Jestem już po wizycie u lekarza genetyka. Bardzo się cieszę, że jednak się zdecydowałam mimo zapewnień mojego lekarza, że to mi nic nie da. Pan Doktor zauważył, że lekarz wykonujący usg genetyczne i ocenę ryzyka uwzględnił za mało parametrów np. nie uwzględnił, że dziecko ma kość nosową. Stąd mogło wyjść aż takie ryzyko. Uspokoił mnie na tyle, że postanowiłam nie robić amniopunkcji. Zrobił mi usg, które trwało prawie godzinę. Obraz jest prawidłowy! Żadnych odchyleń. Wiem, że nikt mi nie da 100% pewności ale chyba żadna z Nas nie ma. Także, dziewczyny głowa do góry będzie dobrze! Chciałam Wam też podziękować za wsparcie w czasie tych najbardziej stresujacych i przerażających dni. Buziaki