Czesc dziewczyny.MIKI-dzieki za informacje.bardzo sie zmartwilam,ze dziewczyny w szpitalu-szczegolnie zdziwilam sie ,ze MATI tez.trzymam kciuki,zeby szybko wracaly do zdrowka.ja caly wczorajszy dzien(do popoludnia)przelezalam a potem mialam gosci to mi czas szybciej zlecial.dzisiaj tez bro i ponuro ale wyjde na troche,bo nogi mnie od lezenia bola-to chyba krazenie.dziewczyny pozdrawiam wszystkie.milego dnia.MIKI-daj znac jak bedziesz cos wiedziala o dziewczynach i pozdrow je ode mie.
,najlepiej wcześniej dogadać się ze swoim ginem że jakby przyszło do porodu to żeby był w szpitalu,to w końcu on jest lekarzem prowadzącym i toon powinien rozwiązać ciążę
