reklama

Ach śpij kochanie...

reklama
Tutaj pisałyśmy sobie z susu o płakusianiu naszych pociech, więc tu sie pochwalę, że Milena już prawie wyrosła z płakania!!!!!!!!!!!!!! :tak::-D:tak::-D:tak::-D
Zdarza jej się to naprawdę już baaaardzo rzadko, myślę że nie częściej niż u spokojnych dzieci. Jak nie może pójść spać o czasie i jest już baaaardzo zmęczona, albo jak nie chce być przebierana i się z tego powodu złości. I wystarczy wziąć ją tylko na rączki a płacz od razu mija :blink:. To już nie to co kiedyś, kiedy zanosiła się, traciła oddech i potrafiła beczeć non stop przez 3 godziny! Nawet nie wiecie jaka jestem z tego powodu szczęśliwa!!!! :tak::tak::tak:
Z wiecznie płaczącego dziecka, wyrasta mi wiecznie roześmiane :-D Bo ostatnio banan z jej buzi prawie nie znika :-) i byle co ją rozśmiesza :-)
 
Joasiek wiem jaka to radość i ulga u Ciebie:tak: My mieliśmy tak samo a teraz sporadycznie Victorek płacze, nadrabia za przeszłość i się non stop śmieje;-) Oby tak dalej:tak:
 
Tutaj pisałyśmy sobie z susu o płakusianiu naszych pociech, więc tu sie pochwalę, że Milena już prawie wyrosła z płakania!!!!!!!!!!!!!! :tak::-D:tak::-D:tak::-D
Zdarza jej się to naprawdę już baaaardzo rzadko, myślę że nie częściej niż u spokojnych dzieci. Jak nie może pójść spać o czasie i jest już baaaardzo zmęczona, albo jak nie chce być przebierana i się z tego powodu złości. I wystarczy wziąć ją tylko na rączki a płacz od razu mija :blink:. To już nie to co kiedyś, kiedy zanosiła się, traciła oddech i potrafiła beczeć non stop przez 3 godziny! Nawet nie wiecie jaka jestem z tego powodu szczęśliwa!!!! :tak::tak::tak:
Z wiecznie płaczącego dziecka, wyrasta mi wiecznie roześmiane :-D Bo ostatnio banan z jej buzi prawie nie znika :-) i byle co ją rozśmiesza :-)
No Suuuupeeeer!Pozdrowienia dla Milenki-Śmieszki!
 
Joasiek, widzę że miałyśmy ten sam problem z dziewczynkami :-(.
Lenulka też byłą beksą :-( i potrafiła płakac przez parę godzin tak poprostu bo sobie chciała popłakać.
Teraz płacze jak nie chce iśc spać i czasami chodzimy spać o 23, bo po co się męczyć. No i jak jest kiepska pogoda, bo Lenka to pogodynka, więc jakl zmienia się ciśnienie to jest kiepsko. MARUDA, MARUDA i PŁACZKA :no:. Aż głowa boli.
Ale nie jest śmieszką jak Twoja córusia, Lenka jest baaardzo oszczędna w rozdawaniu uśmiechów. :tak:
 
reklama
W takim razie jest nas już trójka - Lenka, Milenka i Lailusia - nadwrażliwych dziewczynek które płaczem reagowały na otaczający je świat :tak: To wieeeeelka ulga mieć już ten najgorszy okres za sobą!!! Czasem było tak źle, że po całym dniu z małą jak mój Jacek wracał z pracy o 18.00 to zastawał mnie płaczącą razem z Mileną, po prostu wysiadały mi już czasem nerwy i psychika :no: Mimo że chyba jeszcze nie było dnia bez płaczu, to ten płacz teraz już przechodzi bardziej w marudzenie i pokrzykiwania i jest go juz bardzo mało, więc zupełnie już nie jest to uciążliwe :blink:

susu a jak u Lailusi?
Lenulka a na uśmiechy jeszcze przyjdzie czas :tak: Z tego co wiem, to często dzieciaczki taki okreś śmiania się jak przysłowiowy głupi do sera mają dopiero koło 7-8 miesiąca życia :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry