reklama
Forum BabyBoom.pl

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Nacięcie krocza, czy cesarskie cięcie - oba zabiegi pozostawiają blizny. Czy ktoś ci powiedział w jaki sposób o nie zadbać, żeby po wygojeniu nie sprawiały ci dyskomfortu? Fizjoterapeutka Agata Skoworodko opowiada , czym są blizny, jak wygląda proces gojenia i jak możemy sobie pomóc, żeby je uelastycznić. Obejrzyj wywiad i podziel się swoim doświadczniem.

    A teraz coś totalnie babyboomowego. Jedna z naszych użytkowniczek pisze bardzo kobiecą książkę. Gorąco zapraszam do czytania i komentowania. Pomożesz się jej rozwinąć, podzielisz uwagami, słowami wsparcia? Przeczytaj

reklama

Amniopunkcja robić czy nie?

Jejku

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
23 Czerwiec 2019
Postów
32
Rozwiązania
0
A jaka miałaś betę? Ja mam krwiaka i tak mam trochę nadziei, że to od niego... Sanco zrobiłam w srode
Beta 97,7 (2,8 MoM). Też miałam krwiaka. To może mieć jakiś wpływ na wyniki? Nigdy o tym nie pomyślałam. Trzymam kciuki za SANCO :)
 
reklama

Akacha

Fanka BB :)
Dołączył(a)
3 Październik 2014
Postów
211
Rozwiązania
0
Cześć dziewczyny, jestem w 37 tygodniu ciąży i czekam na poród by się dowiedzieć czy moje dziecko będzie miało ZD, czy nie. Po pierwszym badaniu prenatalnym wszytsko było dobrze, książkowo. Na drugim lekarzowi nie podobało się serduszko i zostałam wysłana na echo serca. Niestety potwierdziło się,że moja córeczka ma chore serduszko. W 26 tygodniu zostało potwierdzone, wspólny kanał przedsionkowo-komorowy. Niestety żaden lekarz nie powiedział nam,że jest możliwość wykonania amniopunkcji. Postanowiłam napisać bo z każdym dzień zbliżającego się porodu boję się coraz bardziej. Jestem młoda osoba, mam 20 lat i u nas nigdy nie było żadnych problemów. Próbuje się doszukiwać jakiś oznak ZD,ale sama nie wiem czego szukać. Nie wiem jak to może wyglądać. Lekarze nic nie mówią. Będziemy prawie 400km od domu, w Łodzi w ICZMP. Czytałam was troszkę i cieszę się,że wiele z was miało możliwość zrobienia testu i odetchniecia z ulgą. Chyba każda matka chce by jej dzieciątko było zdrowe,a u nas wada serduszka była i jest, a jeszcze czeka nas operacja. Nie wiem czy sobie poradzę, staram się być dobrej myśli,ale z dnia na dzień jest coraz trudniej. We wtorek mamy być w Łodzi na oddziale. Poród ma być wywolywany,a ja się tak boję. Boję się tego co mi powiedzą jak będę już po.
Trzymam kciuki żeby wszystko dobrze się skończyło. Ja też wyczekiwałam porodu, żeby już wiedzieć tylko czy córcia zdrowa. Daj znać, zdrowia!
 
Dołączył(a)
8 Sierpień 2019
Postów
3
Rozwiązania
0
Od kilku tyg czytam to forum, dziś mogę podzielić się swoją historią.
Mam 30lat, pierwsza ciąża, pierwsze prenatalne super, nt 1,9, kość nosowa obecna, ryzyko 1:3000. Na drugi dzien zrobiłam testy z krwi, nie wiedziałam co to, więc mysle zrobie a co mi tam. No i sie zaczelo...telefon od lekarza, ze ryzyko trisomii 21 1:67. Bylam w szoku, od razu internet i pocieszenie, że jednak to spotyka wiele kobiet i to jednak statystyka. Od razu zdecydowalam się na amnio. Od 11tyg bralam duphaston, potem luteine, w 11tyg wylądowalam w szpitalu z krwotokiem i skrzepami, myslalam, ze juz po...jednak nic sie nie stalo, do tej pory nie wiadomo czym było to spowodowane. Potem krwiak i 3tyg odpoczynku. Przeczytalam tez, ze przy dziewczynkach jest wyzsze bthcg. Dzis wynik prawidlowy, żeński. Po 6tyg stresu.
 

Jejku

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
23 Czerwiec 2019
Postów
32
Rozwiązania
0
Inofs, Sendione, super wieści! :)
No ciekawa jestem, czy to, że każda z nas miała krwiaka i podwyższoną betę jakoś się łączy.
 

Inofs

Fanka BB :)
Dołączył(a)
4 Sierpień 2019
Postów
355
Rozwiązania
0
Tak, z tego co przeczytałam przez ten czas na forach to częsty przypadek.
Ja się sanco uspokoiłam, ale z powodu mega krwiaka nadal mam stres...
 

anglistka

Początkująca w BB
Dołączył(a)
3 Wrzesień 2019
Postów
17
Miasto
Rzeszów
Rozwiązania
0
Dziewczyny wszystkim gratuluję pozytywnych wyników i zdrowych dzieciaczków, cieszcie się resztą ciąży i szykujcie wyprawki :)

Ja też miałam krwiaka, brałam duphaston i luteinę do 16 tygodnia ciąży, ale betę miałam około 0.9 MoM z tego co pamiętam. Ale mogę być tylko wyjątkiem potwierdzającym regułę.

Ja nadal w szpitalu, już prawie 2 tygodnie, wyleczyłam gronkowca, za to mam teraz bakterię e coli. Zaczyna mi już brakować miejsca na wkłucia wenflonu bo antybiotyki idą dożylnie. Wody nadal wyciekają, ale na każdym badaniu usg poziom się utrzymuje ten sam, jest niewysoki ale nie spada.

Tydzień temu z soboty na niedzielę już myślałam, że moja Mała nie wytrzyma, bo zaczęłam krwawić i miałam dziwne, regularne skurcze co 3-4 minuty. Nie były bolesne ale macica się mocno napinała. Udało się opanować sytuację, ale teraz jeszcze bardziej się boję co z nami będzie...
 

MmMm7

Początkująca w BB
Dołączył(a)
26 Czerwiec 2019
Postów
18
Rozwiązania
0
Dziewczyny wszystkim gratuluję pozytywnych wyników i zdrowych dzieciaczków, cieszcie się resztą ciąży i szykujcie wyprawki :)

Ja też miałam krwiaka, brałam duphaston i luteinę do 16 tygodnia ciąży, ale betę miałam około 0.9 MoM z tego co pamiętam. Ale mogę być tylko wyjątkiem potwierdzającym regułę.

Ja nadal w szpitalu, już prawie 2 tygodnie, wyleczyłam gronkowca, za to mam teraz bakterię e coli. Zaczyna mi już brakować miejsca na wkłucia wenflonu bo antybiotyki idą dożylnie. Wody nadal wyciekają, ale na każdym badaniu usg poziom się utrzymuje ten sam, jest niewysoki ale nie spada.

Tydzień temu z soboty na niedzielę już myślałam, że moja Mała nie wytrzyma, bo zaczęłam krwawić i miałam dziwne, regularne skurcze co 3-4 minuty. Nie były bolesne ale macica się mocno napinała. Udało się opanować sytuację, ale teraz jeszcze bardziej się boję co z nami będzie...
Hej,
Bardzo się cieszę, że sytuacja jest stabilna, dobrze że Ci te antybiotyki dozylnie podają, ja normalnie brałam tabletki i zaczęły się problemy z jelitami antybiotyki plus zero ruchu, miałam cały czas bóle brzucha i wzdęcia w dodatku przez to wszystko nabawilam się też anemii.

Odnośnie tych wód to co mówią lekarze o tym uzupełnieniu? moze warto spróbować. Sprawdzają ci crp co jakiś czas? Ja miałam robione co kilka dni a potem musiałam robić raz w tygodniu.
Musicie jakoś to wytrzymac wiem co czujesz bo byłam w podobnej sytuacji, nic nie jest w stanie tego opisać. Jeśli jesteś wierząca to polecam nowenne do dzieciatka Jezus koletanskiego (znajdziesz w internecie) mi modlitwa bardzo pomogła to wszystko jakoś przetrwać.
Jeśli mogę Ci jakoś pomóc albo coś dla Ciebie zrobić to pisz śmiało. Pozdrawiam i trzymam za Was żeby wszystko było dobrze.
 
reklama

anglistka

Początkująca w BB
Dołączył(a)
3 Wrzesień 2019
Postów
17
Miasto
Rzeszów
Rozwiązania
0
Hej,
Bardzo się cieszę, że sytuacja jest stabilna, dobrze że Ci te antybiotyki dozylnie podają, ja normalnie brałam tabletki i zaczęły się problemy z jelitami antybiotyki plus zero ruchu, miałam cały czas bóle brzucha i wzdęcia w dodatku przez to wszystko nabawilam się też anemii.

Odnośnie tych wód to co mówią lekarze o tym uzupełnieniu? moze warto spróbować. Sprawdzają ci crp co jakiś czas? Ja miałam robione co kilka dni a potem musiałam robić raz w tygodniu.
Musicie jakoś to wytrzymac wiem co czujesz bo byłam w podobnej sytuacji, nic nie jest w stanie tego opisać. Jeśli jesteś wierząca to polecam nowenne do dzieciatka Jezus koletanskiego (znajdziesz w internecie) mi modlitwa bardzo pomogła to wszystko jakoś przetrwać.
Jeśli mogę Ci jakoś pomóc albo coś dla Ciebie zrobić to pisz śmiało. Pozdrawiam i trzymam za Was żeby wszystko było dobrze.
Robią mi morfologię, crp i pct co kilka dni - ujemne wyniki, morfologia w porządku. Więc chociaż tyle.

Ja jestem jak najbardziej za uzupełnieniem wód i mówię o tym cały czas lekarzom, ale nikt oprócz mojej ginekolog nie podejmuje tematu (zresztą tutaj w Rzeszowie żaden szpital tego zabiegu nie wykonuje), ale teraz przy bakterii marne szanse na zrobienie zabiegu - najpierw muszę wyleczyć bakterię, a potem ewentualnie zabieg. Jeszcze kilka dni muszę tu zostać, będzie kolejny wymaz i wtedy jeśli moja ginekolog mnie nigdzie nie skieruje na amnioinfuzję to sama prywatnie pojadę albo do Krakowa albo do Łodzi - tylko nie wiem jak się można dostać do prof. Szaflika w Łodzi. Ale będę szukać i może w końcu znajdę kontakt i się uda.

Teraz w październiku odmawiam różaniec, ale sprawdzę też tą nowennę, mam tutaj tyle czasu, że mogę cały dzień się modlić :)

Dziękuję za dobre słowo, mam nadzieję, że uda nam się to przetrwać, tym bardziej że to już w poniedziałek 22 tydzień skończony, z każdym dniem coraz większa nadzieja na szczęśliwe, choć na pewno przedwczesne rozwiązanie.

Pozdrawiam i będę od czasu do czasu dawać znać :*
 

Polecamy

null

Nowe wątki

reklama

Konkursy i testy

Test

Brzuszek dziecka potrzebuje pomocy? Sprawdź Eva/Qu Bambini

Zgłoszenia przyjmujemy do 27/10/2019

Konkurs

Wygraj zestawy od Pampers! Konkurs fotograficzny - To już umiem!

Zgłoszenia przyjmujemy do 24/09/2019

Konkurs

Konkurs: Mój czas na sok, moja chwila na sok

Zgłoszenia przyjmujemy do 23/09/2019

Nowe pytania

Do góry