To jest niesamowite! Ja nawet nigdy nie zastanawiałm sie kiedy mam dni płodne, wszyscy nam tylko mówili ze dzici nie robi sie w miesiąc, ze dzisiaj w ciaze zachodzi sie min pół roku, wiec pewnego ranka....poprostu kochalismy sie jakby to powiedziec-do konca

to był lipiec, jakos początek, 08.sierpnia zrobiłam test bo kolezanka z pracy powiedziała mi ze dziwnie wyglądam-i tak zaszłam w pierwsza ciąze.
O drugiego dzidziusia mielismy sie starac w lipcu tego roku i znowu wszyscy mówili ze chyba jacys nie normalni jestesmy, bo to ze raz nam sie udało to nie znaczy ze i teraz tak bedzie.
Pamietam, że wrócilismy z kolacji u znajomych i pyk-zdążyłam tylko męza zapytac"co Ty zrobiłes", a on na to- dziecko! to był luty, 2 marca miałam dostac@, test zrobiłam 27lutego i wyszły dwie wielkie i wyrazne krechy,dodam tylko ze te dwie kreski pojawiły sie zanim zakropliłam 3 krople

. Maz zartował ze blizniaki i oto prosze czekamy na Stasia i Tosie.
Byłam załamana, ze bliznaiki o czym swiadcza moje pierwsze posty na tym forum, dzisiaj jak Was czytam jest mi wstyd i bije sie w piers.
DWS, TRZYMAM ZA wAS OGROMNE KCIUKI I NIE MOGE DOCZEKAC SIE WIESCI PO USG