reklama

Ciąża bliźniacza

czesc dziewczyny mam wiadomosc:
LILLY URODZIŁA!!!!!!!!!!!!!
musze pochwalic sie za nią ze urodzila siłami natury!
jak dobrze pamietam to jedna gwiazda ok 1900gr a druga ok 2600gr
jak wróci ze szpitala to napewno wszystko opisze dokladnie
apropo moich maluchów to ppojecia nie mam kiedy je dostane do domu ale wiem ze nie szybciej niz 3 tyg conajmniej
Miloszek troszke schudl lekarka mowila ze to dlatego ze do respiratorka byl podlaczony
jutro juz beda probowac odlaczyc go od cpapu i mam nadzieje ze bedzie gonil siostre :-):-)
 
reklama
ankos86 gratuluję dzieciaczków i życzę dużo szczęścia i ciesz się, że chcą cyca, ja bardzo chcę karmić piersią, i zdrowsze i tańsze :-).

chyba miałaś na myśli anuśkę bo ja jeszcze w trójpaku;-)

lilly gratulacje!!!! czyli mniejsza zachowała różnicę wagową do końca ale waga dugiego dzieciątka piękna! zdrówka życzę i szybkiego powrotu do domku. noi tak jak od początku chciałaś - poród siłami natury!!! super :-)
a wiecie co sobie właśnie uświadomiłam?!
następna w kolejce jest zabolek i ja (1 dzień po niej) potem cailina (3 dni po mnie) więc dziewczyny jesteśmy prawie na równi!! :szok: ale poczekajmy kilka tygodni jeszcze. mi tak ok 26 czerwca wystarczy. chociaż jakbym dała rade dłużej to nie pogardzę :-)

Moniek śliczne są twoje córeczki. i jak masz już fajnie że noc przesypiają. myślałam że dłużej trzeba na taki komfort czekać.
 
lilly to twarda sztuka :-) sn wywalczyła, super! :-D niech szybciutko dochodzą do siebie, a Ty mati koniecznie przekaż gratulacje i pozdrów od nas:tak:
swoja drogą mati to świetna wiadomość że już synusia chcą odłączyć:tak: A ty jak się czujesz??? rana zaczela się goić??co Ci w tym wymazie wyszło, masz już wynik???

mnie ta pogoda też przytłacza jakoś, głowa boli, siły braki ta zgaga potworna...:-(chciałam ciuszki zacząć prać, ale muszę chyba na trochę słonka poczekać
 
Ostatnia edycja:
Ankos, ja tez mysle by przynajmniej do 20stego wytrzymac;-). Ale cos czuje, ze u mnie to bedzie lipiec, oby choc jego poczatek, bo bede duza, nieruchliwa i bardzo marudna! No i nie wiem gdzie sie te moje Robaczki pomieszcza!
 
no ja lipcem też bym nie pogardziła :-) ja już mam czasami wrażenie że moja skóra dużo już nie wytrzyma jak zaczynają się wiercić i przekręcać to aż boli.
a ja właśnie spakowałam swoją torbę do szpitala. jakoś wcześniej nie miałam weny. i dowiedziałam się że torby dla dzieci nie muszę mieć. tzn nie muszę zabierać ubranek ani rożków itp tylko na wyjście bo położne u mnie kąpią dzieci i ubierają w szpitalne ubranka. ja mam tylko mieć pieluchy i chusteczki, krem do pupy no i biorę sobie jeszcze niedrapki, skarpety i czapeczki. jak coś to w każdej chwili wyślę kogoś po rzeczy bo szpital jest oddalony tylko o kilka km.
absolutnie nie mogę butelek zabierać ani smoczków bo oddziałowa ma świra na punkcie tego.
 
wow, no to macie dziewczyny pomysły z tym lipcem:tak:.... ja tu myslę na razie żeby jednak w czerwcu nie rodzić a lipiec juz będzie ok :tak: bo dalej to nie wiem czy jednak więcej krzywdy dzieciom nie zrobię upychając je w tym moim brzuchu:-(
zobaczymy co mi lekarka powie w środę, czy się cos wcześniej szykuje

ankos a z tymi smokami to co taka zaparta??? bo ja właśnie żałowałam ze synek go w szpitalu nie chciał. Bo po 2 godzinnych maratonach wiszenia na cycu miałam tak poranione brodawki że w trakcie karmienia łzy same leciały:wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:
Hej Dziewczynki,

noooooo...dzieje sie, a dzieje u Was...

Mati
- ciesze sie, ze Miłoszek ma sie lepiej i oddyca bez respiratorka..wyobrażam sobie jaka jestes szczęśliwa :-) jeszcze tylko Ty do siebie dojdź, a wszystko pójdzie jak z płatka..trzymam kciukasy :tak:
Niuleczka - to co, dzis twój wielki dzień??? a moze już nawet tulisz dzieciaczki? wszystkiego naj w kazdym bądź razie :-D
Lilly - Tobie też gratuluję !!! no, no..i to poród SN!!! brawo!
Anuska - no fajnie, ze juz w domku jestescie :-) wszystkiego dobrego dla Ciebie i dzieciaczków :-) no i szybkiego "ogarnięcia" życzę i oby dolegliwości po cc ustąpiły :tak:


a dla wszystkich cieżarówek dobrego dnia zyczę :-)

My jeszcze trochę katarzymy, nie chce dziadostwo przejśc, ale jak powiedziała dziś położna nie pierwszy katar nie ostatni i na spacerek nas wypycha, także pewnie pójdziemy jak starsza siostra z przedszkola wróci :-)
 
dziewczyny a ja to się teraz porządnie zestresowałam!
właśnie przeczytałam w internecie że w moim szpitalu dziewczyna w 32 tyg urodziła martwe dzieci - bliźniaki!!!:szok:
bo lekarze zaniedbali i przetrzymali ją a wody jej odeszły i dzieci poprostu się udusiły!!!. zresztą to długa historia bo jeszcze poznałam szczegóły od tej znajomej położnej. masakra jakaś. teraz pozostało mi się modlić żebym trafiła na moją gin podczas porodu bo innym lekarzom tam już nie zaufam!
do tej pory jakoś nie przejmowałam się porodem i tak jakoś "ludzko" do tego podchodziłam ale teraz dosłownie mam stracha co to będzie!:-(
 
reklama
Ankos, nie martw sie na zapas, nigdy do konca nie wiadomo jak bylo. Nie ma co czytac o takich rzeczach i sie stresowac na zapas! Jak czujesz kopniaki to nie ma co panikowac. Nie wiem jak u ciebie, ale u mnie na szczescie przy blizniakach to jest ciagle podlaczenie do wszelkich mozliwych urzadzen jak tylko sie porod zacznie, na co tez pewnie bede sklinac bo oznacza, ze nie mozna chodzic tylko trzeba lezec.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry