reklama

Ciąża bliźniacza

Dotrwacie Kochane , wiem ile to kosztuje cierpliwosci i wiary... ale ja balam sie strasznie ale wierzylam ze dotrwam... teraz marze tylko o dwoch zdrowych Baczkach , przespanych nocach :-D i zeby zgaga odeszla w niepamiec ;) ahh

Ps Monia jak tam Twoja Olenka?? moze mi umknelo gdzies, ale wiadomo juz co jej bylo?? wszystko jest ok?
 
reklama
ja na początku sobie myślałam byle do 10 tygodnia, potem byle do 12, do 16, 18, 20, 23 ...teraz mówię byle do 28 , bo gdyby coś to lekarz powiedział że wtedy da się maluchy uratować...i zamiast się cieszyć na maxa ciążą to ciągle się gdzieś tam w głowie siedzi żeby było wszystko ok - jeszcze jak się człowiek naczyta o poronieniach i przedwczesnych porodach to już w ogóle...
chociaz moja dentystka była w ciąży z bliźniakami i urodziła w 32 tygodniu a dzieciaki mają teraz 7 lat i wszystko jest ok
 
u nas jest taka regula,ze noworodki da sie ratowac od 24 wzwyz... oczywiscie jesli maja prawidlowa wage urodzeniawa jak na swoj wiek ciazowy. jak wpisalam na youtube twins born at 24 weeks to jest pelno... a nawet jedni przezyli z 22 tyg... jednak niech siedza jak najdluzej moga ;)
 
Mała ma zwężony kielich prawej nerki. Milena czekamy na wizytę w poradni nefrologicznej :-( Jest jeden spec. w naszym mieście ale nie przyjmuje dzieci, a na wizytę z funduszu wiadomo trzeba czekać. Nadal szukamy prywatnie nefrologa dziecięcego gdzieś w pobliżu. Tydzień temu badanie moczu wyszło trochę lepiej.
 
Mała ma zwężony kielich prawej nerki. Milena czekamy na wizytę w poradni nefrologicznej :-( Jest jeden spec. w naszym mieście ale nie przyjmuje dzieci, a na wizytę z funduszu wiadomo trzeba czekać. Nadal szukamy prywatnie nefrologa dziecięcego gdzieś w pobliżu. Tydzień temu badanie moczu wyszło trochę lepiej.

ehh ;/ mam nadzieje,ze bedzie dobrze ;) 3mam kciuki!!
 
Tossa - no ja taki mam, mi się sprawdził, tylko trochę nadgarski mnie bolały. Tylko ja chyba nie zdecydowałabym się kupić używanego laktatora od nieznanej osoby, jak dla mnie to zbyt intymna rzecz i chyba domowymi sposobami nie jesteśmy w odpowiedni sposób go wysterylizować. W wypożyczalni z tego co pamiętam to też wypozyczają tylko tą częśc z silniczkiem, a tej ściągarki - plastiku i rurek to też nie wypożyczają, przynajmniej tak był kiedyś, może teraz się zmienilo.
A mleko używałam NESTLE NAN ACTIVE.

Palinka24 - mam wrażenie że piszesz o mojej teściowej. Moja też planuje zabrać Majkę jak się urodzą bliźniaki, bo oczywiście sobie nie dam rady. Pisałam chyba że teściowa po tym jak odeszła nam w czerwcu niania wręcz prosiła żebyśmy nie szukali kolejnej niani i ona będzie sie zajmowała Majką? A teraz tak kombinowała, że się poddałam i w końcu się zgodziłam - dzisiaj mąż pojechał zawieźć Majkę do teściów na tydzień. Ja sobie przez tą krótką szyjkę teraz nie mogę pozwolić na bieganie za 2,5 latką, a teściowa po prostu robiła wszystko żeby zabrać Majkę do siebie a nie przyjeźdzać do nas. Jakbyśmy się zgodzili to chyba tą Majkę by adoptowała.


karola79
- ale dobrze zrozumiałam? ona sama Ci powiedziała że nie będzie dobrą chrzestną? To ja bym jej chyba nie brała, skoro daje Ci takie sygnały. My sami wzieliśmy za chrzestną Majki narzeczoną najlepszego przyjaciela mojego męża, a po chrzcinach okazało się że nie znosi dzieci. Zresztą to było m.in. powodem ich rozstania, po roku małżeństwa rozwiedli się, a wcześniej byli ze sobą 8 lat. Szkoda że nie była z nami i swoim ex-mężem szczera, chociaż czasami pyta się o Maję i pamięta i jej urodzinach i mikołaju.

Rabbit, Milena - jak dla mnie to jesteście bohaterkami, wow! 37 tydzień. O tych bliźniakach w 22 tc też gdzieś czytałam.. byly nawet ich zdjęcia, takie maleństwa. A teraz sama telepię portkami żeby jak najdłużej wytrzymać.
 
heheh Milena a marzyłyśmy o 36t...a teraz dzieciaki nie chcą wychodzić....u mnie cały czas skrócona szyjka....zagrożenie przedwczesnym porodem...plamienia....ciągłe leżenie plackiem....a teraz nic innego mi nie podają co brałam wcześniej....latam po korytarzu.....dużo siedzę....a szyjka gładziutka....1 cm.....ale twardo się trzyma.....i dobrze chce wytrzymać do poniedziałku...albo wtorku...mam nadzieje że sobie załatwie cc na wtorek....tylko muszę zgwałcić ordynatora...albo udawać że mam depresje przedporodową :P


dziewczyny ja naprawde miałam zagrożoną ciąże...i bardzo ciężką....ale nigdy nie pomyślałam że coś może być nie tak...POZYTYWNE MYŚLENIE....I JAK NAJMNIEJ STRESÓW
 
#rabbit#
user-online.png
już pisałam ,że tak to zazwyczaj bywa.Ja w poprzedniej ciąży tak miałam.
Dzisiaj zaliczyłam mega doła ,wyłam z bólu i bezsilności.Bolał mnie tak brzuch,że nawet siku nie mogłam zrobić.Wzięłam 2 czopki scopolanu 4 nospy i teraz jest jako tako,boję się.
 
reklama
Mi się wydaje,że ciąża mi poleci .Tak miałam z pierwszą:-(Wizyta dopiero 20 stego w poradni patologii ciąży.Wczoraj byłam na USG bylo ok.
A może źle mi zrobił?U mnie będzie tendencja do łożyska przodującego ,tak mówił.Chyba zacznę leżeć i spróbuję wytrzymać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry