znowu padam na ryj
pozamiatałam całe mieszkanie, potem pojeździłam na mopie po calym mieszkaniu , bo nie mamy dywanów ...
wstawiłam 10kg buraków, naszykowałam - czyli obrałam i pokroiłam 10 wielkich cebul do buraków i to samo zrobiłam z papryką...
mąż wróci z pracy to podgrzeje mu obiad, odcedzi buraki i bierzemy się za obieranie ich i przerabianie w robocie a następnie w słoiki i zagotować ....
pozamiatałam całe mieszkanie, potem pojeździłam na mopie po calym mieszkaniu , bo nie mamy dywanów ...
wstawiłam 10kg buraków, naszykowałam - czyli obrałam i pokroiłam 10 wielkich cebul do buraków i to samo zrobiłam z papryką...
mąż wróci z pracy to podgrzeje mu obiad, odcedzi buraki i bierzemy się za obieranie ich i przerabianie w robocie a następnie w słoiki i zagotować ....
