No więc jeżeli chodzi o wagę moich pociech to nadal jest spora różnica dwutygodniowa,ale ze wszystkich badań wynika,że rozwijają się prawidłowo,tyle,że przez tą dysproporcję w wadze muszę mieć co tydzień usg,żeby kontrolować.Szyjka się trochę skróciła od mojego ostatniego badania,ale wszystko w środku pozamykane także jest nieźle.Co do skurczy to muszę brać leki no i sporo odpoczywać innej rady nie ma

biorę fenoterol i isoptin a oprócz tego jeszcze leki na tą moją nieszczęsną anemię,która niestety nadal jest mocna i nic się nie poprawia.Przepływy są ok.Tylko zastanawiam się jeszcze co tzn powiększony UKM nerki u jednego z dzieci

No to tak w skrócie.:-)
Moniek serdeczne GRATULACJE!! :-):-):-)
Dobrze ze jestes spowrotem

jesli chodzi o wage dzieciaczkow to tak jak juz Ci pisalam u Nas bylo identycznie.
do tej pory roznica miedzy chlopcami jest dwutygodniowa (cale szczescie nie zwieksza sie).
Badal Cie Dr. Prais ?
masz ciaze dwu czy jednokosmowkowa?
u Nas taka roznica byla gdzies od 22tyg no i przeplywy i wody byly wporzadku. dopiero w 28tyg ,usg pokazalo ze u mniejszego szkrabka przeplywy sie pogorszyly.
wiec bardzo dobrze ze rowniez bedziecie pod stala kontrola.
a ja 3mam kciuki zeby do samego konca bylo dobrze
a My dzis po kolejnym usg

przeplywy u wiekszego maluszka jak to mowia lekarze perfekcyjne ,u mniejszego też są ok , a wlasciwie nawet lepsze niz byly w niedziele

z czego baaardzo baaaardzo sie ciesze

jedyne co ,nie znamy jeszcze aktualnej wagi chlopcow, bo lekarz twierdzi ze takie co tygodniowe wazenie, sporo sie myli. . no ale nic. co by nie byylo ,poczekamy do poniedzialku
najwazniejsze ze nic sie nie pogarsza
i wiecie.... Strasznie teesknie za domkiem

chyba przezywam kryzys,
jak rano uslyszalam na skype od siostry ze Kubus odkad wstal ciagle placze , jest smutny i wogole , to wsiadlam w taxowke i pojechalam sobie do domku.. widze ze Kubus zaczyna przezywac ze mnie nie ma, a tatus no wiadomo musi pracowac, i tez nie za duzo bywa w domku..
smune to

no ale nic.. ogarnelam troszke mieszkanko,wstawilam pranie , spedzilam 4 godzinki z Kubusiem , no a potem musialam wracac bo zadzwonili do Meza z pretensjami ze mnie nie ma

hehe
no ale przynajmniej dzieki temu troszke lepiej sie poczulam ..
strasznie brakuje mi tego ze nie moge byc ciagle,jak do tej pory przy Moim Kubusiu

ehh.. ciekawe ile jeszcze...