reklama

Ciąża bliźniacza

reklama
Dziewczynki, właśnie dostałam wiadomość od naszej kochanej Magiworld. Niestety sytuacja z jej mamą jest bardzo ciężka. Prosiła , żeby WAS pozdrowić. Ja staram się zmywać podłogę, ale łzy mi lecą jak grochy. Myślę sobie jakie to życie jest niesprawiedliwe i czemu tak jest. Boże co za dzień.
 
No to ja też muszę się pochwalić. Zrobiłam z pomocą Majki sałatkę jarzynową a na obiadek kurczak z selerem w sosie sojowym i ryżem . Mąż chyba z krzesła spadnie jak mu zaserwuję obiad :-D Oczywiście teraz leżę i zdycham..

agaa33 - ale Ty będziesz SN rodziła?

Wiecie co, ja nie wiem skąd taki wysoki odsetek u nas tych cc, bo jak przychodzi co do czego to wychodzi na to, że mało który lekarz teraz z "urzędu" daje. Niektóre moje koleżanki dawały "w łapę" i miały cc. Ja myslałam że przy ciąży bliźniaczej to bez problemu robią cc, a wychodzi na to że trzeba na rzęsach stawac żeby tą cc mieć.
Ostatnio w środe pytałam lekarza o cc. Powiedział że dwukosmowkowa dwuowodniowa nie jest wskazaniem do cc. Na dodatek powiedział że ważne jest aby jedno dziecko było ułożone glówkowo, a drugie nie musi. U mnie jedno jest ułożone glówkowo, drugie pośladkowo i takie ułożenie nie jest przeciwskazaniem do SN.

walawenderki - mi też strasznie smutno.. biedna magicworld, podziękuj jej za pozdrowienia. Może jeszcze jakoś wszystko się ułoży..
 
Ostatnia edycja:
do Karola79:jak Ty sie trzymasz kobieto??ja tu ostatnio prawie nie zaglądam,choc do niedawna czytałam Was dosyć regularnie...no sie nie daje przy kompie wysiedzieć(w pełnym rozkroku nawet brzuch ugniatam)Nawet juz suwaka nie wklejam,bo już się chcę rozpakować,a dziś 36t+3d...jutro mam wizytę,ale już dwa tygodnie temu szyjka podobno była jak u rodzącej...nie mam siły,mam dosyć,przytyłam już 23,5kg i jeszcze puchnąc zaczęłam jak balon...Najgorsze,że mój gin ma tylko prywatna praktykę i nie dyżuruje w szpitalu tak więc nic nie może i takl czekam na akcje porodową mimo cesarki 21 miesięcy temu...ratunku!!!Powiedz,że poza niespaniem tez masz już dosyć,bo czasem myślę ze tylko ja jestem taka miętka...pozdrawiam Ciebie i resztę dziewczyn...I tak zazdraszczam Rabbit i Milence,że tulą swoję maluszki:)
HA HA Kochana, ja sie czuje jakby ktos mnie zjadł i wypluł na ulice a chwile pózniej przejechał po mnie autobus!
Dramat, daramat, dramat, a ruchy dzieci są w tej chwili wątpliwa przyjemnoscia poniewaz mam wrazenie ze zobacze za chwile jedną rączke między moimi nogami, a reszta rozrywa mi zebra.
Mam zgage o jakiej Polska nie śniła, zaczęłam puchnąc, a w nocy jak chce sie przewrócic na drugi bok to mam erazenie ze brzuch mi odpadnie z połową pleców-kanał.
Staram sie nie narzekac bo sa dziewczyny z zagrozoną ciaza i takie które musza lezec ale czasami zaczynam płakac juz z bezsilnosci.
W srode mam usg i dowiem sie jaki poród mnie czeka ,a nastepnego dnia mój gin chce mnie połozyc juz w szpitalu zebym tak maks do 37tc sobie polezała i koniec.
Nie widze tego jakos bo moja szyjka ma 3cm i trzyma jak węzeł gordyjski, a Frania urodziłam w 42tc ale poród wywołała moija nienormalna sis, z która sie mega pokłóciłam i całonocne bzykanie z męzem-gdyby nie to to pewnie do tej pory w ciązy Z fRANEM BYM CHODZIŁA:-D
Tak wiec ja tez mam straszliwie dosc i z kazdym dniem jest trudniej.
Sciskam Cie i trzymam kciuki
 
ehh....moje też ułożone : jedno główkowo a drugie pośladkowo...i też tak coś czuję że kurde sn będzie i kropka....
nie wiem jak to zniosę...najbardziej boję się o dzieci....
mi brzuch przeszkadza w leżeniu dziś...jeszcze tyle przedemną a ja się czuję tak jak z Laurą w ostatnim tygodniu ciąży...

walawenderki- to strasznie smutne co spotkało Magicworld !!! :-(

youssta- to zaszalałaś z tym obiadkiem dziś.. napewno mąż padnie z wrażenia..super że Majeczka Ci pomaga w kuchni,moja też uwielbia kroić i pichcić :-)
 
Jakos wymeczył mnie ten dzien, a poza tym jest mi nie dobrze bleeeeee
No własnie, powiem Wam szczerze ze sn w ciazy mnogiej naprawde jak dla mnie przerazające. Pamietam jak wymeczona fizycznie byłam tuz po tym jak Franek sie urodził, a tu jeszcze drugi pasazer, kurcze:crazy:
 
Swędzą mnie cycki, jak podrapię to pieką, a sutki mnie pieką i szczypią … :-(
i jest mi niedobrze...normalnie jak na początku ciązy....bleeee....i poryczałam się nad smażeniem wątróbki O!
a mąż dzielnie zrobił 10kg buraczków !
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry