reklama

Bydgoskie ciężarówki 2010/2011

Olkale - pisałaś, że położna sama zaproponowała znieczulenie. Czy miałaś swoją położną, czy z dyżuru? Nie wiem czy od razu wołać i prosić...
Ja pomału zaczynam schizować, przez co pewnie zwiększają się też duszności i ostatnio mnie to bardzo męczy. Astma to niby wskazanie do znieczulenia. Sama nie wiem czy korzystać z zzo, czy dam radę bez, czy się nie będę dusić....
Byłam akurat w szpitalu kiedy rodziłaś, tylko wieczorem - był spokój, ale gin mówił, że rano przeżył 7 porodów...
 
reklama
przed sylwesterem zaproponowałam mężowi by razem pozwiedzać porodówki - i odwiedzilismy pewnego wieczorku markwarta i dwójkę...ja jednak decyduję się na dwójkę - a nóż sie uda rodzić w wodzie:-)

generalnie obie porodówki podobne - miłe położne, sale podobnie wyposażone, no , korytarze szpitala na markwarta troche gorsze...ale wygrał fakt, że jednak w dwójce w razie jakiś powikłań jest profesjonalan opieka dla dziecka na miejscu - wolę nie ryzykować - poza tym dla mnie z błonia szybciej będzie dojechać do dwójki w godz. szczytu - bo na markwarta to chyba by trzeba było albo karetką , albo wszystkie przepisy łamać jakby się okazało , że poród szybko postepuje ;-) , poaz tym jednak w dwójce więcej jest sal porodowych , a nie chciałabym rodzic na wspólnej sali :tak:
 
Cześć! jestem Weronika :) jestem w 33 tc. termin mam na 23 lutego :) szczerze mowiac strasznie sie boje porodu :( Wiem juz, ze napewno bede rodzic w szpitalu miejskim na kapusciskach, poniewaz moja znajoma pracuje tam jako pielegniarka :) z tego co mi wiadomo bardzo duzo osob jest zadowolona z tego szpitalu wiec mam nadzieje ze ja tez bede :)
 
przed sylwesterem zaproponowałam mężowi by razem pozwiedzać porodówki - i odwiedzilismy pewnego wieczorku markwarta i dwójkę...ja jednak decyduję się na dwójkę - a nóż sie uda rodzić w wodzie:-)

generalnie obie porodówki podobne - miłe położne, sale podobnie wyposażone, no , korytarze szpitala na markwarta troche gorsze...ale wygrał fakt, że jednak w dwójce w razie jakiś powikłań jest profesjonalan opieka dla dziecka na miejscu - wolę nie ryzykować - poza tym dla mnie z błonia szybciej będzie dojechać do dwójki w godz. szczytu - bo na markwarta to chyba by trzeba było albo karetką , albo wszystkie przepisy łamać jakby się okazało , że poród szybko postepuje ;-) , poaz tym jednak w dwójce więcej jest sal porodowych , a nie chciałabym rodzic na wspólnej sali :tak:

szczerze polecam porod w wodzie. moja znajoma tak rodzila i byla bardzo zadowolona. taki porod czesto skraca sie i trwa godzine :) no i jest duzo mniej bolu niz przy normalnym porodzie :)
a co do szpitala to tez bylam zobaczyc gdzie jak jest i zdeydowanie 2 najlepsza.

polecam strone szpitala : szpital.bydgoszcz.pl - Oddział Ginekologiczny mozna tam sie bardzo wiele dowiedziec :)
 
witam wszystkich! jak mnie dawno tu nie było, ale jakoś zawsze brakło mi czasu:) dzisiaj mam urlop i mogłam tu zajrzeć. u gina byłam ostatnio po świętach. wszystko jest ok. pani dr zmierzyła mi NT i jest w normie. maluszek machał rączkami i nóżkami jak opętany:) a 30-tego grudnia byłam na prenatalnych, wyniki odbieram 13-tego, ale wszystko powinno być ok, sama pani dr dziwiła się, po co tu przyszłam, skoro nie ma u nas żadnego obciążenia genetycznego:) no ale skoro dostałam skierowanie to nie chciałam go zmarnować. dostałam fotkę z usg, same kości, czaszka jak u aliena:) a bicie serduszka to najpiękniejsza muzyka:) no jak tam, styczniowe mamy, rozsypałyście się?
 
szczerze polecam porod w wodzie. moja znajoma tak rodzila i byla bardzo zadowolona. taki porod czesto skraca sie i trwa godzine :) no i jest duzo mniej bolu niz przy normalnym porodzie :)
a co do szpitala to tez bylam zobaczyc gdzie jak jest i zdeydowanie 2 najlepsza.

tylko podpowiedz jescze co zrobic by faktycznie w tej wodzie urodzić, bo słyszałam , że to wcale nie takie łatwe w praktyce;)

Veronica - zapraszam Cię na forum lutówek - ja tez mam termin niby na luty , ale mam już rozwarcie - coprawda na 1,5cm - ale mój gin mówi, że w przyszłym tygodniu moge urodzić - jestem za:-)

Olusia - super , że wszystko w porządku - oby tak dalej - życzę przyjemnej ciąży :)
 
tylko podpowiedz jescze co zrobic by faktycznie w tej wodzie urodzić, bo słyszałam , że to wcale nie takie łatwe w praktyce;)

z tego co mi wiadomo w wodzie moga rodzic prawie wszystkie kobiety :) Niestety nie kazda kobieta, ktora wymarzyla sobie "wodny" porod, moze to marznie spelnic. Wsrod przeciwskazan medycznych wymienia sie mi ciaze zagrozona, ciaze wieloplodowa, łozysko plodujace, porod przedwczesny, stwierdzenie wad wrodzonych u dziecka i jego duza mase, takaze niektore choroby matki np te dotyczace ukladu krazenia.

jezeli chcecie wiedziec jak to mniej wiecej przebiega moge wam powiedziec.

a korzysci wynikajace z porodu w wodzie to :
1)krotszy czas trwania porodu - zazwyczaj pol godziny do godziny od momentu wejscia do basenu
2)mniejszy stres rodzacej kobiety, mniejszy bol porodowy,
3)porod fizycznie latwiejszy dla kobiety, co sprzyja lepszej koncentracji na procesie rodzenia,
4) latwiejsze rozwieranie sie szyjki macicy
5) szybsze przesuwanie sie dziecka w kanale rodnym
6) mniejszy stres i szok poporodowy dziecka
7) mniejsze niedotlenienie dziecka
8) zapewniona swoboda maluszka w wodzie: noworodki czesto szybko otwieraja czy i dynamicznie sie poruszaja:)


Veronica - zapraszam Cię na forum lutówek - ja tez mam termin niby na luty , ale mam już rozwarcie - coprawda na 1,5cm - ale mój gin mówi, że w przyszłym tygodniu moge urodzić - jestem za:-)

Jak to masz rozwarcie juz na 1.5 cm? wow. a w ktorym jestes tc?
 
Ja nadal w dwupaku i raczej się szybko nie zapowiada na zmiany.
Od poniedziałku mam zapalenie oskrzeli, męczyłam się z gorączką, pomalutku zdrowieję. Miałam robione ktg, z Małą wszystko ok, tylko mama szwankuje...
W środę byłam na wizycie u lekarza i nawet się zdziwił, że jeszcze nie urodziłam.
Okazało się jednak, że szyjka tylko miękka. Wciąż długa i brak rozwarcia, co w sumie zważywszy na obecną chorobę jest szczęściem w nieszczęściu :) Musiałabym rodzić na septyku i siedzieć w maseczce....
Mało prawdopodobne, że urodzę przed 16tym wg lekarza.

Co do porodu w wodzie: w szkole rodzenia odwiedziła nas położna z dwójki i trochę o tym poopowiadała. Przede wszystkim nie każda położna będzie chciała asystować przy takim porodzie, często zasłaniają się nieprzygotowaniem (z tego co mówiła, to nie lubią się w to bawić....) a po drugie - w wodzie się nie rodzi. Można trochę posiedzieć, ale jak dochodzi co do czego to i tak kładą na fotel.... Woda faktycznie ułatwia rozwieranie, ponoć mniej też boli. Tak rodziła moja przyjaciółka i mówiła, że z 4 do 8 cm doszła w kwadrans, tylko najgorsze było to ciągłe bieganie między wanną a łóżkiem. Lepiej więc umówić się z jakąs położną chętną do asystowania przy porodzie w wodzie, bo mojej koleżance powiedzieli prosto z mostu, że wanna wolna, ale na dyżurze brak jest położnej wyspecjalizowanej do odbierania porodu w wodzie.....

A, Biziel też ma wannę jakby co :)
Ja nawet przez chwilkę rozpatrywałam poród gdzie indziej bo MSWiA wanny nie ma. Ale pozostanę przy moim wyborze.
 
Ja nadal w dwupaku i raczej się szybko nie zapowiada na zmiany.

Co do porodu w wodzie: w szkole rodzenia odwiedziła nas położna z dwójki i trochę o tym poopowiadała. Przede wszystkim nie każda położna będzie chciała asystować przy takim porodzie, często zasłaniają się nieprzygotowaniem

własnie o to mi chodziło - bo tez tak słyszałam - i dlatego myslałam , że Veronica masz jakies namiary na taka położną ...

bianna - zdrówka ci życzę i szybkiego rozwiazanie, ale może faktycznie lepiej by było sie najpierw wychorować...a w którym szpitalu będziesz rodzić - jak w 2 - to moze sie spotkamy na porodówce;)

Veronica - mi się kończy 37 tydzień - w pn - tak więc jakby co - mogę już - tylko sama nie wiem czy jestem faktycznie gotowa ...;) termin wychodził mi róznie - od 29.1 do 4.02 - ale może być już w przyszłym tygodniu....cała ciążę miałam przeczucie , ze bedzie raczej w lutym - ale w tej sutuacji wolałabym prędzej, bo to bardzo nieprzyjemne jest to co sie teraz ze mną dzieje...zwłaszcza jak próbuje zrobic coś konkretniejszego (poczynając od zakupów:)
 
reklama
oj chyba wiem co czujesz. mnie najmniejszy wysilek tyle kosztuje ze masakra. co 5 minut musze siadac bo mi kregoslup "wysaida", nog nie czuje i w glowie mi sie kreci

no to zycze Ci zebys urodzila jak najszybciej to mozliwe, zebys sie tyle nie meczyla :) teraz juz nie musisz sie o nic bac, bo dziecko urodzone po 36 jest w pelni zdrowe i rozwiniete :) Powodzenia zycze :*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry