reklama

Ciąża bliźniacza

Kurrrrr.....a , przepraszam że tak zaczynam ale jestem tak padnięta, ze rzucam mięsem na lewo i prawo. U mnie też nieprzespana noc, Ola przed wieczorem dostała strasznego kaszlu, w nocy było jeszcze gorzej i do tego temp. 39 :-( O 8 byliśmy już u lekarza i mała ma zapalenie krtani i zapalenie oskrzeli....po prostu zajebiście, wyć mi się chce bo ona leży i łezki jej ciurkiem płyną.

Karola ja z M ustaliłam, ze mała przyjedzie do szpitala dopiero jak będziemy wychodzić i zabiorą nas do domu. Wiem że dla Oli i dla mnie rozstania byłyby bardzo ciężkie, bo ona teraz jest za mna bardziej niż kiedykolwiek. Na pewno czuje ze jak maluszki się urodzą to będzie musiała się podzielć swoją mamusią.

A co do pomocy rodziny, to znacie moje zdanie ...trzeba liczyć tylko na siebie, przynajmniej u nas tak jest. Teściowa niby mówiła że zajmie się Oleńką ale dziś wpadła do nas na chwilę , ponarzekała jak to im ciężko, że córka ciągle swoje dziecko podrzuca itd. czyli....nie będę wam bawić małej. A w dupie z nimi wszystkimi!!!!!!!!!!!!!

Dużo zdrówka dla Oleńki:-)
 
reklama
ja z Laurą siedziałam prawie 2 lata,potem poszła do przedszkola ale ja miałam pracę na miejscu ale liche zarobki jak zmieniłam pracę zarobki się poprawiły ale trochę kosztem zdrowia bo byłam odpowiedzialna czasem za zorganizowanie pięciu szkoleń w trzech rożnych miastach...i ciągle coś szefowi nie pasowało...masakra....

teraz myślę nad rozkręceniem swojego biznesu ale tak żebym mogła w domu siedzieć troszkę :-)
 
W przychodni mało mi oczy z orbit nie wyszły jak usłyszałam od pediatry .."o widzę, że wkrótce rozwiązanie". Nie wiem ile w jej mniemaniu oznacza wkrócte ale mój termin to DOPIERO luty 2012 a nie "wkrótce" ;-)
 
Monia, patrzac na Twój suwaczek, to chyba majstrowałyśmy w tym samym czasie - hehehhe

Ja o powrocie do pracy też mogę zapomnieć , chyba ,że przeniesiemy się do Polski - w co wątpie, niestety.
Dziewczy ja wiem jedno, damy radę z pomocą , czy bez. Najwyżej standard naszego życia się obniży, ale dzieci nam wszytsko wynagrodzą.
 
Ja jest chudzielec, jeszcze mi żebra widać ale brzusio taki śmieszny ;-) Juz całe 93 w pasie :-D

showFullSize.php
[/URL][/IMG]
 
walawenderki- ja też bym tylko piła i piła mam takie dni że po prostu pije litrami wodę :-) a badanie na cukrzycę wyszło mi ok !!! więc takie pragnienie to nie musi być Kochana nic groźnego.

Monia- to mnie w przedszkolu dziś mamuśki oblukały mocno...taakie laski że szok...

ja miałam czas zaniedbania ale siostra postawiła mnie do pionu...i teraz piszę sobie na karce co dzień co muszę zrobić :-) i nawet mąż ostatnio pyta się mnie ,,wychodzimy gdzieś?'' jak prostowałam włosy...:-))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry