Dziewczyny zobaczcie jak wielu dobrych ludzi traci dzieci... Czy nie myślicie, że tacy właśnie ludzie zasługują na prywatne Anioły opiekujące się nimi z nieba? Ja tak to sobie tłumaczę, przecież nie mogę być aż tak zła by nie zasługiwać na dziecko, nigdy nikomu krzywdy nie zrobiłam, staram się być dobrym człowiekiem. Jestem pewna, że jeśli Bóg rzeczywiście istnieje to nie chce dla mnie źle choć strata dziecka jest dla mnie niepojęta i niezrozumiała...
Monila- przez pierwszy rok odliczamy miesiące, po pierwszym roku także liczy się czas od odejścia Aniołka, ale już inaczej, czeka się na Jego kolejne urodziny w niebie. Przynajmniej ja tak mam, i ta myśl, że pierwsza rocznica to były urodziny a nie rocznica śmierci pozwoliła mi przeżyć ten dzień, smutny dzień, ale starałam się. Kupiliśmy Piotrkowi prezent na urodziny i daliśmy radę bo myślę, że On bardzo chciał byśmy się trzymali.
Trzymacie się Mamy Aniołków, jestem przekonana, że każda z nas będzie jeszcze szczęśliwa... Choć to szczęście będzie pewnie wypracowane ogromnym naszym cierpieniem...
Jeśli pozwolicie, mogę zamieścić zdjęcie mojego Maluszka, tzn. jego pomniczka? Chciałabym byście zobaczyły jak jest teraz u Niego

I z chęcią zobaczyłabym jak jest u Waszych Aniołków
