Oj słodkie te wasze maleństwa.
Ja już nie mogę się doczekać swojego. Cały czas mam nadzieję, że urodzę przed terminem. Choć nie liczę na taki poród jak Sandra. Myślę, że u mnie to będzie znacznie dłużej trwało.
Dziś bardzo mi doskwiera ból brzucha i cały czas coś w spojeniu ciągnie. A całą ciąże nie miałam żadnych problemów, mdłości, więc to coś nowego dla mnie. Na rozłożenie łóżeczka też nie mogę się męża doprosić. Mówi, że jeszcze dużo czasu i ża w gorącej wodzie jestem kąpana.