reklama

Ciąża bliźniacza

Agata777 - bierz tyłek w garść i albo do lekarza, albo na wyrko odpoczywać. :-) Ból brzucha w pierwszym trymestrze się zdarza, ja też miałam. Przy ciąży bliźniaczej, to ciągle coś kłuje, boli i ciągnie, nie ma lekko, ale nikt nie mówił że będzie ;-) głowa do góry :))

karola79 - ja też słyszałam o tym że jeśli chodzi o chrzest to dzieciom się nie odmawia. Masz niezręczną trochę sytuację, bo z jednej strony jak ją weźmiesz na chrzestną i będzie łaskę robiła to lipa, a z drugiej strony jak już jest coś wspomniałaś i teraz z niej "zrezygnujesz" i zamkniesz temat to też może się obrazić i powiedzieć że np. źle ją zrozumiałaś. Ja chyba zapytałabym ją jaki ma na to pogląd, żeby nie było niedopowiedzeń, w końcu to przyjaciółka, a oficjalnie ona też Ci nie odmówiła, tylko "daje do zrozumienia". Wyjaśnijcie to sobie. A może ona chce być chrzestną dwójki? ;-)

U mnie też będzie deficyt chrzestnych.
 
reklama
OJ dziazaaasssssss,sama nie wiem co mam zrobic....:no:
Z drugiej strony ja jestem taka ze nikogo nie chce stawiac pod murem, zreszta zrobiło mi sie tak cholernie przykro za drugim razem jak zaczynała sie migac, że szok. Jak eróciłam to przepłakałam z godzine, a nie naleze do ludzi płaczliwych-wiem, wiem hormony ale generalnie k..........wsko orzykro:crazy:
 
Karola moim zdaniem, jak nie to nie, co sie bedziesz prosic... napewno cos wymyslicie, jeszcze troche czasu jest ;)
ja kuzwa mialam kolejna powalona noc... dwie godziny temu sie obudzilam-czyli o 4 i taka bylam glodna ze musialam isc zjesc kurczaka wedzonego... nie wiem co mi odpalilo :eek:

prawda taka,ze glowa mnie boli znow i mam wysokie cisnienie... ehh ja juz nie chce do szpitala.... bynajmiej nie na bol glowy...
 
Witajcie dziewczyny!

Postanowiłam zawitać tu do Was bo mam parę pytań do podwójnych mam...Mam nadzieję, że mnie przygarniecie...
Otóż po 2ipół roku staranek, kuracjach hormonalnych itd udało się począc Maleństwo. Ostatnią @ miałam 3 sierpnia, w międzyczasie jednodniowe krwawienie, które myślałam, że zwiastuje @ no ale jak widać nie... W czwartek zrobiłam bete, wynik 12809. W poniedziałek zrobię drugą dla potwierdzenia przyrostu. Ale powiedzcie mi....też miałyście taką bete w 5 tygodniu(od pierwszego dnia @)? Pielęgniarka w szpitalu zasugerowała, że to mogą być bliźnięta.
Kurcze, wynik odebrałam w sobote bo jakoś wcześniej nie miałam czasu a dziś niedziela i nie mam jak iść do gina.
 
Cześć dziewczynki...
ja miałam fatalną noc ( a już było ok) budziłam się co chwilkę z takim niepokojem..
no ale nocka minęła a dziś jest piękny dzień,słoneczko świeci..ten tydzień szykuje mi się w miarę spokojnie,może pomyślę o jakiejś niespodziance dla męża na urodzinki..to w sumnie dopiero 25 września ale jakbym miała mu coś zamówić to już muszę się ogarnąć..

Agatka- ja też mam czasem takie czarne myśli, mi na pierwszej wizycie gin.powiedziała ze to ze są dwa jajeczka to nie znaczy że się urodzą dwa i ja tak podeszłam do sprawy...i to był mój błąd, bo się nie potrzebnie zadręczałam..jak miałam plamienia to byłam już przygotowana na najgorsze...a teraz szyjka długa, w sumie nic się złego nie dzieje poza anemią nie mam większych problemów z ciążą a początki były straszne...

youstta
- ja staram się unikać rozmów o mojej teściowej bo mi skacze ciśnienie :-D u mnie póki co pomaga mi mama i siostry w opiece nad Laurą - ale od pazdziernika jadą na studia i lipa..a wtedy jedyne wyjście to ona....uuuu..... jak słyszę tekst że tylko pierwsza wnuczka jest najważniejsza że inne też będą kochane ale nie ma jak pierwsza to mnie krew zalewa... jak moja teściowa została z Laurą ( miała 1,6 roku) to obkupiła cały sklep czipsami, słodyczami tak że młoda dostała pokrzywki- dziecko wylądowało w szpitalu,leczenie trwało 3 miesiące na szczęście w domu ale ja byłam na opiece i przez to nie przedłużyli mi stażu...do tej pory uważa że to nie jej wina...:((( a ja mówiłam żeby nie podawać dziecku tylu konserwantów jestem przeciwna podawaniu takich ilości słodyczy małym dzieciom...!!!!!!!! ale wiecie do tej pory tak jest jak tam jedzie to wraca z bólem brzuszka albo z reklamówką słodyczy...ja rozumiem że ją kochają...ale...no brak mi słów....jak sobie przypomną ją w tym szpitalu całą w burchlach, pod kroplówką...ta noc jak zaczęła się dusić bo jej to na przełyk weszło ....uuu dziewczyny nie zapomnę tego nigdy...:-(
 
Witajcie dziewczyny!

Postanowiłam zawitać tu do Was bo mam parę pytań do podwójnych mam...Mam nadzieję, że mnie przygarniecie...
Otóż po 2ipół roku staranek, kuracjach hormonalnych itd udało się począc Maleństwo. Ostatnią @ miałam 3 sierpnia, w międzyczasie jednodniowe krwawienie, które myślałam, że zwiastuje @ no ale jak widać nie... W czwartek zrobiłam bete, wynik 12809. W poniedziałek zrobię drugą dla potwierdzenia przyrostu. Ale powiedzcie mi....też miałyście taką bete w 5 tygodniu(od pierwszego dnia @)? Pielęgniarka w szpitalu zasugerowała, że to mogą być bliźnięta.
Kurcze, wynik odebrałam w sobote bo jakoś wcześniej nie miałam czasu a dziś niedziela i nie mam jak iść do gina.

Witaj, ja w 1 dniu 5 tygodnia miałam betę 2800,ale u mnie to drugie jajeczko zagnieździło sie najprawdopodobniej parę dni później. Po za tym różnie mówią, że beta wcale nie musi być wieksza na początku przy bliźniakach. Beta to b.indywidualna sprawa. Życze podwójnej ciąży jeśli chcesz. Daj znać co wyszło :)
 
Witajcie dziewczyny!

Postanowiłam zawitać tu do Was bo mam parę pytań do podwójnych mam...Mam nadzieję, że mnie przygarniecie...
Otóż po 2ipół roku staranek, kuracjach hormonalnych itd udało się począc Maleństwo. Ostatnią @ miałam 3 sierpnia, w międzyczasie jednodniowe krwawienie, które myślałam, że zwiastuje @ no ale jak widać nie... W czwartek zrobiłam bete, wynik 12809. W poniedziałek zrobię drugą dla potwierdzenia przyrostu. Ale powiedzcie mi....też miałyście taką bete w 5 tygodniu(od pierwszego dnia @)? Pielęgniarka w szpitalu zasugerowała, że to mogą być bliźnięta.
Kurcze, wynik odebrałam w sobote bo jakoś wcześniej nie miałam czasu a dziś niedziela i nie mam jak iść do gina.
Taki wynik moze byc odpowiedni zarowno dla pojedynczej jak i ciazy mnogiej, dla kazdej kobiety normy sa rozne. nic tylko czekac na usg. powodzenia
 
reklama
Ja na pierwszej wizycie (5tc) usłyszałam od lekarki żebym się nie cieszyła jeszcze z bliźniat, bo cytuję: "Jedno się może wchłonąć" a ciążą bliźniacza to patologia. Spierniczyłam od tej lekarki po 2 wizytach. Zepsuła mi całą radość z tych pierwszych dni. Wróciłam do swojego lekarza, wydam majątek na prywatne wizyty ale przynajmniej prowadzi ciążę bez paniki i normalnie mam wrażenie że cieszy się razem ze mną :-)

Palinka24 - wow, chipsy dla 1,5rocznego dziecka. Twoja teściowa to ma wyobraźnię...

dziurawskarpecie - ja bety nie robiłam. Zrobiłam tylko 4 dni przed terminem OM test, który wyszedł pozytywny. Właściwie to chyba z 5 ich zrobiłam. Do lekarza to idź po 23 od dnia zapłodnienia, bo wtedy zaczynają serduszka bić, będziesz wiedziała ile ich jest :). Ja poszłam równo 23 i lekarka zobaczyła tylko jedną akcję serca. Ale pęcherzyki miały taką samą wielkość tylko pewnie ona była ślepa i nie zobaczyła w drugim też akcji serca. Poszłam do innego i oczywście biły pięknie dwa serduszka.

karola79 - a może ona nie ma kasy? bo jednak chrześniak to trochę obowiązek.. przezent na chrzciny, urodziny, mikołaje itp., może o to chodzi. Kurcze... no jak dla mnie bycie chrzestną to zawsze był zaszczyt i nawet nie wiem jakie powody mogą byc aby sie migać od tego.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry