dokończę pieluchy obszywać :-) a za chwilę w sumie to muszę męża pogonić do malowania grzejników i futryny w pokoiku młodych, do tego dokupić jeszcze do kuchni karnisz na firanki - zazdroski, wysprzątać mieszkanie na błysk, rozłożyć łóżeczka, umyć samochody i odkurzyć...jest roboty od diabła!
