Witam u nas spoko kolejna nocka bez smoczka tylko dalej Patka nie chce pić z kubka niekapka i dorwała sobiek butelke z dziubkiem takim jak w bidonie i to jej gra.
Dorcia o przyklejeniu to nawet nie wspaminaj bo ja mam zawsze dwie rzepki przyklejone do siebie a w domu nawet jak same jesteśmy to zawsze muszą mnie mieć na oku i łażą za mną krok w krok aż mnie szlag bierze
Dorcia o przyklejeniu to nawet nie wspaminaj bo ja mam zawsze dwie rzepki przyklejone do siebie a w domu nawet jak same jesteśmy to zawsze muszą mnie mieć na oku i łażą za mną krok w krok aż mnie szlag bierze
zaczęło się już w domu...
hasła typu, że dziś ostatni dzień i jutro już nie i takie tam...
ale dał się zapakować do samochodu... po drodze zaczął wymyślać, że go noga boli... ;-)no to ja mu na to,że mu w przedszkolu jak sie przebierzemy do mu rozmasuje nóżke... ok... jedziemy dalej... wysiada z auta i w ryk....
... nudno by ci było... a diabełki też są kochane... 
A co to za przedszkole cało dobowe
Olkowi na szczęście przeszło.. i w piątek grzecznie pomaszerował do przedszkola z uśmiechem na ustach...