sandra1982 pisze:
Lilith, ale brzucholek sliczny! A jaki duzy!
Kitka, no wlasnie sie zastanawiam pomiedzy Wojewodzkim a na Wyspianskiego...ale mam jeszcze troszke czasu. Kiedy Ty zdecydowalas sie gdzie chcesz rodzic? Ogladalas wczesniej oddzial itd.? pozdrawiam
Ja z całego serca polecam Wyspiańskieg

d samego początku wiedziałam że chce tam rodzić bo już dwie znajome tam rodziły.
A oddział widziałam ale dwa lata temu przy okazji porodu kumpeli
A wieć tak przyjechałam ze skórczami co 15 minut ok, godziny 14 no i podstawa,przebrać się,wywiad lekarski,lewatywa(nie było zle

) ale dużo pomaga,depilacja krocza i podłączyli mnie pod ktg,rozwarcie na 1,5 palca wiec kazli chodzić
Gdzieś koło 19 podłączyli mi kroplówke (teściowa prosiła) i dobrze bo bym nie wiadomo ile rodziła
A tak to akcja zaczęła sie rozkręcać,skórcze co 5 minut posadzili mi na piłke (naprawde dużo daje) samych skórczy partych miałam przez godzine,nacięcie krocza pod koniec i kruszyna na świecie

Tatuś był ciągle przy nas,trzymał za ręke,masował wycierał czółko i pępowine przecinał

A na końcu się poryczałam ze szczęścia

Mała 10 punktów dostała
Pózniej szycie krocza,da się przeżyć ja byłam ledwo żywa bo mi się spać chciało i pamiętam poród przez mgłe
I rzadnego znieczulenia nie miałam
Po 2 godzinach wiozą na sale do łóżka
I gdybym miała znowu rodzić to też na Wyspiańskiego
