reklama

Ciąża bliźniacza

aaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!
zrobiły mi się rozstępy po wewnętrznej stronie ud !!!!!!!!!!!!!!! i trochę pod kolanami i łydkach !!!!!!!!!!!!
czy to dziadostwo da się jakoś wytępić ???!!!
 
reklama
Hej dziewczynki.
Czujemy się dobrze,ale nie wiem kiedy znów wejdę na bb.
Moja mama ma bardzo złe wyniki, były 2 razy powtarzane, wczoraj wieczorem dostała żółtaczki ponieważ wysiadła jej wątroba i lekarze dają jej miesiąc życia :( Jestem w złej formie tak samo jak moi najbliżsi...Jesteśmy u taty mimo iż on jest mocnym facetem, okłamuje jedno drugiego. Mamusia tatę,że przeżyje i dożyją starości, a tata,że przeżyje i będą razem bawić się z moimi dziećmi...Jestem w bardzo złej formie, dziś jeszcze na chwilę zostanę,ale...na chwilę. W każdej chwili może być telefon o najgorszym. Mojej mamie zaatakowało wszystkie wnętrzności :( Jest 1% szans,że przeżyje :(

Wspolczuje z calego serca!!! 3maj sie jak najdzielniej mozesz...
 
Hej dziewczynki.
Czujemy się dobrze,ale nie wiem kiedy znów wejdę na bb.
Moja mama ma bardzo złe wyniki, były 2 razy powtarzane, wczoraj wieczorem dostała żółtaczki ponieważ wysiadła jej wątroba i lekarze dają jej miesiąc życia :( Jestem w złej formie tak samo jak moi najbliżsi...Jesteśmy u taty mimo iż on jest mocnym facetem, okłamuje jedno drugiego. Mamusia tatę,że przeżyje i dożyją starości, a tata,że przeżyje i będą razem bawić się z moimi dziećmi...Jestem w bardzo złej formie, dziś jeszcze na chwilę zostanę,ale...na chwilę. W każdej chwili może być telefon o najgorszym. Mojej mamie zaatakowało wszystkie wnętrzności :( Jest 1% szans,że przeżyje :(

....Trzymaj sie, to strasznie smutne
 
oj smutno sie zrobiło...

mnie co noc zabija zgaga, nic mi nie pomaga. Odebralismy Frania od dziadków, rany ale sie za nim steskniłam, kocham go do szalenstwa, tak sie o niego boje ze nie bede miała tyle czasu
 
....ostatnio koleżanka się mnie zapytała czy nie jestem za młoda na trójkę dzieci, sugerowała że w tych czasach to ludzie nie decydują się na dzieci itp...no ręce opadają ......

Ja pare dni temu usłyszałam od sąsiada, emerytowanego pułkownika, który ma 5 dzieci.."boże taka młodziutka jesteś i kolejne dziecko, jak wy dacie radę" wku...ją mnie takie teksty. Wiem, że wg sąsiadów wyglądam max na 23 lata ale nie ma znaczenia ile kto ma lat, ile ma dzieci i wogule co im do tego jak damy sobie radę!!!????
To i tak nie przebija tekstu kuzynki mojego M, która jak dowiedziała się o bliźniakach, przyjechała złożyć nam...kondolencje...i dorzuciła "jest jeszcze wcześnie i my byśmy to inaczej rozwiązali". Dodam tylko że ona sama ma 3 dzieci (każde z innym facetem). Moja matka też nie była gorsza i powiedziała "bliźniaki, zarty sobie robicie, jak wy to sobie wyobrażacie, wiecie ile kosztuje utrzymanie jednego dziecka"...nie nie wiemy, sąsiedzi karmią nam Olę.....ehhhh przykre te słowa ale teraz wiemy kto na pewno nie dowie się o narodzinach chłopców.

Magicworld trzymaj się, wiem jak wam ciężko :-(

Domi to ty leż, maluszki maja jeszcze czas, dasz radę!

Karola wszystkie się na zmianę pocieszamy więc, pamiętaj znajdziesz czas dla każdego maluszka z osobna i może nawet zostanie go trochę na wizytę u kosmetyczki ;-)
Ja też najbardziej martwię się o Oleńkę, bo ona niby bardzo się cieszy że będzie miała rodzeństwo ale przecież ona sama jest jeszcze maleńka i wszystko może być dla niej takie różowe przez kilka dni.
Modlę się tylko o to, żeby po wizycie u nefrologa okazało się, że z tą nerką to nic poważnego.
 
Ostatnia edycja:
Ja pare dni temu usłyszałam od sąsiada, emerytowanego pułkownika, który ma 5 dzieci.."boże taka młodziutka jesteś i kolejne dziecko, jak wy dacie radę" wku...ją mnie takie teksty. Wiem, że wg sąsiadów wyglądam max na 23 lata ale nie ma znaczenia ile kto ma lat, ile ma dzieci i wogule co im do tego jak damy sobie radę!!!????
To i tak nie przebija tekstu kuzynki mojego M, która jak dowiedziała się o bliźniakach, przyjechała złożyć nam...kondolencje...i dorzuciła "jest jeszcze wcześnie i my byśmy to inaczej rozwiązali". Dodam tylko że ona sama ma 3 dzieci (każde z innym facetem). Moja matka też nie była gorsza i powiedziała "bliźniaki, zarty sobie robicie, jak wy to sobie wyobrażacie, wiecie ile kosztuje utrzymanie jednego dziecka"...nie nie wiemy, sąsiedzi karmią nam Olę.....ehhhh przykre te słowa ale teraz wiemy kto na pewno nie dowie się o narodzinach chłopców.
Ty pewnie mi nie uwierzysz ale u nas sytuacja jest bardzo podobna, wszyscy ku...........................wa patrza na nas jak na trendowatych i to wspólczucie w oczach.

Moja mama jak sie dowiedziała powiedziała cyt"a róbcie sobie co chcecie"-nie kumam takich akcji, jakby dzieci były tragedia i jakas masakra.
Boze jak mnie to drazni
 
reklama
wierzę!!! Tylko to wszystko jest takie przykre, bo zamiast cieszyć się z nami rodzina po kątach gada jak to się "wpakowaliśmy", bo przecież w tych czasach to tylko wpadka, ciąży się nie planuje.
Ja definitywnie zerwałam kontakt ze swoja rodziną. Przez 2 lata pomagaliśmy mojej mamie, mieszkała u nas, płaciliśmy rachunki za jej dom. Było z nią bardzo źle przeszła rozległy zawał sera i udar i po zabiegu lekarz powiedział że daja jej 30% szans na przeżycie. Ale jak okazało się że będziemy mieć bliźniaki, to nagle dupe na nas wypieła, bo przecież nagle świat przestał się kręcić wokół niej. Dostaliśmy takie podziękowanie za pomoc, za to że zrezygnowałam z pracy min. dlatego żeby się nią zająć. I wtedy nie słyszałam jak dacie sobie radę z jedną pensją....

Ale mi się PEPSI chce!!!!!
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry