Cześć Dziewczynki:-) Pamiętacie mnie jeszcze;-)
Często Was podczytuję ale nie mam kiedy pisać bo moje Gwiazdy nie należą do śpiących w dzień. Mają już 2,5 miesiąca i 2 tygodnie temu ważyły Hania 4300 a Maja 4900. Urodziły się z taką samą wagą ale jedna niejadek, a druga mały kałmuczek.
Wczoraj moje dzieci odkryły, że żyrandol jest najfajniejszy w domku, więc jak ryczą to wkładam je w wózek i stawiam pod żyrandolem i trochę spokoju jest. No i wczoraj odkryły, że ich rączki są fajne i można je ładować do buzi :-)
A tak to małe terrorystki, czasem się tak drą, że muszę uciekać na balkon, albo puszczać wodę w łazience, żeby tego nie słyszeć i nie lecieć ich brać na rączki. Bo moje rączki są najfajniejsze i najlepiej jakby na nich non stop leżały. Na szczęście po kąpaniu i karmieniu tak ok godz 21 idą grzecznie spać i budzą się o 4. Tak jest od paru dni i mam nadzieję, że im zostanie.
Kobietki lekko nie jest ale wszystko jest do ogarnięcia:-)
Mati gratuluję maluszków. Wprawdzie przyszły na świat nieco wcześniej, ale takie kruszyny niesamowicie pięknie sobie radzą. Zobaczysz jak szybko będą przybierać na wadze i niebawem będziecie się nimi cieszyć w domku.
anuśka dorodne dzieciątka powiłaś. Wspólczuję stresów po porodzie, ale teraz już wszystko będzie ok.
niuleczka kciuki zaciśnięte za szczęśliwe powitanie pociech po tej stronie brzuszka.
Za wszystkie dubeltowe mamusie trzymam ogromne kciuki, życzę jak najmniej dolegliwości ciążowych i spokojnego dotrwania do bezpiecznego terminu.
A to moje Grzdyli, od lewej Maja i po prawo Hania
