peemka
Fanka BB :)
Dziewczyny, jeśli chodzi o zzo, to moja ginekolog radziła, żeby od razu na izbie przyjęć o nie prosić, bo wtedy wykonają niezbędne badania i zawołają anestezjologa. Kiedy chce się znieczulenie już na porodówce, to faktycznie mogą uznać, że jest już za późno na całą procedurę. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że ból jest do wytrzymania i jeśli będę w przyszłości rodzić to zzo będzie w ostateczności. Zależy oczywiście od tego jaki kto ma próg odporności na ból :-)
Co do kleszczy, to nie ma się co stresować na zapas, są on używane w ostateczności, kiedy istnieje ryzyko uduszenia dziecka w kanale rodnym. Kleszcze są używane, kiedy nie ma już czasu na przeprowadzenie cc. Też się denerwowałam, że mój poród się w ten sposób zakończy, ale było wszystko ok. Nie mam traumatycznych przeżyć:-). Trzeba być pozytywnie nastawionym:-) No i kleszczami posługuje się zazwyczaj doświadczony w tej kwestii lekarz.
vikiigus do usług :-)
Co do kleszczy, to nie ma się co stresować na zapas, są on używane w ostateczności, kiedy istnieje ryzyko uduszenia dziecka w kanale rodnym. Kleszcze są używane, kiedy nie ma już czasu na przeprowadzenie cc. Też się denerwowałam, że mój poród się w ten sposób zakończy, ale było wszystko ok. Nie mam traumatycznych przeżyć:-). Trzeba być pozytywnie nastawionym:-) No i kleszczami posługuje się zazwyczaj doświadczony w tej kwestii lekarz.
vikiigus do usług :-)


