Ja juz też jestem co prawda póżno,ale jestem.Wróciłam z pracy jak zwykle zajob,ale zmiana przeleciała.Jezu czy nie przestanie lać?jak tak dalej bedzie to powódz murowana.

A u nas tez w sumie nic nowego może jedynie tyle,że nudziła się mi przespana noc więc chciałam sobie urozmaicić w cudzysłowiu i zabrałam Matkowi niunka

,ale dostalismy z mężem czadu.Do 3 rano co 10-15mni pobudka i wrzask

,wynik mąż w nerwach wstał i dał małemu niunka a na mnie z gębą,że jak mi się nie chce spać to nie musze dziecko mordować a w swoim czasie niuniek pójdzie w odstawkę

.Więc kolejna próba poszła się paść i chyba faktycznie nie będę na siłę postarzała mojego malca i tak już sobie ze wszystkim dobrze radzi.Sam pije ze wszystkiego co ma pod ręką siku tez czasami zawoła albo pokarze, w miarę możliwości je łyżka też.Więc poczekam,aż sam odda mi niunka i powie mu papa

.
A Angelisia ma 29 maja 4-latka i od dzisiaj juz zaczeła wymyslać prezenty,ale powiem wam,że naprawde jestem zdziwiona tymi zachciankami,są bardzo skromne a do tego mam sobie jeszcze wybrać co jej kupimy,żeby za to nie zapłacic zbyt duzo

.Dzisiaj mi nawed powiedziała,że jak będe więcej w domu to ona nie chce prezentu bo to jest najlepszy prezent,zrobiło sie mi jej tak żal a na serduszku tak miło:-).
Hannia Jaś w swoim czasie nauczy sie wszystkiego;-) a jeszcze wczoraj dzwoniłam do
Marysi i mówiłam,że chyba nie chce,żeby te nasze pocichy się tak szybko wszystkiego uczyły bo teraz widac jak sie starzejemy

Kończe i uciekam odsypiać wczorajsza nocke
