reklama

Ciąża bliźniacza

karola79 - Ty już swoje wycierpiałaś i przeszłaś, mam nadzieję że chociaż poród będziesz miała lekki :tak: Ciekawe czy Ciebie po środzie zostawią już w szpitalu.. pewnie rozłąka z Franem nie będzie łatwa.. ale pewnie będzie Ciebie odwiedzał..

Dziewczyny ja nie wiem dziewczyny o co chodzi, ale mam wrażenie że ciąża bliźniacza naprawdę nieźle lasuje mózg..Ale jak urodzimy te nasze słodkie bobasy to się zrobimy na takie na takie szprychy że będziemy chodzącą reklamą polityki prorodzinnej w tym kraju :-D:-D:-D

Ja z tęsknotą zajrzałam dzisiaj do szafy pełnej sukienek i butów na wysokim obcasie i zamówiłam sobie dwie eleganckie kiecki ciążowe. Zostały wysłane już kurierem. Ciekawe czy wizerunek zadbanej kobiety jeszcze do mnie pasuje :-D:-D:eek::eek: Bo jak na razie to lipa straszna z moim wyglądem.

Ja się uczę..
 
reklama
karola79 - Ty już swoje wycierpiałaś i przeszłaś, mam nadzieję że chociaż poród będziesz miała lekki :tak: Ciekawe czy Ciebie po środzie zostawią już w szpitalu.. pewnie rozłąka z Franem nie będzie łatwa.. ale pewnie będzie Ciebie odwiedzał..

Dziewczyny ja nie wiem dziewczyny o co chodzi, ale mam wrażenie że ciąża bliźniacza naprawdę nieźle lasuje mózg..Ale jak urodzimy te nasze słodkie bobasy to się zrobimy na takie na takie szprychy że będziemy chodzącą reklamą polityki prorodzinnej w tym kraju :-D:-D:-D

Ja z tęsknotą zajrzałam dzisiaj do szafy pełnej sukienek i butów na wysokim obcasie i zamówiłam sobie dwie eleganckie kiecki ciążowe. Zostały wysłane już kurierem. Ciekawe czy wizerunek zadbanej kobiety jeszcze do mnie pasuje :-D:-D:eek::eek: Bo jak na razie to lipa straszna z moim wyglądem.


Ja się uczę..
Własnie nie wiem czy mój m ma go przywozic do szpitala...nie wiem czy Franek zrozumie ze beda musoeli jechac do domu a ja zostane????? No nic zapytam jakiegos psychologa, ktos tam sie znajdzie chyba...moja kolezanka o ile dobrze pamietam przyjazni sie z Pania Zawadzką wiec zaraz wysle jej maila.
Co do zadbania to ja marze zeby nie miec juz brzucha bo naprawde mam ochote juz płakac i byc poprostu sprawną fizycznie.
Youssta, a jak Majka sie miewa i czy w koncu masz kogos do pomocy?
 
karola79 - sama nie wiem co będzie lepsze dla naszych dzieci... Ciekawe co ta koleżanka Tobie poradzi. Ja chciałabym żeby Majka mnie odwiedziała w szpitalu, tylko faktycznie nasze dzieci nie są na tyle duże żeby zrozumiały dlaczego mama nie chce wracać z nimi do domu..
A z tym brzuchem to będzie roboty i ćwiczeń, ojjj będzie. :shocked2: Nie chę mysleć nawet jak biust po wykarmieniu 3 dzieci będzie wyglądał. Pewnie będzie sterczał tylko wtedy jak będziemy schylaly się do mopa :-D

Majeczka jest bardzo grzeczna, cudowne dziecko. Jutro przyjadą teściowie i ją do piątku zabiorą do Dusznik Zdroju. Ja schowałam honor i poprosiłam o pomoc, inaczej nie mam co myślę żeby zdać ten egzamin.. Oczywiście pomoc jak najbardziej, ale na zasadzie "zabieramy Majkę"... jakoś wytrzymamy..
 
laski, widzicie która jest godzina? ja zwariuje.....nie myslcie, ze od 01.00 kiedy tu byłam ostatni raz spałam-nie e, w ogóle!!!!!!! Ale płakałam jak bóbr z bezsilnosci i zmeczenia.
Bo zmeczona jestem tak jak bym nie spała od miesiąca:szok:czyli zgodnie z prawda.
Naprawde mam dosc
 
Cześć....
zaprowadziłam dziś Laure na pieszo do przedszkola( doobre 20 minut na szybko a my dooobre 0.5 godziny szłyśmy... dobrze ze w drodze powrotnej koleżanka mnie zwineła bo bym chyba została gdzies na ławce ...kurde chcieć nie znaczy teraz móc...

no ale dziś póki co nie bolał mnie jeszcze kręgosłup...yuuupiiiii!!!!!!! chyba idąc za ciosem obiorę ziemniaki i zrobię sałatkę hehehe bo potem może być ciężko...


idąc z Laurą dziś i mijając kobiety z wózkami słyszałam tylko ,,mamo patrze mały dzidziuś w wózku i tam też i tam my też takiego mieć będziemy...

wczoraj mi kurier przywiózł zamawiane rzeczy dla maluchów i na szczęście były tam próbki płynów do kapieli i powiedziałam Laurze że to specjalnie dla niej...ale się ucieszyła.......
 
ja słuchajcie kapituluje, ta noc przelała szale goryczy-brak mi sił.
dodatkowo zaczeły mk sie skurcze nie regularne ale upierdliwe, jestem pewna ze nawet ktg by ich nie zapisało.
Ahhhhhhhhhh mówie Wam nie jest dobrze
 
ja słuchajcie kapituluje, ta noc przelała szale goryczy-brak mi sił.
dodatkowo zaczeły mk sie skurcze nie regularne ale upierdliwe, jestem pewna ze nawet ktg by ich nie zapisało.
Ahhhhhhhhhh mówie Wam nie jest dobrze

karola79 - a mąż albo mama pomaga Ci w dzień przy Franku żebyś mogła trochę odpocząć?? Przez tą bezsenność można się przecież wykończyć..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry