reklama

Ciąża bliźniacza

reklama
Kilka stron wcześniej była rozmowa na temat tych wózków i (przepraszam, ale nie pamiętam kto) pisał, że były w nich jakieś problemy z kółkami czy z ramą, że nie wytrzymywała ciężaru. Najlepiej odszukaj kilka stron wstecz :) ogólnie wózek wygląda na sensowny:-)
 
Hakima, ja nadal jestem zdecydowana rodzić w Bogucicach i cieszę się, że masz takie pozytywne wrażenia po pobycie tam. Z niecierpliwością czekam zwłaszcza na Twoje wrażenia z porodu. Chciałabym umówić się w najbliższym czasie na wizytę w tym szpitalu, ewentualnie zwiedzenie odziału, dowiedzenie się co trzeba ze sobą zabrać na poród. Mam tak ok 50 km, ale myślę że zdążę dojechać. Narazie ze stacjonarnym lekarzem nie rozmawialam o rodzaju porodu. A orientujesz się, jaki mają stopień referencyjności jeśli chodzi o oddział dla noworodka. Wiem, że odziały neonatologiczne najlepsze mają stopień III.

A z tą cholestazą to mam nadzieję, że się nie potwierdzi.
 
palam00 ja tez jestem z Gorzowa
rodzilam rowniez w naszym szpitalu wojewódzkim ciaze prowadzilam u dr.Alicji chrustowskiej i jestem zadowolona bo opieke przed porodem (a lezalam ponad 2 mies w szpitalu na patologi ciazy) tez mialam ze strony pani doktor dobrą
CC robil mi ordynator i dr Gadomski
jesli chodzi o opieke neonatologiczną to jest rewelacja ( mam wczesniaki z 32hbd) wiec troszke w szpitalu byly
w razie pytan pisz na priv
 
Hakima- ja nie miałam cholestazy, miała marcikuk u mnie było podejrzenie,bo swędziała mnie skóra na brzuchu i jedna ręka,ale nie dłoń tylko od łokcia w dół tyle,że u mnie była też wysypka typu pokrzywka, ja miałam dermatazę ciężarnych, brałam maść sterydową i pomogło, najgorsze jest to,że uczulenia dostałam od kremów na rozstępy-od Musteli i Elancyl,więc od 30 tygodnia niczym takim nie mogłam się już smarować i od razu popękała mi skóra na brzuszku...:( Mam nadzieję,że to nie to u Ciebie,bo to niebezpieczne i pewnie chcieliby rozwiązać Ci szybciej ciążę, wiem,że przy tym świństwie robią najpóźniej w 36-37 tygodniu cc. Idź szybko do lekarza i zrób badanie krwi na próby wątrobowe i te "kwasy".

Miss Cinname- nie przeszkadzasz mi i zawsze jak masz ochotę to się odzywaj,może nie odpisuję od razu,ale zawsze staram się do wszystkich odpisać. A jak ty się czujesz?

Dziewczynki obiecane zdjęcie maluchów, takie ze szpitala jeszcze,bo nawet nie mam jak ogarnąć wspólnej sesji w domku, zazwyczaj jak małą jest karmiona to Gabryś śpi a jak ona idzie spać to jego budzimy na karmienie, może jak będą starsze to uda się jakąś sesję zrobić-marzy mi się taka w Studio jak miała Sylha:)

P1040681.jpg

Lola-pisałaś o tym,że przy dwójce można lepiej się zorganizować niż przy jednym dziecku i że zawsze masz czas na makijaż itd-podziwiam Cię jesteś dzielną mamusią..ja staram się dbać o siebie,ale zdarza mi się,że cały dzień przechodzę w piżamie ani się obejrzę to już 17.00 i nawet nie opłaca mi się malować i ubierać:( staram się jednak wychodzić czasami z domu na 1h-2h i robić sobie jakieś przyjemności, ostatnio byłam kupić kurtkę a dzisiaj poleciałam do fryzjera i takie wypady dodają mi skrzydeł:tak: u nas z karmieniami się przeciąga,bo karmimy co 3h,ale samo karmienie dwójki trwa 1-1,5h więc wychodzisz od nich z pokoju i za 1,5 h następne karmienie a w międzyczasie Gabryś często się budzi, płacze, trzeba go uspokajać,masować brzuszek i tak w kółko. Mam nadzieję,że jak skończą 2-3 miesiące to będzie już lepiej. Mimo wszystko sama wiesz,że nawet okropne zmęczenie i brak czasu dla siebie jest niczym przy szczęściu jakie dają takie maluszki, choć jak mały dostaje szału to tak się drze,że mówię do niego,że chyba mi ktoś go w szpitalu podmienił:-p
 
Gienek, ale piekne te twoje maluchy! super zdjecie!
u mnie waga przez swieta +1kg. czyli w sumie jestem juz 3,5kg do przodu. wizyta u mojej 'groznej' prywatnej ginki jutro wieczorem, zobaczymy czy pochwali czy zgani.
 
gieniek cudne maluchy... Kurde no, zawsze sie rozklejam jak Ktoras z was rozpakowanych wrzuca zajecia maluszkow. Chyba bedzie trzoda na porodowce jak zaczne wyc :szok:...
Juz nie moge sie doczekac!!! Brzuchem juz prawie szoruje po podlodze, mam nadzieje, ze juz niedlugo! Nie chce doczekac do konca do 38 tyg bo sie boje ze za dlugo. Nie wiem czy nic sie nie stanie jak juz mialam pare tyg temu podane sterydy na plucka? Wizyte mam dopiero za tydzien...
 
reklama
Gieniek - super ze sie odezwalas. Śliczne maluszki :-) wiadomo ze czasami jest taki dzień ze sie chodzi w pizamie i bez makijażu :-) fajnie właśnie sobie wyskoczyć czasami na zakupy samemu czy fryzjera :-) ja tez wtedy sie relaksuje i potrzebuje takich chwil. A co do karmien to niestety początki są trudne. Tez karmie do tej pory w dzień co 3 godz bo dzieci jak budziki drą sie co do minuty ale za to nocki juz cudowne bo np karmienie o 23 potem o 3 w nocy i potem o 8:30:-) czyli juz tylko raz budzą sie w nocy. Poki co robię tak ze jak jedno sie obudzi a drugie śpi to wtedy wybudzam żeby za jednym razem nakarmić . A jak w końcu z twoja laktacja? Bo ja karmie moim sciagnietym mlekiem tylko 2 razy lub daje pierś tylko rano i wieczorem a reszta mm.

onlyone- ja nie wiem jak to jest ze sterydami. Ja dostałam w 34tc a rodzilam w 37tc. Trzymam kciuki za ciebie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry