Ja podobnie jak kilka z Was muszę dokarmiać Małego bo mam mało pokarmu.
W szpitalu to w ogóle był koszmar bo zanim w końcu po 4 dniach jedna mądra pielęgniarka pozwoliła mi podać mu mleko z butelki (bo już tak płakał, że nie dało się go uspokoić) to stracił już 10% swojej urodzeniowej wagi i nie chcieli mnie wypuścić ze szpitala. Dosłownie czułam się tak jakbym specjalnie go głodziła czy coś...
Teraz daje mu Aptamil HA PRE, taki jak dawali w szpitalu, mimo, że żadne z nas nie ma alergii ale widzę, że mu służy. Tylko z odbijaniem mamy czasami problemy.
Z cyca odciągam w pierwszym tygodniu maksymalnie 40ml z obu a teraz już 60 ml więć jakaś tam poprawa jest ale to Małemu oczywiście nie wystarcza...
Moja położna już kilka razy mówiła, żeby dać mu to z cyca i zobaczyć czy się uspokoi. Matko, czy ja mam takiego pecha czy wszystkie te babska lubią sobie poeksperymentować na maluchach?
Naturalnie za każdym razem domaga się więcej... a teraz już w ogóle bo zaczyna 3 tydzień.
Max je z zegarkiem w ręku co 3 godziny, w nocy co 4. Nie dopajam go ani wodą ani herbatką HIPP chociaż mam ją w domu na wszelki wypadek.