reklama

Ciąża bliźniacza

Gienus - cudne maluchy. Przypomnij ile waza strasznie duze sie wydaja.
Mije chlpaki juz po szczepieniu. Mati ok a Filipa bolaly nozki przy kazdym ruchu plakal bardzo nawet nie jadl. Dostal calpol i dziecko wrocilo do normy butelka w moment oprozniona byla. Wczoraj w nocy dali popalic najpierw jedennpotem drugi w koncu oba na raz. A emek na nocce ja sama o zgrozo. Teraz Filip tez marudzi ale emek w domu. Waza Filip 4160 a Mati 4020. A znajoma moja przed swietami urodzila chlopca 4600!!!! Naturalnie!!! Nie wiem jak ona tego dokonala.
Hakima - ja mialam poczatek cholestozy. Stopy mnie swedzialy jakiscas ale nie zwracalam wiekszej uwagi. Potem dlonie (zwlaszza wewnetrzna strona) i rece do lokci. Drapalam sie cala noc. No i ogolnie cale cialo ale jak juz sie zaczelam drapac. Wysypki nie mialam tylko czerwone ale od drapania sie. Lepiej skonsultuj z lekarzem
 
reklama
Gienuś - śliczne maluszki :-) normalnie nie można oczu oderwać.:-)
A propos tych sterydów - to w Polsce decyduje o tym lekarz prowadzący? Czy podają jak się jest w szpitalu?
 
Marcikuk - dzięki za informacje o cholestazie. Ja sobie myślę, że to chyba jednak nie to, ale powiem dzisiaj lekarzowi, mimo że przestało swędzieć.

lilonka - decyzja zależy od lekarza prowadzącego. U mnie powodem było podwyższone ciśnienie no i jak to w ciąży bliźniaczej - możliwy wcześniejszy poród, jak to lekarz stwierdził, "to że dzisiaj jest wszystko idealnie nie oznacza że jutro nie rozpocznie się akcja porodowa". Ja miałam podane w 31 tc.

Onlyone - ja czytałam o tych sterydach i generalnie podejście do nich jest takie, że one pomagają a nie szkodzą. Czytałam (w książce na temat ciąż bliźniaczych i mnogich), że te sterydy wpływają przede wszystkim na płucka, ale też mówi się, że mają wpływ na lepsze funkcjonowanie układu pokarmowego u wcześniaków itp.
 
A tak w ogóle to nie wiem Onlyone jak Ty masz, ale ja w nocy mam ochotę sobie coś zrobić... ech... spanie w nocy ze wstawaniem co półtora godziny odeszło siną w dal. Teraz wstaję co 15 min, co 30 min... co 45 min... albo maks co godzinę jak mi się mocniej przyśpi... jednym słowem masakra.... (a najgorsze jest to, że w ciągu dnia chodzę rzadziej....) do tego tak mnie dzisiaj głowa bolała w nocy, że miałam ochotę usiąść i płakać:-(

Zaraz zmykam do lekarza, ciekawe co mi dzisiaj powie, mam listę pytań jak zwykle :-D
 
Cześć wszystkim w Nowym Roku!
Mnie niestety dopadło jakieś zapalenie gardła :-( Rodzina mnie zaraziła, wszyscy prychają i kichają. Gardło mam całe czerwone i pieruńsko boli, ledwie łykam, ale gorączki nie mam. Próbowałam płukać roztworem z soli kuchennej, ale mam tak silny odruch wymiotny, że nic z tego... Popijam herbatki i jem czosnek. Do lekarza idę dopiero w poniedziałek :( Poradźcie, co może przynieść ulgę z rzeczy, które "można" ssać itp.
 
Asiek - też tak miałam - w nocy ledwo spałam, bo nie szło przełykać. To było wirusowe zapalenie gardła. Ja płukałam wodą z solą i szałwią na zmianę, do tego piłam kisiele i parzone siemię lniane, żeby nawilżyć śluzówkę. I jeszcze nawet zdecydowałam się na płukanie olejem lnianym, chociaż po pierwszym podejściu miałam odruchy wymiotne, ale jak w nocy nie dawałam rady to i olej był mi niestraszny. Do tego syrop z cebuli, mleko z miodem i czosnkiem i herbata z sokiem z malin. I okłady na gardło z wodą z octem. Pierwsze 3 dni były najgorsze, a potem już coraz lepiej:-)
 
Lilonka - no ja ledwie przełykam, daaawno już tak mnie nie przyatakowało. A te okłady z woda z octem to po prostu ciepła woda z octem i namoczona w tym gaza/ręcznik przyłożony do gardła?
 
Witajcie w Nowym Roku!!!
Nowy Rok przywitalam choroba ktora ciagnie sie od swiat, wlasnie wrocilam od lekarza i dostalam antybiotyk, poniewaz mam ostre zapalenie zatok.:-(
Asiek - ja ostatnio jak mialam zawalone gardlo tak jak Ty to po konsultacji z lekarzem ssalam CHLOROCHINALDIN i psikalam sobie gardlo HASCOSEPT (polski odpowiednik TANTUMVERDE, ktore tez moze byc stosowane). Mi zadne domowe sposoby nie pomagaly, dlatego musialam wprowadzic leki. A jak bylam po swietach u mojego Gina to powiedzial ze na przeziebienie mam brac PARACETAMOL (ale sam tzn nie zadne APAPY itp) oraz RUTYNOSCORBIN (lub jakis odpowiednik tzn CERUTIN, RUTINACEA itp.)
Normalnie nie dosc ze musze lezec to przez te glupie zatoki nie spie, najchetniej bym sobie na jakis czas usunela pol twarzy z prawej strony, zeby nie bolalo.
Gieniek - dzieciaczki przeslodkie:-)
 
asiek ja tez przerobialam to cholerstwo. Dostalam tylko syrop na kaszel (do dzis pokasluje), a dlatego ze to podobno wirus, no i wiadomo - ciaza nic nie zapisali. Trzeba przelezec, przeczekac. Jak goraczka to paracetamol. Ja smarowalam szyje vickiem I nosilam szalik w domu - taki polarowy, wtedy lepiej sie oddycha. Syrupy z cebuli, czosnek i inne domowe sposoby tez nic...
hakima ja mam tak samo. Juz 5-6 dzien jak wstaje w nocy co godzine na siku, siedze na lozku, gacie sie przez okno, laze po domu... Masakra. Jestem nieprzytomna w dzien. Podsypiam na sofie w pozycji siedzacej ale tak po 15-20 min. Lezec moge tylko na prawym boku, bo na lewym - budze sie z bólu (zebra), na plecach - robi mi sie slabo... Coraz gorzej jest, dlatego czekam juz zeby urodzic. Wierze, ze teraz byloby wszystko ok. Myje podlogi, odkurzam, piore, gotuje, tak z przerwami, bo musze usiasc, ale nic.... Trzymaja sie chyba pepowiny :)
 
reklama
Dzięki dziewczyny! tantum verde mam, ale bałam się stosować.
bojka - współczuję z tymi zatokami, rok temu przez to przechodziłam, niestety zakończyło się antybiotykiem :( brr, paskudztwo!
Onlyone - trzymaj się jeszcze ociupinkę! Moja koleżanka miała cc równo w 35 tygodniu i bliźniaki (parka) piękne i zdrowiutkie (ok 2500, 2400), nawet ich nie wkładali w żadne inkubatory, ale ona dostała odpowiednio wcześniej sterydy, tak więc one chyba głównie pomogły w tym, ze maluszki same pięknie oddychały od razu po porodzie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry