Cześć, ja dziś cały dzień robiłam przetwory na zimę ( leczo i sałatkę z fasolki) Tomek i Laura przepadają za nimi :-)
w nocy przebudziłam się tylko raz :-) a jutro szykuje się szaleństwo zabieram młodą na kulki a sama idę powoli kompletować wypraweczkę do przedszkola.
Ale mam schizy ostatnio... ciągle boje się że coś jest nie tak, dwa razy już miałam mocne plamienia pierwsze, dopadło mnie w autobusie w drodze na dworzec, pracowałam 60 km od domu i myślałam ze umrę.. zadzwoniłam po pogotowie bo zrobiło mi się słabo nie wiedziałam co się dzieje, przyjechali i na izbie przyjęć mnie Pani doktor ,,zjechała'' ze powinnam taksówkę wezwać, bo nic mi by nie pomogli bo jakbym miała poronić to i tak by mi nie pomogli...i zostałam tam tydzień, potem plamienie już było w domu ale stres przeogromny...