reklama

Ciąża bliźniacza

Agatko gratuluje jeszcze raz i podziwiam,ze dajesz rade(chyba dzieci grzeczne masz) ja jako matka weteranka;-)czasami mam problem,a jak juz zaczynaja dwie plakac to nie wiem w co rece wlozyc,ale mimo narzekan i zmeczenia jestem szczesliwa matka i jak patrze na ich slodkie buzki to serce mięknie i wracaja siły.
Dziewczyny co do wagi to ja w tej ciazy przytyłam 25kg i wygladałam jak wieloryb,teraz juz mało co mi zostało do wagi sprzed czyli 53kg przy 166cm wzrostu,maz twierdzi,ze laska sie ze mnie robi;-),tylko brzucho jeszcze zwisa
 
Ostatnia edycja:
reklama
CZESC DZIEWCZYNY.co sie z wami dzieje,bo nic sie nie odzywacie?mam nadzieje,ze wszystko dobrze.ja mam dola dzisiaj ale juz zauwazylam,ze ma to zwiazek z pogoda-jak jest kiepska to i ja sie kiepsko czuje.
Ani Magda ani Agata nie daja znac co u nich.TOLIVE i LILLY tez sie nie odzywaja ze szpitala.ANUSKA,MATI-a co tam u was jak nastroje?
Dziewczyny dostałam dzisiaj smsa od LILLY
PISZE:
Ja jeszcze w szpitalu.Miało być dwa dni a zrobiło się pięć i nie wiem co dalej.MATI do mnie pisała że też w szpitalu.
Przesyła buziaki i pozdrowienia
 
Mati w szpitalu????
no to się porobiło :-(
no niech Was tam przebadaja i wracajcie szybko - to do Lilly i Mati

Donka -
dajesz nadzieję z tą wagą :tak: bo ja ostatnio czyli 2,5 tyg. temu miałam 18 kg na plus, więc pewnie te 20 też przebiję albo już przebiłam i bałam się kiedy to zejdzie

ja zmykam na małą dzremkę bo nie wyrabiam..do wieczorka:-)
 
Agata silna z Ciebie kobieta. Podziwiam i gratuluje zdrowych i mocnych dzieci. No to miałaś przejścia. Trochę mnie to przeraziło i dało do myślenia na temat porodu bo ja będę rodzić w takim zwykłym szpitalu powiatowym w pipidówie który ma różne opinie (z przewagą tych złych) :baffled: ale jest blisko i znam kilka osób z personelu i będę się przez to na pewno czuła bezpieczniej niż w obcym szpitalu.

lilly, mati - trzymajcie się cało w trójpaku jak najdłużej!!! i szybko wracajcie do zdrowia. Trzymam kciuki za Was. Mati daj znać co się stało. skąd to nagłe leżenie w szpitalu.
 
Ja dzis leniu****e cały dzień ale już mam tego leżenia trochę dość, szkoda że pogoda taka paskudna i jutro ma być podobnie a już myślałam, że trochę sie jutro poruszam na świeżym powietrzu. Co do gardła też mnie pobolewa dziś trochę ale i tak ze mną lepiej niż było.

anuśka powiem Ci, że dołuję sie tą wagą bo jeszcze przed ślubem ważyłam 57kg (po diecie z 65kg) po ślubie zamieszkaliśmy z rodzicami męża i z moją okraszającą wszystko teściową. Bez pracy siedząc na dupie w rok czasu odzyskałam kg z nadmiarem i przed ciążą ważyłam już 70kg teraz będzie gdzieś z 77kg (wysoka też nie jestem bo 166cm) a to dopiero 23 tydzień i do tego mój mąż obawia sie mojej wagi co mi nie pomaga. Ja się czasem podśmiewam, że go przegonię a on od razu sie denerwuje, chociaż to nie bedzie takie trudne jak on od momentu mojego zajścia w ciąże to może z 10 kg schudł.
 
mati i Lilly trzymajcie się Kochane!Zaciskać nóżki jak najdlużej ;-)Właśnie dla mnie to dziwne że mati się dziś nie odzywała a tu tak wiadomość:-(

dzidka biedulko nie przejmuj się a męzowi powiedz że Ci przykro jak puszcza uwagi co do Twojwj wagi,powinien Cie teraz wspierac a nie dołować:tak: Ja przed ciążą ważyłam 50 kg przy wzroście 165 a teraz 57,8,w pierwszej ciąży podobnie w przed samym porodem ważyłam 59
 
reklama
Agata strasznie mi przykro, ze tak Cie potraktowali:( Na szczescie wszystko dobrze sie skonczylo.... Ja generalnie odradzam stawianie sie anonimowo w szpitalu w przypadku ciazy blizniaczej, dziewczyny jesli macie taka mozliwosc doprecyzxujcie ten temat ze swoim lekarzem prowadzacym nawet jesli bedzie sie to wiazalo z dodatkowym kosztem. Zdrowie maluchow jest najwazniejsze a i po co sie stresowac...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry