Witam Was bliźniacze mamy, chciałam do Was dołączyć. Jestem w 14tc dwuowodniowej, dwukosmowkowej. Powoli zaczynam cieszyć się ciążą, choc sa też chwile ogromnego strachu jak ja sobie poradzę z dwójka dzieci. Początki były straszne, choc fizycznie czułam sie dobrze to psychicznie siadłam, mój mąż też. Myslałam tylko "dlaczego ja?, nie chciałam przecież wygrywac konkursu na matkę polkę...Boję sie przebiegu ciąży, boję sie opieki nad dwójką, oby tylko zdrowych dzieci itd. Byłam na genetycznym usg w zeszłym tyg i nie powiem, jak widzielismy małe ludziki machające rączkami, nóżkami, słyszeliśmy bijące serduszka to gęby nam się bardzo cieszyły i powoli to do nas dociera, choć nie umiem pozbyć sie ogromnego strachu....mam nadzieje, że instynkt macierzyński w końcu zadziała i udźwignę moje podwójne szczęście:-) Mam nadzieje, nauczyć sie wiele od Was, oczywiście trzymam kciuki za Wasze ciąże i Wasze bliźniaki.
A co ją obchodzi to czy my się pomieścimy czy nie.. W ogóle to drugi raz w zyciu ją widziałam. Musiala z moją teściową rozmawiać że ja w ciązy jestem.
Wiem coś o tym...mam czwóreczkę,no i bliźniaki były wielkim zaskoczeniem.Minęły prawie 2lata a ja sobie radzę z tą gromadką.Fakt bywają naprawdę ciężkie dni do ogarnięcia ale uśmiechy i uściski wynagradzają wszystko.Trzymaj się cieplutko kochana.