reklama

Chłopiec czy dziewczynka :)

reklama
kina1409 Gratuluję Synka:-)

Ja to już się nastawiłam, że będzie dziewczynka. Lekarz nie chciał mówić na 100% ale już dwa razy stwierdził, w 13 tyg i teraz w 22 tyg że wygląda na dziewczynkę. Przecież gdyby był chłopak to chyba już by pokazał co nieco:tak:

ja mam to samo, nie wytrzymałam i dzisiaj pojechałam do innej lekarki na usg. Ale niestety dalej nic nie wiadomo. Tez twierdzi ze jej to wygląda na dziewczynke, ale za mało widac zeby stwwierdzic na pewno. wiec jestem zła, niezadowolona i wogóle buuuuuuuuuu.
ale za to wiem ze zdrowe, bo pani pomierzyla i posprawdzała co sie dało, i wszystko ok.
 
kina1409 Gratuluję Synka:-)

Ja to już się nastawiłam, że będzie dziewczynka. Lekarz nie chciał mówić na 100% ale już dwa razy stwierdził, w 13 tyg i teraz w 22 tyg że wygląda na dziewczynkę. Przecież gdyby był chłopak to chyba już by pokazał co nieco:tak:

Nie to żebym chciała Cię przekonać że to jednak może być chłopiec ale znajomi mieli mówione do ostatniej chwili że na 100% będzie dziewczynka a urodził im się synek... i tak najważniejsze żeby maleństwo było zdrowe
 
A mnie lekarz już w 14 tc powiedział, ze to będzie synek, więc mam nadzieję, ze już tak zostanie, bo przyzwyczaiłam się do tej myśli... No ale jakby to była niunia, to też będzie cudownie :)
Pytanie brzmi: różowe, czy niebieskie??!! :rofl2:

Wg testu 57% chłopiec :-)
 
Ostatnia edycja:
Cześć dziewczyny :)
U nas wyszło w teście dziewczynka a ja od początku czułam, że będzie chłopiec i będzie :))))))))))))
Chłopak jak malowany, nawet nie trzeba było się zbytnio domyślać, bo wszystko było widać BAAARDZO wyraźnie ;)
Radość wielka bo ja bardzo chciałam pierwszego chłopca.
 
reklama
Cześć dziewczyny :)
U nas wyszło w teście dziewczynka a ja od początku czułam, że będzie chłopiec i będzie :))))))))))))
Chłopak jak malowany, nawet nie trzeba było się zbytnio domyślać, bo wszystko było widać BAAARDZO wyraźnie ;)
Radość wielka bo ja bardzo chciałam pierwszego chłopca.


gratulacje
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry