Cześć,
Przeczytałam kilka postów i bardzo współczuję wszystkim, które musiały i muszą przeżywać stres związany z nieprawidłowymi wynikami.
Niestety też znalazłam się w tej grupie i bardzo się boję... zwyczajnie się tego nie spodziewałam... to moja pierwsza ciąża...
Wiem, że ryzyko to nie wyrok, u mnie ZD 1:113, ale też nie da się wcale zachować spokoju przez cały czas.... staram się funkcjonować normalnie i czekać po prostu co przyniesie los...
Ale mam do Was 3 pytania:
1)We wtorek o 8:00 mam mieć amniopunkcję, Genetyk wypisując skierowanie nie powiedział nic o tym, że miałabym coś przyjmować typu właśnie ten magnez czy nospę...
Czy każda z Was je przyjmowała, czy może któraś nie brała nic i też wszystko przeszło wporządku? Boję się brać cokolwiek na własną rękę...
2).... we wtorek o 8:00 mam mieć amniopunkcję, a w środę na 19:00 odbywa się spektakl, na który bilety mam już od dawna... myślicie, że mogę na niego iść? Jest to komedia więc czy śmiech który angażuje brzuch może być zagrożeniem?
Pytanie trochę może wydawać się głupie, ale czytałam, że niektóre dziewczyny następnego dnia szły do pracy...
Wiadomo, nie chcę zagrozić ciąży ale z drugiej strony, przydałaby mi się teraz odrobina uśmiechu... ?
3) Czy któraś z Was miała może amniopunkcję w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku i może się wypowiedzieć jak to wyglądało?