• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża bliźniacza

hehehe pełno takich żartów było...:) ja też wolę być zakręconym, śmiesznym, biedoczkiem ale mega szczęśliwym...ale nie powiem bo są też te kłutnie które nie są przyjemne....chociaż najcześciej krzyczymy a potem tak się na siebie patrzymy i wybuchamy śmiechem...:)
 
reklama
dokładnie!!!!!! mam nadzieje, że nie przespane noce i zmeczenie nie wpłyna na nasze związki zle.
Ja po Franku miałam gigantycznego Baby bluesa, mysle ze nawet juz w depresje to przechodziło i Konrad naprawde staną na wysokosci zadania ale teraz nie wiem jak to by było. Ma masakrycznie odpowiedzialną prace, sam jest zestresowany, zobaczymy, mam nadzieje ze juz to swinstwo do główy mi sie nie przyplącze
 
Cześć dziewczyny :))

hehe.. ale Wy macie fajne historie związan z poznaniem Waszych partnerów :-)
U mnie było bardziej spokojnie. Poznaliśmy sie na wyjazdowej imprezie integracyjnej w naszej byłej pracy. Poźniej szybko się wszystko potoczyło, zakochałam się na zaboj. Ale nie od razu, dobrze że mój małzonek nie zniechęcił się po naszej pierwszej rozmowie, bo normalnie byłam zła na niego że do mnie na imprezie podszedł i chciał mnie poznać. :wściekła/y: Rowno rok po poznaniu byliśmy po ślubie. :tak:

Mi się cora pochorował, od piątku ma 40 st. gorączki. Lekarz nie wie co jej jest, na razie mamy tylko zbijać gorączkę paratecatomel i nurofenem. Dzisiaj w nocy wymiotowała :-( nocki prawie nie przespałam, bo temperatura jej skacze i ma dreszcze.

A ja czuję się dużo lepiej, mdłości zniknęły :-) jutro wizyta u lekarza.. i przypomnialam sobie że zapomniałam zrobić morfologii :cool:

dobrej niedzieli :-)
 
Ja się zastanawiam czy nie wziąć jutro L4.. nie mam czasu na nic, ciągle w biegu.
Jeszcze ta choroba Majki.

Powiem Wam że jestem tak wkurzona na teściową że jak się jutro poajwi to nie wiem czy nie skończy się awanturą. :-( Od czerwca nie mamy niani, tesciowa bardzo chiała bawic Majkę a i że ja w każdej chwili moge wylądować na L4 to nie szukalismy niani, tylko teściowa się ma opiekować. No i się zaczęlo.. ciągłe choroby Majki, teściowa zajmuje się nią niecały miesiąc a majka jest już drugi raz w ciągu 3 tyg. chora i to dośc mocno. Taką sytuację mieliśmy też od wrzesnia do stycznia, jak się nią opiekowała. Majka co 3 tyg. była chora. we wrześniu i styczniu leżałam z nią z szpitalu bo miała obustronne zapalenie płuc. Od konca stycznia do czerwca mięliśmy ninię i stał się cud.. dziecko przeslo nam chorować, pomimo że niania wychodziła z nią na spacery. Teraz znowu teściowa i znowu powtara się sytuacja że majka co 3 tyg chora. Ja nie mam juz siły tłumaczyc i prosić żeby teściowa ją ubierała ciepło. Ona się wszystkiego zapiera :no: a mi dziecko znowu leży z temp. 40 st :szok:

Chyba będziemy znowu szukali niani, tylko czy jakaś sie znajdzie w sytuacji gdy ja w każdej chwili moge wylądowac na L4 :no:
 
No nareszcie jestes, juz sie martwiłam.
Bardzo mi przykro z powodu Maji, Fran w zasadzie w ogóle nam nie choruje ale jak dostał takiej temp.kiedys po szczepieniu to byłam przerazona. Nasz pediatra(naprawde swietny) powtarza mi, że jak dziecko wymoituje z jakiegokolwiek powodu to nie nalezy dawac mu mleka ani zadnego innego nabiału. Lepiej dac nawet na kolacje zupe ze słoika Gerbera.
Z kolei synek naszych sąsiadów miał b.podobne obiawy do Maji i okazało sie, że ma poprostu angine.
Nie znosze jak dzieci chorują!!!!!!!!!!!!

Tak czy siak trzymam kciuki zeby było juz lepiej, a Ty idz na L4 bo to dobry czas zeby pobyc z Majką i przygotowac ją na obfite rodzenstwo:-D a aplikacja i praca nie uciekną.
Całuje i sciskam
 
Ja się zastanawiam czy nie wziąć jutro L4.. nie mam czasu na nic, ciągle w biegu.
Jeszcze ta choroba Majki.

Powiem Wam że jestem tak wkurzona na teściową że jak się jutro poajwi to nie wiem czy nie skończy się awanturą. :-( Od czerwca nie mamy niani, tesciowa bardzo chiała bawic Majkę a i że ja w każdej chwili moge wylądować na L4 to nie szukalismy niani, tylko teściowa się ma opiekować. No i się zaczęlo.. ciągłe choroby Majki, teściowa zajmuje się nią niecały miesiąc a majka jest już drugi raz w ciągu 3 tyg. chora i to dośc mocno. Taką sytuację mieliśmy też od wrzesnia do stycznia, jak się nią opiekowała. Majka co 3 tyg. była chora. we wrześniu i styczniu leżałam z nią z szpitalu bo miała obustronne zapalenie płuc. Od konca stycznia do czerwca mięliśmy ninię i stał się cud.. dziecko przeslo nam chorować, pomimo że niania wychodziła z nią na spacery. Teraz znowu teściowa i znowu powtara się sytuacja że majka co 3 tyg chora. Ja nie mam juz siły tłumaczyc i prosić żeby teściowa ją ubierała ciepło. Ona się wszystkiego zapiera :no: a mi dziecko znowu leży z temp. 40 st :szok:

Chyba będziemy znowu szukali niani, tylko czy jakaś sie znajdzie w sytuacji gdy ja w każdej chwili moge wylądowac na L4 :no:

Spoko, moja tesciowa poza tym ze jej nie ma bo mieszka w Londynie jest mega lipna:eek: i w ogóle nic jej nie obchodzi no chyba ze to jakich perfum teraz uzywam i czy moge jej oddać:szok:-mistrzyni świata
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry