 na mleczko:szok:po tym mleczku miala problemy z usnieciem ALE NIE PLAKALA........
a tak wogole to Julka nie chce wogole mojego mleczka juz...jak sciagam probuje jej podac a ona nim pluje:-(:baffled:buuuuu.....jest mi strasznie przykro....:sorry2:

Ale wydaje mi sie ze wybralismy swietny moment na koniec zcyckowaniem, a wydawalo mi sie to niemozliwe:angry:
Chociaz nie chwale dnia przed zachodem slonca......mowia ze trzeci dzien jest najgorszy ...czyli dzisiejsza nocka....zobaczymy.....
 
nuśka mi sie chciało czytać:-D:-D
A tak powaznie gratuluje i masz racje.grunt to wyczuć,kiedy jest ten moment na koniec z cycusiem.Mniej stresu dla Ciebie i małej.
Powiedz mi tylko ,przygotowujesz wcześniej mleko?Bo ja sie boję,że jak Kuba sie obudzi,a pójdę mu zrobić butle,to tak sie rozbudzi,że kolejna godzina z głowy,na usypianie.Więc nie wiem,trzymać w termosie?Najbardziej bym chciała by nie jadł w nocy,ale sie nie da narazie.
 
Rozalka, ja robie tak:
mam dwie duze butelki, do jednej wsypuje 3 miarki, i do drugiej,,,obok stawiam w szkalankach odmierzona juz wode...i jak trzeba zrobic mleczko wkladam jedna do mikrofali...kilka sekuc\nd i mam ciepla wode...zalewam jedna butle i juz:-D
A tak wogole to jak mala zaczyna sie wiercic to budze meza i on idzie zrobic mleczko do kuchni...:cool2:

Co do tego ze nie chcesz dawac malemu w nocy mleka.....ja tez bym nie chciala ale wydaje mi sie ze na poczatek lepiej tak zrobic....a pozniej malymi kroczkami przeciagac pory karmienia.....nie chcialabym jej od razu zabierac wszystkiego...:no:
 
reklama
A w termosie mozna trzymac ciepla wode, a odmierzone mleczko w butelce......tylko ze nie wiem jaka temp. bedzie miala ta ciepla woda o danej godzinie...Julka nie lubi bardzo cieplego mleczka przyzwyczaila sie raczej do takiego jak z cycusia...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry