reklama

Ciąża bliźniacza

reklama
Cześć dziewczynki.Powróciłam po dosyć długim czasie.:-):-)
No więc udało mi się wytrzymać krócej w ciąży niż zamierzałam.W nocy z 3na 4 czerwca urodziły sie moje dziewczynki :-) Poród sn tak jak chciałam,chociaż to było spore ryzyko w moim przypadku,ale lekarze o wszystko zadbali.Tak więc pierwsza na Świat przyszła Lenka 2700 i 48cm a druga Zuzia 2000 i 45cm.Dziewczynki ze względu na wcześniactwo musiały trafic do inkubatorów.Dopiero wczoraj wróciłyśmy do domku.Miały szereg badań które niestety na początku nie wyglądały dobrze,ale na szczęście te wyniki o które się bałam najbardziej przyniosły poprawę o czym napiszę przy okazji.A tak w ogóle to okazało sie po porodzie,że dziewczynki były połączone naczyniami i wystąpił syndrom podkradania.Nieźle,człowiek chodzi do lekarza a potem co innego się okazuje.

Niestety nie nadrobię teraz wszystkich postów,ale Gratuluję wszystkim rozpakowanym Mamusiom :-)

Pozdrawiamy cieplutko:-)
 
Moje dziewczyny :-)

nk.jpg
 
Lilly- piękne córeczki - Gratuluje!! :-)
Mam do Cuebie pytanko- czy córy są jednojajowe czy dwujajowe? Bo juz wcześniej pisalysmy o tej różnicy w rozmiarze bo u mnie tez jest ta różnica bardzo duża miedzy dziećmi . A teraz piszesz o tym zespole podkradania wiec zastanawiam sie czy w dwujajowych tez tak moze być? U mnie w 18 tc chłopczyk ważył 250g a dziewczynka 156g i ja mam dwujajowe i tez cały czas mnie badają i kontrolują choć na razie pokazuje, ze mała rośnie prawidłowo .
 
LILLY-dobrze,ze juz jestescie w domku.Dziewczynki sa przecudne:-):-)Ogromne gratulacje dla Ciebie.na szczescie z malymi i z toba dobrze.napisz co grozilo dziewczynkom i czy mialo to jakis zwiazek z twoimi dolegliwosciami i czy u ciebie wszystko wraca do normy?ktory to byl u ciebie tydzien ciazy?
 
Dziewczyny, wychodze dzis z Rorkiem do domu, niestety bez Cianka, ktory ciagle pracuje nad jedzeniem, najwczesniej jutro moze bedzie mogl wyjsc. Na przemian ciesze sie i placze, ale chyba lepiej, ze juz do domu pojdziemy bo jeszcze jakiejs depresji poporodowej sie nabawie, bo sama nie moge siedziec bez plakania a w domu ktos zawsze mnie bedzie umial zmotywowac do dzialania. Na szczescie dzis przyjezdza moja mama, bo nie wiem jakby to bylo z moimi hormonami jak w poniedzialek moj poszedlby do domu, a ja sama z jednym malym a myslami przy drugim...
 
lilly nareszcie!!!! :-):-) super dziewczynki :-):-):-) gratuluję i ciesze się że już wszystko ok :tak: nabierajcie teraz sił i zdrówka Wam życzę;-)

dzidka ja prałam rożki i i poszewki na pościel ale samej pościeli, tj kołderki i poduszek nie. Zresztą jak wiem z doświadczenia to poduszki i tak długo używać nie można a i ta kołderka nie była mi potrzebna. Najpierw synek spał w rożku a potem pod kocykiem bo było lato :tak:

dzidka i wiolka opadł wam już brzuch??? bo ja sobie dzisiaj uświadomiłam że mi tak:szok::szok::szok: coś dziwnie od 3 dni zgagi nie mam którą miałam co wieczór i bez renni zasnąć się nie dało i jakoś dusić się przestałam. No i ciocia której tydzień nie widziałam tak stwierdziła więc obaw już nie mam :wściekła/y: To pewnie też dlatego te rozstępy tak nagle teraz wylazły... kurczę trochę się przestraszyłam... co prawda w pierwszej ciąży opadł mi dosyć wcześnie bo jakieś 4 tyg przed ale w drugiej i to z bliźniakami to inna inszość :confused:
Rozpakowane dziewczyny pamiętacie ile wcześniej wam ten brzuszek opadł????
 
Witam:-)

Lilly cudowne córeczki:-D

Malena ja absolutnie w ciąży nie byłam na żadnej diecie:tak: W tej ciąży w ogóle nie miałam mdłości,nie wymiotowałam i super się czułam.Jak jadlam obiad to nie obyło sie bez dokładki:-D Sprawdziłam w karcie ciąży ile w danych tc miałam kg na plusie i tak-w 17tc 3kg wzwyż, a w 30 tc 8 kg do przodu. Stosowałam no-spę do 32tc a potem do 37tc fenoterol bo miałam częste twardnienia brzuszka. A z komplikacji ciążowych to jeszcze plamienia w 3 miesiącu ciąży. Witaj w klubie chudzielców:-D A jak sie czyta o ciąży bliźniaczej na necie to niby otyłe kobiety najczęściej zachodzą w ciąże bliźniaczą:confused:

Cailina biedna przeżywasz że nie możesz wyjść z oboma synkami:-( wiem co czujesz, tez się tak czułam jak istniało prawdopodobieństwo że moja córcia zostanie przewieziona do innego szpitala,dosłownie to było godzinę po cc a ja dostałam wtedy takiej siły że myślałam że podniosę się z łóżka i polecę do Amelki bo w tamtej chwili widziałam ja jedynie chwilkę na sali operacyjnej:tak:

Pikka mi opadł brzuszek na tym etapie co jesteś TY w tej chwili;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dzięki dziewczynki :-)

Lola
moje dziewczyny mają szanse być jednojajowe,ale jak pytałam lekarza to mówił,że żeby mieć pewność trzeba by sprawdzić DNA a tego robić nie będę bo szkoda kasy.

Wiolcia według mojej karty ciąży był 36 tc a wg.lekarzy w klinice był 35 nie pełny konkretnie 34 i 5 dni.Jak było faktycznie to nie wiem.No więc dziewczyny oprócz tego,że w inkubatorkach to przez moją cukrzycę w ciąży plus wcześniactwo miały problemy z cukrami,ale wyłam jak bóbr po badaniach kardiologicznych.Starsza przez to że była obciążona miała mocno przerośnięte serduszko,a młodsza dziurkę w sercu.Na dzień dzisiejszy u młodszej dziurka się prawie zamknęła i lekarz uspokaja,że całkiem sie zamknie.(gdyby tak nie było konieczna by była operacja,łata na to miejsce) a u starszej też polepszenie duże i kardiolog mówił,że wróci z czasem serce do normy.Za 2 tyg mamy kontrole kardio.Ogólnie przez to,że były połączone naczyniami wystąpiły te problemy z sercami.Mówił lekarz że u bliźniąt dosyc często zdarzają się tego typu problemy.Najbliższa wizyta kontrolna za tydzień w patologii noworodka,potem okulista,kardiolog itd.przy wcześniaczkach lepiej wszystko kilka razy sprawdzić,tak twierdzi nasz pediatra który nas prowadził w szpitalu.Mam tylko nadzieję,że przez to że są wczesniakami nic nie wyjdzie z czasem.

No i nie wiem czy pamietacie,ale jak w maju kładłam się do szpitala to miałam w planie po kilku dniach wrócić jeszcze w trójpaku,ale nie wróciłam.W jednym szpitalu leżałam kilka dni a potem odesłali mnie do kliniki.Cycusiem już nie karmię,bo z góry wiedziałam,że po powrocie do domu sie na to nie piszę,bo nic innego bym nie robiła,a mam jeszcze jedno dziecko i obowiązki domowe.No więc panny piją mleko w proszku.Jak dojdą do 3 kg to zmienię na jakieś troszkę tańsze bo zbankrutuję na tym dla wcześniaczków.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry